|
Głośna w Krakowie była sprawa przetargu na zarządzanie fortami, wygrała Fundacja Janus.... 16/17 października 2004 odbył się VI Rajd szlakiem Twierdzy Kraków, na który wybrałem się razem z Korbolem. Drugiego dnia rajdu zaplanowane było zwiedzanie fortu Tonie. Jest to fort, który od samego powstania miał swoich gospodarzy: Strzegli go Austriacy, Polacy, Niemcy (wydaje się, że oni zrobili najwięcej szkód, ale o tym dalej), po wojnie znowu Wojsko Polskie, a teraz.... Fundacja Janus.
Miało być tak pięknie, a tu na dzień dobry dowiedzieliśmy się, że zwiedzamy tylko w grupach z przewodnikiem i tylko prawą część fortu. Gospodarz zapowiedział, że przekroczenie osi fortu na lewo będzie skutkowało wyrzuceniem i końcem zwiedzania (!). Tłumaczył się miłością do dzikich zwierząt, że sarenki i inny dziki zwierz wystraszy się, ucieknie i tu nie wróci... Tylko w jaki sposób??? Teren fortu ogrodzony jest potrójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego. Latające sarny, czy jaki pieron... Chyba szykuje się jakaś sensacja, coś ukrywają???....
Fort Tonie przeszedł modernizację przed wybuchem I wojny światowej. Na lewym skrzydle koszar szyjowych wzniesiono potężny tradytor uzbrojony w 4 dział kazamatowe 9cm za tarczami pancernymi, a także kopułę obserwacyjno-bojową. Na prawym skrzydle w załamaniu zamontowano dwa dział za płytą pancerną. Na obu barkach zbudowano baterie pancerne wyposażone w wysuwane wieże pancerne dla dział. Ogniem tych dział kierowano z wież obserwacyjnych, a na czole umieszczono schron pogotowia z wieżą obserwacyjno bojową dla dwóch ckm...
Prawdopodobnie w czasie II wojny światowej Niemcy wysadzili pancerze tradytora, dzisiaj zieje ogromnymi dziurami..., zdemontowano tez jego kopułę obserwacyjno bojową. Lewa bateria pancerna też została uszkodzona. Zrzucono z niej wieże obserwacyjną, dzwon wysuwanej wieży artyleryjskiej, i "górny dekiel" drugiej. Zdemontowano także płytę pancerną dział flankujących koszary szyjowe...
...Urywając się z grupy ruszyliśmy fosą wokół fortu, fosa zarośnięta, mokro, błoto, ale co tam trzeba sprawdzić prawdziwy powód zakazów. Dochodzimy na lewą stronę fortu i nic, wszystko tak jak było. Wały, tradytor, lewa bateria pancerna z dziurą po wieży... O, Jezu.... na dole leży odkopana piękna wieża obserwacyjna z pierścieniem, na którym widnieje sygnatura B 64. Obok jeszcze jeden pierścień??? Nie to "dekiel" wysuwanej. No, no parę dni na forcie, a Fundacja już takie cuda wyciąga. Biorąc pod uwagę, że wieża z tradytora został znaleziona na zapolu fortu (do dnia dzisiejszego jest zakopana) to znaczy, że Niemcy nic nie zdołali wywieść z Toń.
Tylko czy dowiemy się o kolejnych znaleziskach, czy też ....
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano wtorek, 19 października 2004, 17:18 przez Darula, łącznie edytowano 1 raz
|