|
Ciekawa technika:) Nazywa się, jak dobrze pamiętam: odwracanie kota ogonem...
Polemizować możemy wtedy, gdy przedstawisz jakieś argumenty... Wtedy dyskusja ma jakikolwiek sens, a nie gdy tylko z założenia chcesz odrzucić moje fakty, żeby wykazać się na forum i nie stracić "autorytetu" w danej dziedzinie... Założę się, że gdyby śp. Bogdanowski (z całym szacunkiem) napisał rozprawkę na temat tego obiektu, uznał byś to za pewnik i nigdy nie podważył jego argumentów! Ale to, że grupa zapaleńców gromadzi materiały i poświęca swój czas żeby wyjaśnić los mało komu znanego obiektu na peryferiach Miasta, musi koniecznie świadczyć o tym, że z jakiego założenia by nie wyszli to muszą być w błędzie. Dość wąskie horyzonty... Jeśli forum nie jest odpowiednim miejscem na takie rozmowy to zapraszam na priv:) Zresztą przy takich rozmowach wychodzi do czego są pierwsi krakowscy "miłośnicy": do pustej gadaniny i wyśmiewania innych za to że mówia o czymś innym niż jest napisane w książkach...
Cóż dla Ciebie jest to dobra lekcja, w końcu przyznałeś komuś rację;)
|