SiD napisał(a):
Niestety w tym nagraniu nie ma nic z czego można by się śmiać. Owszem same teksty brzmią czasem śmiesznie, czasem jeszcze śmieszniej brzmi niewzruszona, flegmatyczna postawa pana z którym owa pani rozmawia, szkoda, że to raczej nie dowcip, a ludzka tragedia.
Pani cierpi chyba na Schizofrenią paranoidalną (częściowo ma też coś z Schizofrenii hebefrenicznej, ale tą rozpoznaje się raczej u młodszych ludzi). Ta pani zwyczajnie potrzebuje pomocy i leków, bez tego będzie coraz bardziej samotna i niezrozumiana, bez pomocy. Mam nadzieję, że ktoś zwrócił na to uwagę, choćby pan który tę rozmowę nagrał. Zostawić tą panią bez pomocy, to jak zostawić rannego na polu bitwy, nic dobrego to nie wróży.
Dodam, że to co ta pani mówiła,w cale nie jest jakieś wyjątkowo szokujące, jeśli chodzi o stopień zaburzenia, są zdecydowanie bardziej "widowiskowe" przypadki, ale całe szczęście nie trafiają do internetu dla publicznej uciechy.
Sid nie zrozum mnie źle......
Ja się temu panu z KP nie dziwię. Jak byś kilka lat popracował sobie na dyspozytorni to zapewne tak samo byś podchodził do takich przypadków. Pogadać, pogadać i olać. Policjant to redaktor działu "Przyjacjółka radzi". Takie same podejście mają komornicy, ratownicy medyczni, pracownicy prosektorium etc. To taka znieczulica zawodowa, żeby nie dostać przysłowiowego pier..olca od wykonywanej pracy. Smutne ale prawdziwe, a nawiedzonych nie brakuje, czasem jest śmiesznie, a czasem tacy nawiedzeni potrafią zamęczyć swojego rozmówce, gdzie po jednym dyżurze masz dość wysłuchiwania podobnych historyjek.