Witam.
Ano w tym bunkrze są jakby takie wbite w sciane beleczki.
[ img ]
Po wydłubaniu ich dłutem
[ img ]
Okazuje się że środku pusto, za drewnem jest beton o właściwosciach stali, rypłem w niego dłutem to iskry poleciały, aż się żem poparzył :roll:
[ img ]
Wydłubałem cztery i poł ,,zatyczek"
Szło bardzo ciężko, twarde przedwojenne polskie drzewo :D
Mimo iż nadprucniałe to jednak bardzo twarde.
W całym bunkrze jest ich jeszcze z 10, umieszonych na dole w rogach i w różnych ontach i zakamarkach.
Nie zatykają one żadnych kanałów gdyż nie przechodzą na wylot.
~10cm w sciane i koniec.
Do czego one służyłu.
Może taki kaprys budowniczych, czy może zaznaczały miejsce w którym niemcy ukryli gewhery :jump
Dodam że w tych miejscach widnieją delikatne ślady nieumiejętnego murowania, może są tam zamurowane jakies kable?
Najgorsze że nie ma jak się do tego dobic.
Hartowany 35 letni przecinak do betonu robiony ponoc przez kowala nie daje rady, sypiąc więcej iskier niż dłuto.
A tu jeszcze ciekawostka.
Studzienka
Wygląda na zasypaną wpółczesnie ze względu na pare śmieci, jednak tak nie jest (śmieci jakiś łobuz wysypał mi tu z tydzień temu w dziure i do całego bunkra, 3 rozprute worki pełne potłuczego szkła, butelek i innego brudu)
[ img ]
Okno:
[ img ]
A tu kolejna ciekawostka.
[ img ]
W jednym z pomieszczeń jest jakby wysadzona sciana która dzieliła pomieszczenie na dwie częsci.
Jak byłem mały pamiętam zawsze bałem się tam wchodzic ze względu na czaszki (poważnie, ludzkie czaski)
Ale to było dawno temu i nie wiem co się z czaszkami stało.
Ma ktoś jakis pomysł, albo informacje w sprawie tych ,,zaślepek" ???
Pozdrawiam.