https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Co to za znak?
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=2&t=53118
Strona 1 z 2

Autor:  mkowol [ niedziela, 6 kwietnia 2008, 19:10 ]
Tytuł:  Co to za znak?

Wysokość ok. 60cm (ponad ziemię), szerokość ok 30 cm. Wykonany z piaskowca. Czy to może kamień graniczny pola górniczego?

Autor:  Tross [ niedziela, 6 kwietnia 2008, 19:19 ]
Tytuł:  Re: Co to za znak?

mkowol napisał(a):
Czy to może kamień graniczny pola górniczego?

Tak :1
Podobne są także u mnie:
http://gliwiczanie.pl/Reportaz/sosnica/tereny_lesne.htm

Autor:  tomekb [ niedziela, 6 kwietnia 2008, 19:59 ]
Tytuł: 

Tak to znak graniczny - możesz go rozszyfrować analizując mapy gornicze twojego rejonu - jeśli mieszkasz na śląsku to mapy te znajdują się w Katowicach w archiwum państwowym przy ul Józefowskiej 104 na tych mapach sa naniesione te same znaki co na kamieniach

Autor:  mkowol [ niedziela, 6 kwietnia 2008, 20:08 ]
Tytuł: 

Czyli trochę tego jeszcze jest w okolicy :)
Porównując ten kamień, który odkryłem, z tymi z Twojego reportażu, można się pokusić o odszyfrowanie znaczenia poszczególnych symboli. 1849 to pewnie rok nadania, A3, to pewnie numer kolejny granicznika, a KG to pewnie skrót nazwy pola (na wszystkich kamieniach występuje literka G - pewnie skrót od Gebiet ?)

Autor:  tomekb [ niedziela, 6 kwietnia 2008, 22:35 ]
Tytuł: 

G oznacza grubbe ( kopalnia ) K to symbol nazwy tej kopalni np dla rejonu katowic Kleofass, Koenig, itp A3 oznacza azimuth 3 ( chyba nie musze tłumaczyć słowa azimuth ? )

Autor:  majeranek [ środa, 16 kwietnia 2008, 13:45 ]
Tytuł: 

Po kolei:

Ten kamień jest kamieniem granicznym pola górniczego Heilige 3 Könige Grube, czyli Kopalni Świętych Trzech Króli, mającej nadanie na wydobywanie węgla kamiennego. Data nie wskazuje roku nadania, tylko rok pomiaru pola w terenie i ustawienia kamienia. "G" na kamieniach to właśnie "grube".

Kamienie były znaczone na dwa sposoby:
- kupla (znak górniczy) i po prostu inicjały pola i data (czasem na jednej, czasem na dwóch stronach);
- oprócz powyższych oznaczeń także kolejny numer kamienia wyznaczającego granicę pola (takie kamienie zawsze były dwustronne).

Każda granica była, wiadomo, granicą między jednym a drugim polem. Przeważnie pole zmierzone wcześniej miało swój kamień. Ale widziałem też na kamieniach oznaczenia pól młodszych - być może ambitny właściciel dogadał się z drugim, bo chciał mieć swój kamień. W jednym miejscu widziałem też dwa kamienie stojące 20 cm obok siebie.

A co do liter: to są oznaczenia pól górniczych, które wchodziły w skład późniejszych kopalni. Nie znajdziemy na kamieniach nazwy np. kopalni Kleofas. Właściciel kupował kilka pól obok siebie, każde miało swoją nazwę, oznaczał je w terenie, potem konsolidował i dopiero z tego robiła się kopalnia, której nadawano jeszcze inną nazwę (chyba że przyjmowała nazwę jednego z pól składowych). Często ją dzielono na jeszcze inne obszary, których chyba już nie znaczono w terenie.

Duży zbiór kamieni granicznych ma Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Tam mają też taki sam, jak na zdjęciu, stąd wiem.

Autor:  mkowol [ środa, 16 kwietnia 2008, 21:40 ]
Tytuł: 

majeranek napisał(a):
- oprócz powyższych oznaczeń także kolejny numer kamienia wyznaczającego granicę pola (takie kamienie zawsze były dwustronne).

Hm, numeru akurat nie zauważyłem - na drugiej stronie kamienia niczego nie wyryto (chyba, że czas zatarł napisy). Przy okazji skoczę jeszcze raz go obejrzeć.
Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia :)

Autor:  tomekb [ środa, 16 kwietnia 2008, 22:01 ]
Tytuł: 

Nie do konca jest tak jak pisze majeranek - kopalnie powstawały najcześciej z jednego pola i kamienie graniczne mają symbole nazwy poszczególnyc pól, potem gdy koszta wydobycia rosły, bo rosła głebokość kopalń niektórzy właściciele zaprzestawali eksploatację, a niektórzy wykupywali od nich pola tworzac tak zwane ( consolidierte ) czyli skonsolidowane kopalnie, ale większośc kamieni granicznych dotyczy poszczegolnych pol wydobywczych a nie kopalń i tak kopalnia dellbruck ( makoszowy ) ma pola Guido, dellbruck,zero, podwójne zero reserve i coś tam jeszcze. Teoretycznie wszystkie kamienie graniczne tych poszczególnych pól powiny gdzieś w terenie egzystować.

Autor:  majeranek [ środa, 16 kwietnia 2008, 22:58 ]
Tytuł: 

Mieszkam w Miechowicach i podaję na przykładzie kop. Miechowice (Preussen): w latach 1858 - 1861 Hubert von Tiele-Winckler nabył 6 pól górniczych. W 1863 połączono je pod nazwą Consolidierte Miechowitzer Steinkohlengrube. W 1900 roku utworzono kopalnię Preussen, z czego podzielono ją na 3 rejony miernicze. Przed połączeniem żadne z tych pól nie było eksplowatowane.
Być może na terenach, gdzie eksploatacja węgla na małych głębokościach była opłacalna w formie rozdrobnionej, było tak, jak pisze tomekb. W mojej okolicy nie, dlatego tak napisałem. Mój błąd.

Autor:  mkowol [ czwartek, 17 kwietnia 2008, 15:37 ]
Tytuł: 

Właśnie, jak to było z tymi polami górniczymi?
Wyczytałem niedawno, że od 1865 roku pola górnicze miały standardową powierzchnię 500 łatrów kwadratowych, czyli ok. 2200 m2 (0,22 ha), co jakoś nie bardzo mi pasuje z tym co widać na mapach i z informacjami nt. powierzchni obszarów górniczych (wychodzi na to, że pole musiałoby mieć powierzchnię 0,5-0,7 ha).
Z kolei wiem, że państwowe kopalnie (König i Königin Louise) miały znacznie większe nadania (pow. 20 km2), co skutkowało tym, że praktycznie od razu miały po kilka ruchów (König cztery, Königin Louise dwa). Czy obszary górnicze tych kopalń były dzielone na pola górnicze "standardowych" rozmiarów, czy też traktowano je jako jedną "działkę"?

Autor:  majeranek [ piątek, 18 kwietnia 2008, 22:33 ]
Tytuł: 

Niestety, nie pomogę. Jestem raczej praktykiem - szukam kamieni w terenie. Na tematy prawa górniczego wiem niewiele.

Autor:  tomekb [ sobota, 19 kwietnia 2008, 10:03 ]
Tytuł: 

Róznie z tym bywało w poszczegolnych zaborach, ale rzecywiście w zaborze pruskim na poczatku XIX wieku takie wielkosci pol były preferowane, z tym że potem poszczególne pola eksploatowane lub nie, przechodziły wielokrotnie z rąk do rąk, a wzgledy technologiczne w poźniejszych latach wymusiły tworznie wiekszych kopalń, opartych na kilku polach. ponadto nowo przydzielane pola w poźniejszych latach miały już wielkość bardziej zróżnicowaną ( raczej według potrzeb nabywcy, lub według waunków lokalnych) Dlatego trudno jest dzisiaj spotkać tak male pola nawet na srednio starych mapach. Co do kopalń państwowych to nie miały te ograniczenia zastosowań. Królowa luiza na samym początku miała chyba z 5 pól wydobywczych, a pola o ktorych piszesz - zachod i wschód to pożniejsza sprawa - odpowiednio lata 30te XIX wieku i lata 70te XIX wieku

Autor:  mkowol [ niedziela, 20 kwietnia 2008, 22:15 ]
Tytuł: 

mkowol napisał(a):
Hm, numeru akurat nie zauważyłem - na drugiej stronie kamienia niczego nie wyryto (chyba, że czas zatarł napisy). Przy okazji skoczę jeszcze raz go obejrzeć

Byłem, sprawdziłem, numeru nie było.
Za to w okolicy znalazłem inne kamienie - mniejsze (szer ok. 20 cm, wys ok. 30 cm gr ok. 20 cm). Wszystkie miały wyryte takie samo oznaczenie "FP." (duże, drukowane litery). Bardzo ciekawie położone - przez las biegł rów odwadniający i co jakiś czas (50 - 150m) w tym rowie była wysepka i na środku wysepki stał taki kamień. Pewnie jakieś kamienie graniczne, tylko czy też związane z oznaczeniem granic pola górniczego?
Teren w okolicy mocno zryty (ślady po duklach). W zwałach (niewysokich) widać resztki węgla.

Autor:  majeranek [ poniedziałek, 21 kwietnia 2008, 07:11 ]
Tytuł: 

Możesz wstawić zdjęcie takiego kamienia?

Autor:  mkowol [ poniedziałek, 21 kwietnia 2008, 08:44 ]
Tytuł: 

Niestety nie miałem ze sobą aparatu...

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/