http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2283539.html
Archeolodzy odkryli korytarze z Katowni do Bramy Wyżynnej
Podczas prac wykopaliskowych w gdańskiej Katowni odnaleziono wejścia do dwóch tajemnych tuneli. Prawdopodobnie łączyły XVI-wieczną kazamatę z Bramą Wyżynną. Za kilka lat podziemia będą udostępnione zwiedzającym.
Gdańscy archeolodzy wiedzieli o istnieniu lochu pod Katownią, ale zastanawiali się, w jakim celu powstał. Od wczoraj prawie wszystko jest jasne.
- Po wejściu do kazamaty znaleźliśmy dwa zamurowane przejścia, świadczące o istnieniu w tym miejscu podziemnego ciągu komunikacyjnego - mówi Aleksandra Pudło, kierownik badań archeologicznych w Zespole Przedbramia ulicy Długiej.
Najprawdopodobniej Katownia połączona była z oddalonymi ok. 20 metrów murami obronnymi i dalej z Bramą Wyżynną.
- Komunikację podziemną budowano w celach obronnych. Poza tym, w Bramie Wyżynnej też odkryto niedawno dwa zamurowane wejścia do podziemnych korytarzy [pisaliśmy o tym 11 marca br. - red.] - mówi Maria Bojarska, wicedyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
Prace archeologiczne - polegające na jednoczesnym drążeniu tuneli i wykopaliskach na powierzchni ziemi - rozpoczną się w przyszłym roku. Rozkopany zostanie teren między Katownią, Bramą Wyżynną, budynkiem LOT-u i NBP.
Czy w Gdańsku istnieje zapomniane podziemne miasto, które czeka na odkrycie? - To możliwe - odpowiada dyrektor MHMG Adam Koperkiewicz. - Od starszych kolegów słyszałem, że przed wojną piwnice były połączone i można było przejść od Ratusza Głównego Miasta aż do Wielkiego Młyna.