https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Kopalnie koło Tarnowskich Gór na Bibieli
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=2&t=41442
Strona 1 z 1

Autor:  geolog [ sobota, 14 kwietnia 2007, 07:43 ]
Tytuł:  Kopalnie koło Tarnowskich Gór na Bibieli

Na wschód 6 km od Miasteczka Śląskiego w środku lasów Bibiela na (tzw.) pasiekach znajdują się ruiny i pozostałości po zatopionej kopalni. Dziś te pozostałości to wystające mury w środku lasu, przypominają jakieś wejścia.

Prace poszukiwawcze, które przeprowadzono na tym terenie w latach 1850 - 1866, pozwoliły natrafić na bardzo bogate złoża rudy żelaza. Szacowano że są to najbogatsze i największe niespotykane dotąd złoża w Europie. Podczas przeprowadzonych badań wewnątrz ziemi natrafiono równocześnie na miejsca występowania ,, srebnośnego kruszcu cynkowo-ołowianego ", który sięgał 12 metrów grubości w ziemi. Te płytko zalegające złoża wydobywano metodą odkrywkową. Cała odkrywa wówczas sięgała od 4 do 8 metrów w głąb ziemi. Cały urobek był wyciągany za pomocą kołowrotka. W latach 1850-1880 zostało wdrążonych 90 szybów wydobywczych w tym to miejscu. Przy tej technice, która była stosowana powstały krótkie chodniki. Nagromadzoną wodę wyciągano przy pomocy kubła. Zakończenie badań na terenie lasów Biblela pozwoliło na rozpoczęcie wydobywania kruszców.

,, W borach na tak zwanych pasiekach, kilometrów na wschód od Miasteczka znajduje się za topiona kopalnia rudy i kruszcu Bibiela. W latach po 1880 poczyniono tu pierwsze poszukiwania rudy i kruszcu i natrafiono na niezmierne pokłady rudy żelaznej, jako też na srebrnonośny kruszec ołowiany, co spowodował w r. 1889 otwarcie kopalni o wielkich rozmiarach."

W 1889 roku rozpoczęto budowę dwóch kopalń. Jedna to kopalnia rudy cynkowo - ołowianych o nazwie " Szczęście Flory ", a druga to kopalnia rudy ,,Bibiela". W 1891 roku obie pracowały już na pełnych obrotach.
,, Ruda tamtejsza zawierała do 48% żelaza, a pokłady, raczej gniazda rudy leżą w połaci około 2 km. długości i 4-16 m. grubości co stanowiło jedno z najbogatszych pól górniczych w całej Europie." Tak opisywał kopalnię kronikarz Jan Nowak.

Kopalnie ,,Bibiela" i ,,Szczęście Flory" podlegały pod wspólny zarząd. Stałą prace znalazło tu 700 robotników. Górnicy pracowali raz w jednej kopalni, raz w drugiej kopalni. Wydrążone zostały 4 szyby ,, Neptun ", ,, Nordsztern ", ,, Glück Auf " oraz ,,Klemens". Najgłębszym szybem był ten ostatni, który sięgał 60 metrów głębokości. W tym to czasie przystąpiono do drążenia pochylni która sięgała 91 m. głębokości. Pochylnia zwana jest w języku polskim sztolnią. Sztolnie były bite w celu ściągnięcia wody z pod innych szybów i wypompowania jej na zewnątrz. W kopalni z biegiem czasu zaczęła się osadzać stale woda. Zakupiono w tym celu 8 pomp elektrycznych, zadaniem których było należało wypompować wodę i odprowadzić ją na zewnątrz. Na północ w odległości 50 metrów od sztolni odwadniającej wydrążono drugą sztolnię o głębokości 70 metrów zwaną sztolnią wedrunkową. Obok sztolni był prowadzony przedział schodowy. Cały urobek w tamtym czasie był wyciągany maszyną elektryczną. Między dwoma sztolniami wyciągowo- wydobywczymi stał szyb ,, Klemens ". Obok tego szybu znajdowały się zabudowania: magazyn drewna, kotłów, kompresora, oraz cechownia dla szybów. W miejscu obok znajdowało się stare pole wydobywcze, płuczka rudy sterownia turbin i kotłów, główna droga kopalni, gdzie znajdowały się zabudowania. Transport rudy odbywał się kolejką wąskotorową z Bibieli przez Żyglinek do Miasteczka Śląskiego. Na terenie całej kopalni znajdował się cały system rozjazdów. Były to cztery stacje towarowe i dwie osobowe. Kopalnia do 1909 roku była zalewana cztery razy. Sprowadzone dodatkowo trzy pompy wirowe o wydajności 29 m3 na minutę. Urobek transportowany był w taki sposób jak w innych kopalniach. Stosowano wózki typu ,, Molik ", wózki na torach tzw. ,, Koleby ", stosowane jeszcze były taczki, a gdy warunki nie pozwalały to urobek wyciągano kubłami.
Cała katastrofa zalania kopalni zaczęła się w sztolni wodnej dnia 17 czerwca 1917 roku, gdzie około godziny 12:00 z ociosów kopalni wypłynęła zaszlamiona brudna woda. Do zbadania tej sprawy wezwano Służby Techniczno - Hydrologiczne, które dokonały oględzin i badań ociosów. Służba ta stwierdziła, że ten wypływ jest niegroźny i powinien ustać. W tym samym dniu o godzinie 13:45 po raz drugi wypłynęła woda. Woda w kopalni podniosła się z wielką siłą w ilości 38 m2 na minutę. Ewakuacja ludzi odbyła się w ekspresowym tempie. Stanęły wszystkie maszyny. Górnicy musieli uciekać 200 metrów sztolnią o głębokości 90 metrów. Ten odcinek przebiegli w rekordowym czasie i na dodatek po ciemku. W czasie dwóch godzin cała kopalnia była zatopiona a z nią wszystkie maszyny i drogie urządzenia. Woda wylewając się na zewnątrz zalała główną drogę kopalni.

W dniu 17 czerwca 1917roku ,, Kopalnia Bibiela " przestaje istnieć. W wyniku tej tragedii 700 górników pozostaje bez pracy. Dyrektorów kopalni w tym dniu nie było ponieważ wyjechali do Wrocławia. W kopalni był wówczas brygadzista Karol Fiszer z grupą robotników. Latem 1917 roku po raz 5 już przystąpiono do osuszenia kopalni w tym celu sprowadzono z Gliwic pompę parową. Ale dwutygodniowa praca nie przyniosła efektu. Postanowiono raz jeszcze podjąć decyzję, żeby osuszyć zatopioną kopalnię. W tym celu sprowadzono elektryczną pompę o większej mocy. Postęp był widoczny, gdy woda schodziła 5 metrów dziennie, zakładano rurociąg o przekroju 120 mm. W taki to sposób dotarto do 2/3 głębokości co pozwoliło na zdemontowanie urządzeń. Brak jakiegokolwiek postępu w odwadnianiu spowodował, że przestano pompować wodę. W niedługim czasie woda ta z powrotem wypłynęła na zewnątrz zalewając sztolnię oraz drugą kopalnię. Nie wszystkie urządzenia będące w kopalni zostały zdemontowane.
Dziś w tym miejscu stoją jakieś mury przypominające wejścia. Spacerując po terenie, gdzie kiedyś kopalnia tętniła życiem, widzimy jak przyroda dała o sobie znać. 400 metrów od miejsca gdzie była kiedyś kopalnia znajduje się piękny staw pozostałość po zalanej kopani.

Autor:  geolog [ niedziela, 3 czerwca 2007, 21:53 ]
Tytuł: 

Byłem tam właśnie na rowerku ale oprócz kilku malowniczych stawików w lesie i ruin nie ma tam nic specjalnie ciekawego.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/