|
Sztolnia była głębiona w kierunku południowym do skrzyżowania torów kolejowych Głuchołazy - Złote Góry w Czechach- Konradów. Przed jednym z samotnie stojących domów znajduje się duże zasypane wyrobisko o średnicy 18 m.
Dalej sztolnia przebiegała równolegle z szosą prowadzącą do przejścia granicznego. Znajduje się tutaj kilka remizów, które mogły być dawniej starymi szybami. Na początku 2001 roku u jednego z takich remizów doszło do zapadnięcia terenu.
Za przejściem granicznym, już po stronie czeskiej, znajdują się w lasku, oznaczanym na starych mapach nazwą Gickerei, następne dwa doły. Chodzi prawdopodobnie o miejsce, gdzie w czasie pierwszej próby głębiono szyb bezskutecznie w kierunku wschodnim a dopiero po kilku latach błądzenia górnicy kontynuowali głębienie w kierunku południowo-zachodnim. Znajduje się tutaj skupisko kilka większych jam oraz mnóstwo większego materiału na polach, jako pozostałości po większej ilości mniejszych jam. Ta okolica nazywana jest na starych mapach Pingenfeld. Wydaje nam się, że właśnie tu należy poszukiwać sztolnię Sorkelsberg. Głębokość szybów mogła osiągać 30 - 50 m.
Sztolnia prowadziła dalej w kierunku południowo-południowo- zachodnim pod niewyraź nym wzniesieniem terenu aż do remiza, w którym znajdują się największe wklęsłe kształty. Chodzi o dwie jamy. Chodzi o dwie jamy (10 ´ 8 ´ 7 m i 8 ´ 6 ´ 4 m), które mogły należeć Miękkiemu Cechu. Do wejścia do sztolni jen jednak tylko 4,5 km (a wg ź ródeł historycznych miała być długa 6 km). Z tego powodu oraz patrząc na pas remizów na starych mapach działek ciągnący się dalej na południe, jesteśmy przekonani, że również Sztolnia św. Trzech Króli prowadziła dalej na południe aż do skrzyżowania dróg polnych, gdzie można znaleź ć resztki kilku jam. Wejście do sztolni znajduje się od tego miejsca w odległości 5,5 km.
Można więc powiedzieć, że przebieg Sztolni św. Trzech Króli można zrekonstruować dziś na podstawie odnalezionego wejścia do sztolni z hałdami, trzech jam po stronie polskiej oraz dalszych 11 dochowanych grup jam po stronie czeskiej. Według danych technicznych sztolni (głębienie w niezabezpieczonych nawodnionych skałach, długość 6 km i głębokość około 100 m) można Sztolnię św. Trzech Króli uważać za wyjątkowe dzieło techniczne XVI wieku. Do jej głębienia i utrzymania trzeba było wydać olbrzymiego trudu. Jest więc naszym obowiązkiem przekazać potomnym jak najwięcej informacji dotyczących tego wyjątkowego dzieła. Jedną z możliwości jest realizacja międzynarodowej ścieżki dydaktycznej, za pośrednictwem której społeczeństwo mogłoby zapoznać się z resztkami zabytków, które odzwierciedlają zdolności naszych przodków. Częścią składową takiej ścieki mogło by być również odnowione wejście do sztolni.
Sztolnia Trzech Króli to najbardziej znaczące wyrobisko "Miękkich Dołów" w rejonie Głuchołaz. Należy ją uważać za wyjątkowe dzieło techniczne XVI wieku.
Przestrzeń pomiędzy Głuchołazami i Zlatymi Horami tworzony jest skałami z okresu kulmu i dewonu (łupek, marmur). W dawniejszych korytach rzek znajdują się osady rzeczne tworzone gruboziarnistym żwirem. Cała okolica pokryta jest osadami polodowcowymi i rzecznymi (żwiru i piasku) z nieprawidłowym występowaniem domieszek glin w warstwach górnych również z warstwą lessu i glebami spłukanymi w czasie powodzi. W części wschodniej terenu znajduje się w nadkładzie znajduje się warstwa o grubości 1- 3 m tworzona póź niejszymi osadami rzecznymi tarasu geologicznego Prudníka(1) pochodzącego z okresu holocenu.
Te wszystkie osady zawierają złoża złoto, które zostało tu spłukane z złóż pierwotnych występujących na Příčné hoře nad Zlatymi Horami. Najbogatsze w złoto są osady rzeczne znajdujące się w dawnych korytach rzek, gdzie zawartość złota waha się w granicach 1 - 0,5 g/m3. Rzeczne i polodowcowe osady w nadkładzie zawierają już złota znacznie mniej (0,01-0,03 g/m3), ponieważ miejscowe osady złotonośne są zmieszane z osadem lodowcowym, który złoto nie zawierał(2).
Najstarsze ślady dawnej działalności górniczej znajdują się w miejscach, gdzie osady złotonośne występowały bezpośrednio na powierzchnię terenu (prawy brzeg rzeki Bělá, Sarni potok, Gikerei). Pierwsza wzmianka historyczne o wydobyciu złota w tych miejscach pochodzi już z okresu koło 1224 roku(3). Najpierw wydobywano osady powierzchniowe. Po ich przesianiu przystępowano do wydobycia osadów złotonośnych w warstwach znajdujących się głębiej pod powierzchnią ziemi. Do tego celu potrzebne już było wykorzystanie urządzeń technicznych używanych na złożach pierwotnych: jam i sztolni. Chodziło jednak o specyficzny rodzaj wydobycia, wiec taki rodzaj eksploatacji złoża nazywamy "eksploatacją miękką" (Weichezeche). Pierwsze wyrobiska tego typu pochodzą prawdopodobnie z przełomu XV i XVI wieku.
Pierwsze konkretne wzmianki o wyrobiskach miękkich wywodzą się ze sprawozdania nieznanych nam osób z okresu około 1560 roku. Opis tego sprawozdania pochodzący od hetmana M. L. z Kreuzenstein został wydrukowany w 1717 roku w Wrocławiu(4). W pierwszej części sprawozdania opisywany jest sposób głębienia sztolni i wyrobiska kopalni Sorkelsberg, Nowy Sorkelsberg i św. Jakub. Według danych autora (1549) i opisu było wyrobisko prowadzone na przełomie XV i XVI wieku, eksploatacja przebiegała w okresie 20 - 30 lat(5). Na podstawie tej wiadomości oraz polecenia Hipolita Černina oraz niektórych górników rozpoczęto głębienie nowej sztolni Trzech Króli.
Dnia 8 lutego 1550 roku z nakazu biskupa wrocławskiego Baltazara z Promnitz rozpoczęto głębienie sztolni odwadniającej i udoskonalono sposoby badawcze oraz instrukcje i przepisy przeznaczonego dla personelu urzędu górniczego w Zlatych Horach(6). Wydobycie rozpoczęto 5 marca 1550 roku(7). Jednym z udziałowców kopalni był również książę Jerzy II. Legnicki i Brzeski mający w 1559 roku zysk z jednego udziału 2 złote węgierskie. Następnym znaczącym udziałowcem był hetman ziemski polsko - raciborski Jan z Oppersdorfu(8).
V 1577 roku po raz pierwszy pojawia się wzmianka o nowej kopalni nazywanej jako Miękki Cech, który wsławiły przede wszystkim znalezione tu wielkie kamienie złotego kruszca w latach 1590 i 1591 (1,387 i 1,783 kg)(9). ściana jamy kopalni była pionowa i osiągała głębokości 50 miar (90 - 100 m), osadzona była kieratem końskim a także wodną maszyną wydobywczą(10). Znaczącym rokiem sztolni Trzech Króli to 1595 rok, kiedy to wg dokumentów historycznych miało się odbyć zebranie górników (23.5.1595). Do przebicia się do sztolni Miękkiego Dołu brakowało już tylko 59 sążni (ca 110 m)(11). Jednak prace zostały zatrzymane, jak dowiadujemy się o tym z relacji do cesarza Rudolfa II. (14.4.1598)(12). W końcu jednak doszło do przebicia sztolni i trzeba było się teraz troszczyć również o tę sztolnię i wg jej nazwy rozpoczęto nazywać całą kopalnię, jak dowiadujemy się z komunikatu śląskiego mistrza górniczego Jana Kaufmanna z 1 XI 1603 (13). Koszty utrzymania sztolni były bardzo wysokie (3-4 talarów kwartalnie za każdy udział) a złoto wydobywano coraz mniej w porównaniu np. z kopalniami w Dolním Údolí (1 - 1,5 kwintala tygodniowo, tj. ca 4,89 g). W czasie próby o rozszerzenie wydobycia została kopalnia zalana wodą i nie były już nigdy odnowiona (14).
W czasie badań terenowych udało się wyśledzić prawdopodobną lokalizację Sztolni św. Trzech Króli15. Wejście do sztolni znajduje się 100 m od stacji kolejowej Głuchołazy - Zdrój, tuż nad torami kolejowymi Głuchołazy - Mikulovice. Znajdowały się tutaj dwa wgłębienia. Wgłębienie położone w kierunku na wschód mogło by być prawdopodobnie pierwszą ze sztolni, która powstała przełomie XV i XVI wieku. Długość większej sztolni - północnej - wynosi 60 m a szerokość 10 m. W sztolni znajdowała się studnia z cembrowiną, która mogła służyć jako jama odwietrzająca. Pomiędzy torami kolejowymi znajduje się rozległa płaska hałda (dziś ogródki).
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
|