Teraz jest piątek, 1 maja 2026, 00:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: pytanie o studnie...
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 13:41 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 8 czerwca 2005, 11:45
Posty: 269
Witam :piwo :piwo :piwo
Jakoś dziwnie zaintresowałem się studniami.
Podobno partyzanci ukrywali tam broń, radiostacje i materiały wybuchowe.
Troche mnie to dziwi, bo niby jak ?
Sam mam starą studnie, nie wiem jak ona wygląda na dnie, czy jest jakas druga słucha komora czy jak ?
Bo przecież nie trzymali tego w wodzie, a i ludzie się tam chowali...przecież by sie utopili.
Możecie mi wytłuamczyc jak to jest mozliwe, może ktos by narysował w paintcie jak to mogło wyglądac.
Normalnie pobierali z nich wodę i wyjmowali/chowali rzeczy.
Czy przedmioty te nie były narażone na korozje ?
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 14:24 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): czwartek, 15 czerwca 2006, 11:49
Posty: 71
Lokalizacja: Nowy Targ (Małopolska)
masz racje, partyzanci składowali broń itp. w studniach bo niedawno w mojej okolicy saperzy wyciągli dużo zabawek.. wszystkie w idealnym stanie..

a niżej obrazek z jakiegoś forum o partyzantce..

pozdrawiam
irontomy :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 14:25 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): czwartek, 15 czerwca 2006, 11:49
Posty: 71
Lokalizacja: Nowy Targ (Małopolska)
[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 16:06 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 8 czerwca 2005, 11:45
Posty: 269
bo widzisz, u mnie pełno takich przedwojennych studni, teraz już wiem :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 16:28 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): czwartek, 15 czerwca 2006, 11:49
Posty: 71
Lokalizacja: Nowy Targ (Małopolska)
Tylko uważaj i nie wpadnij do wody.. ;)
a jak coś będzie ciekawego to pokaż :)

pozdrawiam
irontomy :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 17:40 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 8 czerwca 2005, 11:45
Posty: 269
aha, mam jeszcze jedno pytanko, czy to dodatkowe pomieszczonko oni sami wykuwali i wykopywali czy może ono było już razem ze studnią (było wybudowane podczas budowy studni?)
I jak oni tam wchodzili? Po drabinie czy jak?
Jeżeli tak to przecież musieli postawic ją na dnie, musiała by byc bardzo długa.
Na jakiej głębokosci najczesciej były te pomieszczonka?
I jaki one były duże.
Przepraszam za tyle pytań ale jestem ciekaw.
Jak coś znajde to pewnie tam to zostawie (po co później spawac lufy i niszczyc cos pięknego, niech sobie czeka na lepsze czasy [skoro przez tyle lat nic im nie było to czemu miało by cos byc])
Jestem zdziwiony, bardzo pomyslowa i praktyczna rzecz.
I jak ktos nie wie, a na studni jest pokrywa to praktycznie nie do odkrycia.
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 20:50 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 4 maja 2006, 20:18
Posty: 111
U mnie w domu jak sie schodzi do studni to sie bierze deske i przeciąga ją przez 2 górne szczeble drabiny. Następnie wkładało sie drabine do
studni tak żeby zaczepić ją tą deską na powieszchni. Oczywiście tak żeby dało sie po niej zejść na dół.
A co do komór to raczej potem budowali. Chociaż u sąsiada na samym dole są puste, piaskowe komory

PS: Dołaczam rysunek. Jest schematyczny :)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 22:22 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 8 czerwca 2005, 11:45
Posty: 269
jutro ide popatrzec w pare studni.
Tylko czy taką komorę można dostrzec z góry czy dopiero będąc w środku ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 22:42 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 4 maja 2006, 20:18
Posty: 111
No może być cięzko. Zależy od studni. Znczy jaka głębokość, skąd pada słońce gdzie stoisz itp. A im niżej tym ciemniej i trudniej coś zobaczyć


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 23:23 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 21 stycznia 2006, 22:17
Posty: 1178
Lokalizacja: Lublin
Studnie bardzo ciekawy temat.Ja kiedy kamera vhs była nie dostępna robiłem to tak: większe lustro i słoneczny dzień starałem się tak ustawić lusterko żeby odbite promienie słoneczne wpadały do studni i oświetlały jej wnętrze,i manewrując lustrem widziałem wiele ale nie wszystko.A kiedy kamerę można było kupić za niewielkie pienądze robi to kamera.Tyle że tu już potrzebne żródłó światła.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 23:31 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): czwartek, 15 czerwca 2006, 11:49
Posty: 71
Lokalizacja: Nowy Targ (Małopolska)
A ja wchodziłem później do każdej studni w okolicy w następujący sposób:

-Kupiłem 20m. liny
-Brałem towarzysza (sąsiad)
-Kładliśmy belkę na górę studni
-I spuszczał mnie do środka

Na 5 studniach znalazłem tylko 1 pomieszczenie i w dodatku puste :cry: ale zawsze to coś ;)

pozdrawiam
rontomy:666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 23:44 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 21 stycznia 2006, 22:17
Posty: 1178
Lokalizacja: Lublin
Jeszcze raz zabiorę głos w sprawie studni a w zasadzie o niebezpieczeństwie jakie one stwarzają. To co da się ocenić wizualnie to pestka ,ale mnie chodzi o powietrze i jego składniki w starych studniach. Jest tyle wypadków zatrucia i zasłabnięć podczas takich prac lub poszukiwań że można pracę magisterską ba nawet doktrat napisać.Ja podczas zejść do starych studni używałem aparatu powietrznego izolacyjnego AP-10 dlatego dalej żyję.Stosowana jest metoda na świeczkę ja jej nie polecam. POLECAM ROZS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 lipca 2006, 23:51 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): czwartek, 15 czerwca 2006, 11:49
Posty: 71
Lokalizacja: Nowy Targ (Małopolska)
Dobrze wiedzieć na następny raz ubiorę maskę gazową..
Dzięki za rade

pozdrawiam
irontomy:666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 lipca 2006, 00:02 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 21 stycznia 2006, 22:17
Posty: 1178
Lokalizacja: Lublin
I tu już byś nie żył celowo napisałem IZOLACYJNY a czym jest maska gaowa????? Aparat powinie cię odizolować od powietrza i gazów jakie mogą się wytworzyć w nieurzytkowanych studniach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 lipca 2006, 09:33 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 14 listopada 2002, 01:00
Posty: 112
Lokalizacja: Gdynia
Burshot - zadałeś pytanie jak budowano te pomieszczenia w studniach. Ów tajemnicze schowki budowane były podczas kopania studni i pełniły normalnie funkcję lodówki. Potocznie nazywane też były lodówkami. Właściciele gospodarstw trzymali tam żywność łatwopsujca się czy też inne rzeczy które powinny przebywać w niższej temperaurze. Studniane lodówki były naprawdę fantastycznym pomysłem. Funkcji skrytek na kosztowności i broń nie pełniły w polsce jednak długo. Lodówki zapełniano szybko niekiedy nawet dorobkiem całego życia kiedy armia rosyjska "wyzwalała" nasz kraj. Jak wiadomo gdziekolwiek byli - szabrowali. Głównie przed nimi chowano cenne przedmioty - kosztowności , porcelanę ale i również żywność !
Ruskie jednak szybko nauczyli się gdzie trzeba szukać :-(
Inną metodą chowania przedmiotów w studniach było zwyczajne topienie . W studniach które miały wysoki poziom wody - topiono najczęściej porcelanę , kompletne zastawy stołowe a nawet przedmioty ze srebra lub złota - topiono wszystko co stanowiło jakąś wartość i czemu woda nie mogła zbytnio zaszkodzić. Kiedy poziom wody był nisko - wrzucanie porcelany odpadało , gdyż podczas lotu nabierała ona dużej prędkości i kiedy osigała poziom lustra wody - rozbijała się o nie.
Partyzanckich metod było jeszcze wiele innych. Schowki urządzano też po zewnętrznej części cembrowiny studni. Tam gdzie nie było za dużo wody - topiono metalowe balie , które tworzyły coś w rodzaju kesonu. Balia "przykrywała" pojemniki z czymś , co chciano ukryć.
Możnaby pisać na ten temat kilka stron.

Podczas eksploracji studni sprawą podstawową jest jak wiadomo bezpieczeństwo. Nie będę się tu rozpisywał o tym że wchodząc należy zapewnić sobie bezpieczne wyjście i asekurację od góry bo myślę że są tu sami dorośli i myślący ludzie.
Trudną kwestią jest właśnie sprawa powietrza a konkretnie jego składu. Znając średnicę studni , jej orientacyjną głębokość do lustra wody oraz miąższość gruntu w jakim studnia jest wybudowana można bardzo precyzyjnie obliczyć na jakiej głębokości mogą wystąpić anomalie składu powietrza. Obliczenia te dotyczą studni o głębokościach powyżej 20m liczone od góry do lustra wody. W studniach płytkich stosuje się nieco inne - proste reguły:
1. Przy otworze studni który nie jest zamknięty - pewna wymiana powietrza ma miejsce do głębokości 6,5 długości średnicy studni.
Jeśli więc studnia ma 1m średnicy to można przyjąć że powietrze zdatne do oddychania - czyli bezpieczne będzie do głębokości 6,5m.
2. Przy zamkniętym otworze studni - wymiana powietrza następuje do głębokości 3,2 x powierzchnia otworu wlotowego. Tu jak widać współczynnik jest dużo mniejszy ;-)

Kiedy studnia jest otwarta to podczas deszczu - padające krople wody transportują na dół czsteczki tlenu. Jest ich tam wtedy wystarczająco dużo aby spędzić w 20 metrowej dziurze 30 minut. Dobrze jest wiedzieć że wymiana powietrza w studniach następuje już podczas minimalnego ruchu "czegoś" wewnątrz cembrowiny. Wystarczy kilka razy opuścić i podnieść wiadro na łańcuchu a zawirowania warstw powietrza spowodują w pewnym - niewielkim zakresie przewentylowanie odcinka studni.

Tu też możnaby pisać i pisać w nieskończoność ....

Sprawa masek przeciwgazowych. NIE nadają się one do stosowania w studniach. Maska przeciwgazowa jest maską filtracyjną. NIE uzupełni ona braku tlenu w powietrzu !!!!! Jak to mawiają - nie da się z g...a ukręcić bata ! Jeśli już ktoś decyduje się na podobny sprzęt to w grę wchodzą jedynie aparaty oddechowe. Doskonale sprawdzają się zwykłe aparaty ucieczkowe stosowane w górnictwie. Czasem można na allegro kupić za grosze :D

kurde. encyklopedia z tego wyszła .

p.s. jest w Polsce kilka miejsc gdzie studnie z lodówkami występują baaaardzo często.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL