|
Witam!
Dorzucam jeszcze troszkę opisu kopalni w Annopolu. Samo wejście prowadzi sztolnia upadową, która przebiega na początkowy odcinku bardzo płytko pod ziemią, kiedyś była na tym odcinku obudowana szynami kolejowymi ale niestety wysokie cenny złomu sprawiły że już nie jest. Jako że do drogi jest blisko słychać jak przejeżdża tir. Jest tez parę obrywów po około 150 metrach docieramy do ceglano betonowej tamy z niewielka dziurą, za tama zaczyna się troszkę inny świąt, resztki obudowy drewnianej, mocno spróchniałej i prawie w całości poprzewracanej, dużo obrywów. Taki chodnik ciągnie się do drugiej tamy tym razem drewnianej, za ta tamę przebieżność upadowej się poprawia. Na końcu rozchodzi się ona w prawo i lewo, niestety w lewo to sę nie pochodzimy potężny zawał liniowy, natomiast w prawo jest sporo dostępnych korytarzy. Jest tez niezła pajęczynka małych korytarzy bocznych. Jest to taka siatka równoległych korytarzy, nie zawsze drożnych. Myśmy siedzieli w kopalni kilka dni. UWAGA KOPALNIA JEST DOŚĆ NIEBEZPIECZNA I PRZEZNACZONE RACZEJ DLA DISWEIADCZONYCH EKSPLORATORÓW. Co po zatem , hmm, ma planik spenetrowany wyrobisk jak ktoś będzie chętny dajcie znać. W kopalni jest poro pięknych grzybków, widzieliśmy też kilka nietoperzy, zachowały się również elementy wyciągarek, kół kierunkowych. Buszowaliśmy również na powierzchni, tam tez są ciekawe rzeczy ale o tym kiedy indziej jeszcze tam nie wleźliśmy :)
Pozdrawiam
|