Teraz jest sobota, 6 czerwca 2026, 08:31

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kopalnie Uranu w Kletnie k./ Stronia Śląskiego
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2005, 23:17 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
[ img ][URL][URL=http://imageshack.us][ img ]
[ img ][ img ]

Udokumentowane początki górnictwa w Masywie Śnieżnika sięgają połowy XIV w.
Górnictwo i hutnictwo na tym terenie rozwijało się z przerwami do lat trzydziestych XX wieku. W Kletnie wydobywano kolejno rudy żelaza, srebra, miedzi i ponownie żelaza. Według zapisków kronikarskich jedna ze sztolni, tzw. Mroczna Sztolnia, założona w 1577 roku, przyniosła ludziom wiele nieszczęść. Można domniemywać, że owe nieszcześcia były wynikiem odkrytej cztery wieki później radioaktywności. Od 1945 roku rozpoczęto w Związku Radzieckim intensywne badania nad nad nową bronią. Stalin będąc pod wrażeniem amerykańskiej przewagi po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki zalecił wszczęcie szeroko zakrojonych prac nad bronią jądrową. Naukowcy pod kierownictwem Igora Kurcztowa otrzymali bardzo szerokie uprawnienia. Po wojnie, ze względu na strategiczne znaczenie surowców promieniotwórczych, na podstawie zawartej w 1948 roku umowy pomiędzy Polską a ZSRR rozpoczęto intensywne prace poszukiwawcze. Całość prac prowadziła radziecka służba geologiczna, nadzór sprawowała również radziecka administracja wojskowa. 15 lipca 1948 roku radzieccy geolodzy, badając aktywność starych hałd w okolicach Kletna stwierdzili podwyższone promieniowanie gamma przy jednej ze sztolni. Już w tym samym roku rozpoczęto eksploatację rud uranu z hałd i starych sztolni. Po ich wyeksploatowaniu rozpoczęto tu budowę kopalni, która nosiła nazwę Kopaliny. W następnych latach kopalnię znacznie rozbudowano. W sumie wykonano 37 km wyrobisk, w tym 3 szyby o głębokościach 83-150 m, 27 sztolni oraz wiele wyrobisk bocznych. Złoże rozpoznano również poprzez liczne wiercenia.
W kopalni zatrudniano polskich robotników, praca tu należała do wyjątkowo ciężkich ale i zarazem niezwykle dobrze płatnych. Urobek wywożono konwojami samochodowymi w specjalnych małych workach pod silną eskortą wojska.
Ze względu na znaczne wyeksploatowanie złoża w marcu 1953 roku zakończono w Kletnie wydobycie uranu, jednak kopalnia nie zaprzestała całkowicie swojej działalności. Do 1958 roku wydobywano tu fluoryt, mający zastosowanie jako topnik. Po tym okresie zaniechano eksploatacji podziemnej, część wyrobisk zostało zalanych, wejścia do nich uległy zawaleniu, jednak niektóre z nich nadal pozostają dostępne. Od maja 1958 roku w Kletnie rozpoczęły pracę kamieniołomy marmuru zwanego "Białą Marianną", lecz w ostatnim czasie, z uwagi na zagrożenie Jaskini Niedźwiedziej, stanowiącej rezerwat przyrody, zaprzestano wydobycia. W 2002 roku została udostępniona do zwiedzania sztolnia nr 18. Była to niegdyś sztolnia poszukiwawcza pozbawiona złóż rudy uranowej, jednak otwarcie zostało poprzedzone szczegółowymi badaniami bezpieczeństwa radiologicznego. Trasę można bezpiecznie zwiedzać, podziwiając na ścianach przepiękne wystąpienia okolicznych minerałów jak i przygotowane ekspozycje (stare plany kopalni, mapy sytuacyjne, wystawę okolicznościowych kufli górniczych).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2005, 23:27 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Plany Kopalni Uranu w Kletnie!!!
[ img ]
[ img ]
Fragment planu trasy turystycznej Kopalni Uranu w Kletnie

[ img ]
Otwarcie trasy turystycznej w Kopalni Uranu w Kletnie
[ img ]
Następna fota z otwarcia tasy turystycznej w K. U. Kletnie
[ img ] Turyści przed otworem kopalni Uranu w Kletnie


Ostatnio edytowano niedziela, 11 grudnia 2005, 23:35 przez Mar, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 grudnia 2005, 23:33 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
W 2002 roku udostępniona została do zwiedzania część wyrobisk byłej kopalni uranu w Kletnie w gminie Stronie Śląskie.

Kompleks kopalniany składa się z wyrobiska o całkowitej długości 37 km, w tym 20 sztolni, a także 3 szyby o głębokościach 83-150 m. Udostępniona do zwiedzania sztolnia nr 18 znajduje się ok. 800 metrów od centralnego parkingu w Kletnie, przy drodze łączącej Kletno z Sieną. Stanowi ją wyodrębniony system wyrobisk znajdujący się w północno-wschodniej, najwyżej położonej części kopalni; jej wlot znajduje się na wysokości 773 m n.p.m.
Chodnikami zwiedzający przechodzą trasę o długości ok. 200 m, oglądając atrakcyjne wystąpienia miejscowych minerałów (fluoryt, kwarc i inne) oraz szereg specjalnych ekspozycji. Wyjście znajduje się w miejscu byłego wlotu sztolni. Chodnik posiada szerokość 1,5 – 2 metry, wysokość od 1,7 do ponad 2 metrów. Temperatura wewnątrz wynosi około +7° C. Sztolnia jest całkowicie bezpieczna pod względem promieniowania radioaktywnego.

[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
:jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 grudnia 2005, 16:58 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 29 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4456
Lokalizacja: Stalowa Wola / Krakow
tak bezpieczna to ona jest bo to jest sztolnia fluorytowa uran znajduje sie glebiej.... a to zielone to jak mnie pamiec nie myli to chryzokola na fluorycie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 23:18 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): piątek, 16 grudnia 2005, 22:31
Posty: 507
Lokalizacja: Sosnowiec
W latach 90-tych planowałem tutejsze sztolnie fluorytowe i uranowe m. in. Lodowa - mam zrobione ich szkice, mapke z lokalizacja i opisy. Obiekty mają średnio po 200m długości. Kilka lat temu tez amatorska grupa grotołazów ze Stronia Śląskiego przekopała sie przez zawał w jednej z tych sztolni odkrywając ok 5km nowych ciagów. Niestety nie wiem o która sztolnie chodzi bo informacja ta ze wzgledu na to że jest to sztolnia uranowa, niebezpieczna dla penetracji jest trzymana przez odkrywców w tajemnicy. Moze ktos zna szczegóły ? :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 23:21 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Geolog wstaw twoje plany tego co poplanowałeś i może fotki masz z tamtych czasów?????????


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 23:23 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): piątek, 16 grudnia 2005, 22:31
Posty: 507
Lokalizacja: Sosnowiec
Zdjęć niestety nie mam - musze poszukac plany i opisy w swoim archiwum i wkrótce to wstawię


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 17 grudnia 2005, 12:35 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): piątek, 16 grudnia 2005, 22:31
Posty: 507
Lokalizacja: Sosnowiec
AD sztolni Kletna na zboczu Rudki
Znajduje się tu 8 znanych dziś sztolni, z czego część jest zawalonych.

( Nr inw PL – S – W – 279-288 )
Dostępne są ( nazewnictwo własne – nazwy w archiwum są różne często do tych samych obiektów ):
1. Sztolnia Lodowa 500m długosci, miała ok. 3500m )
2. Sztolnia i szyb z wagonikiem ( 400m długości )
3. Sztolnia Fluorytowa ( 300m długości )
4. Sztolnia Teresy ( 30m długości dalej zawał, miała 600m )
Sztolnie Lodowa znajduje się ok. 400m od parkingu gdzie wysiadają grupy idące do Jaskini Niedźwiedziej, sztolnia Teresy powyżej tuż za Wielka Hałdą, Sztolnia Fluorytowa za kolejna tzw Małą Hałdą powyżej, a sztolnia i szyb z wagonikiem obok tuz przy drodze ( ok. 20m od drogi ) na Rudkę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 17 grudnia 2005, 21:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
No to Geolog licze na twoje plany inni pewnie też!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2005, 00:14 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 14 listopada 2002, 01:00
Posty: 112
Lokalizacja: Gdynia
Co do obiektów na zboczach Rudki to jest ich tam o wiele więcej !
Sztolnia lodowa ( u mnie figuruje pod taką samą nazwą) wg planów górniczych miała 7,2km. Chodniki dostępne obecnie to około 4,5 km. Ten system łączy się z kopalnią Henrietta a w głównym chodniku transportowym widoczna jest też przebitka do jakiegoś chodnika poszukiwawczego niedostępnego z zewnątrz. Henrietta ma około 4km długości i stanowi plątaninę chodników położonych na różnych poziomach. Coś jak "Labirynt perłowy" w Tarnowskich G. Aktualnie na II poziomie tej kopalni jest około 30uSv/h.
Sztolnia w której stał kiedyś wagonik a właściwie jego część to najdalej na północ wysunięty chodnik kopalni Sachsstolle. Obecnie poziom "D" odwiedzany jest często przez nurków. Z większych obiektów jest tam "Ed....stollen" nazwana przez nas sztolnią Edyty. Nazwa wzięła się od wyrytego w kamieniu napisu przy wejściu. Niestety nie jest on czytelny w całości. Obiekt ma około 3km chodników na różnych poziomach i należy chyba do najbardziej rozległych kopalni w tamtym rejonie. Rozległym nie jeśli chodzi o długość korytarzy tylko ogromne przestrzenie jakie tam są. Komory urobkowe mają w kilku miejscach 7m wysokości !!!
Mniejszych wyrobisk jest tam o wiele więcej. Numeracja arkuszy planów górniczych wg. WUG-u z 1975 roku : 3455/12 , 3455/14 , 3455/15 , 3455/23-29 . Te mapy obejmują całe pole wydobywcze o którym niestworzone historie opowiadają przewodnicy z kop. uranu/fluorytu. Mapy z 1952 roku opracowywane też w archiwum OBB oznaczane są jako sachs12,14,15 aż do 29. Niewiedzieć czemu dokumentacja jednaj z tych kopalni fuguryje również w Centralnym Archiwum Wojskowym ale to już inna historia :666
Wyrobiska Rudki i okolic są bardzo ciekawe ale jednocześnie bardzo niebezpieczne ze względu na kiepski stan techniczny chodników.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2005, 11:41 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2005, 14:19
Posty: 143
Lokalizacja: Wolsztyn
mar napisał(a):
W 2002 roku udostępniona została do zwiedzania część wyrobisk byłej kopalni uranu w Kletnie w gminie Stronie Śląskie.
Kompleks kopalniany składa się z wyrobiska o całkowitej długości 37 km, w tym 20 sztolni, a także 3 szyby o głębokościach 83-150 m. Udostępniona do zwiedzania sztolnia nr 18 znajduje się ok. 800 metrów od centralnego parkingu w Kletnie, przy drodze łączącej Kletno z Sieną. Stanowi ją wyodrębniony system wyrobisk znajdujący się w północno-wschodniej, najwyżej położonej części kopalni; jej wlot znajduje się na wysokości 773 m n.p.m.


Widzę, że zainteresowanie pouranowym wydobyciem trafiło na podatny grunt. Dlatego pozwałam sobie o czymś przypomnieć i wkleić pewien artykulik. Znałem kiedyś ludzi robiących w uranie. Nie dożywali sędziwego wieku :cry:

Temat artykułuy: Pouranowy obszar idzie w zapomnienie - Ostatni świadkowie

Kod:
 STRONIE ŚLĄSKIE. Już mało kto pamięta, że w południowej części ziemi kłodzkiej wydobywano uran. W zapomnienie poszedł fakt, że wiele osób zmarło z powodu choroby popromiennej. Natomiast ci, którzy mieli z tym związek i jeszcze żyją, po prostu są zapomniani...

Przez długie lata w rejonie Stronia Śląskiego setki osób pracowało w kopalniach uranu. Drążyły podziemne tunele w poszukiwaniu promieniotwórczego pierwiastka. Niemało z nich przypłaciło to życiem. Zapomniano zaś o tych, którzy są wśród nas. Do tej pory nie dostali żadnych odszkodowań, ani rekompensat. Nie poprawiły się też w żaden sposób ich warunki bytowe. - Większość górników ze sztolni w Potoczku umarło na raka. Ja jeszcze trwam. Nie wiem czy ktoś, oprócz mnie, pozostał - mówi Mieczysław Smoleń z Boboszowa. - W kopalni uranu pracowałem dwa lata. Tam, w wyniku wypadku, straciłem wzrok i palca. Koledzy wyprowadzili mnie ze sztolni. Gdyby nie pewna zakonnica dziś nie miałbym dłoni, lekarze doprowadzili do martwicy. Czy dostałem odszkodowanie? Nie. Okazało się, że mi się nie należy, bo byłem ochotnikiem. A jaka to różnica? Za co miałem żyć? Otworzyli kopalnię to się zgłosiłem. Nikt nie mówił, że to uran i czym grozi praca przy nim. Dzisiaj nie mogę nic przeczytać, ani napisać. Mam zaświadczenie, że tam pracowałem, ale to do niczego mi się nie wlicza, nic z tego nie mam, tylko stracone zdrowie. A przecież płaciłem składki ZUS-u. Pierwszą grupę renty otrzymałem dopiero w sierpniu br., okazało się, że powinienem ją mieć już od szesnastu lat!

Warunki w kopalniach były skrajnie niebezpieczne. Robotnicy do wyrobisk dostawali się za pomocą kotła przyczepionego do lin. Opuszczano ich do ponad stumetrowego szybu. Za pomocą tego samego kotła wydobywano promieniotwórczy urobek. Jeden taki kurs na powierzchnię o mało nie skończył się dla p. Mieczysława śmiercią. Błąd operatora spowodował, że "dźwig" z pracownikami zaczął spadać w czeluść. Na szczęście zdołano zareagować. W samych sztolniach również nie było najlepiej.

 Potwierdza to Władysław Łukaszewicz, mieszkaniec Pisar. - Kopalnia? Przecież to tajemnica. Już nie? Pracowałem tam jako młody chłopak. Cały czas było mokro bo ze stropów lała się woda. Mieliśmy takie duże kapelusze ochraniające głowę. Pracowaliśmy bez rękawic. Jednak najgorsze były wybuchy. Po każdej eksplozji ładunku, w tunelach były tumany kurzu. To wszystko wdychaliśmy. Nie mieliśmy żadnych masek. Gdy nie było czym oddychać, osłanialiśmy usta chustką, ale kurz wciskał się w oczy, wszędzie. Nie było żadnej wentylacji. Tylko kompresory cały czas chodziły. Po dwa na zmianę. W okolicy pięciu kilometrów był jeden wielki hałas. Miejsce pracy oświetlaliśmy karbidówkami. Gdy zgasły, otaczała nas ciemność. Płace miałem niskie. Niektórzy zarabiali więcej, ale nikt z górników nie otrzymywał wysokich zarobków. Później leżałem w szpitalu na płuca. Nie otrzymałem odszkodowania za utratę zdrowia. W latach pięćdziesiątych, gdy eksploatowano te wyrobiska, wszystko było ściśle tajne. Blokowano drogi, sprawdzano każdego, kto chciał dostać się w ich sąsiedztwo. Kadrę stanowili Rosjanie, robotnikami byli Polacy. Kopalnie zlikwidowano w ciągu jednego dnia: wysadzono wejścia do sztolni. Obecnie już mało kto wie, gdzie się znajdowały. Jednak w Pisarach do dziś istnieją wejścia do szybów, jeden z nich ma głębokość około 60 m. Wprawdzie zabezpieczono go betonową klapą, jednak w jej środku znajduje się otwór. A do tragedii nie trzeba wiele. Wystarczy, by ktoś z ciekawości tam zajrzał. Wraz ze zlikwidowaniem kopalni zapomniano o ludziach i niezabezpieczonych miejscach. Czas zaciera ślady po nich.

Więcej na:
http://www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=1687


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2005, 12:33 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005, 20:40
Posty: 1500
Jeżeli chodzi o kopalnie uranowe w samym Kletnie to przypomina mi się niesmaczny incydent?!!!
Jakieś 10 lat wstecz podczas penetracji starych po uranowych hałd wraz z kolegami klubowymi zbieraliśmy różnorakie minerały, następnie poszukiwaliśmy drożne otwory kopalń, czasu niestety nie było już za dużo. I namierzyliśmy pierwszy lepszy szyb wentylacyjny do którego był plan zjazdu na linie na jego dno.
Niestety ja jako królik doświadczalny ruszyłem pierwszy w dół teren był nieprzyjemny, no i nastąpiło wielkie bum z którego ledwo uszłem z życiem.
Podczas zjazdu na ok. 6metrze runęły na mnie stare spróchniałe belki zalegające w ścianach, a następnie obsunęły się niezbyt stabilne ściany, koledzy widząc to wszystko nie zastanawiali się długo i targali mnie z liną do góry ile tylko sił w rękach. Nie powiem najadłem się olbrzymiego strachu wtedy.
Zastanawia mnie tylko jedno w jakim stanie jest obecnie ten szyb wentylacyjny??? Miał on ok. 25- 30 metrów głębokości i był pierwszym tego typu przy hałdzie idąc od strony asfaltowej drogi z Kletna?????????


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2005, 13:33 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): wtorek, 14 grudnia 2004, 18:11
Posty: 474
No nieźle , widzę , że działacie na moim terenie operacyjnym :D
No dobrze , a ma ktoś jakies info na temat pouranówek w okolicy wsi Jodłów i Pisary koło Międzylesia ?? Całkiem niedaleko od Kletna...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL