|
Nic tu nie ma do odkrywania kolego.Smród i ... go wie co jeszcze ta ziemia odda.W każdym kompleksie armii czerwonej w okolicach Świdnicy i w samej Świdnicy RÓŻNE rzeczy się działy.
Pamiętam jak w 85 lub 86 spadł w Witoszowie ruski helikopter.Poległo wtedy tam paru ruskich.Huk był potężny.
Byłem wówczas w pobliżu i widziałem opadający bezwładnie helikopter potem huk i wybuch.
Pozostałości po koszarach to obraz nędzy bez rozpaczy.Obiekty koszarowe ,wybudowane przez niemców,w latach 20 ub.w.pozostawione przez sowietów to syf,smród,itp. rzeczy.
Jak zrobić kibel? ( wg ówczesnych sowietów?)
Oto przepis.
Wybić w podłodze dziurę i wulgaryzmw pomieszczenie poniżej.Tak było.
Byłem mimowolnym świadkiem pompowania (oczyszczania ) takiego pomieszczenia.Koniec świata,to przy tym to pikuś.
W 98% wszystko co poradzieckie jest bez tajemnic.Nie warto moim zdaniem przykładać do tego uwagi.
O te 2 % niech się martwią ci co kupili np.mieszkania w obiektach poszpitalnych jak np. na ul.Saperów w Świdnicy gdzie był kompleks szpitali zakaźnych dla całej Grupy Północnej wojsk Armii Radzieckiej a także w innych miejscach na terenie stacjonowania wojsk AR.
Ruscy pewnie wiedzieli że są tu przejściowo.I wszystko co robili to tak by utrzymać czasowo spójność z Armią Czerwoną i Układem Warszawskim.
Więc większość zabawek mieli na mobilnych podwoziach,które w służalczy i poddańczy sposób, utrzymywało w tzw. gotowości LWP.((skrót od)..ludowe wojsko polskie) w tzw. zapasach nienaruszalnych itp..
A tu (Dolny Śląsk)niewiele pozostało.Lecz bardzo dużo do posprzątania.Na długie lata!!
Pozdrawiam!
Ostatnio edytowano środa, 28 maja 2008, 06:18 przez Andy, łącznie edytowano 2 razy
|