tomekb napisał(a):
Jeśli tak jest to trochę się dziwię historykom z Bytomia że o tym nie wyczytali w starej literaturze, bo budowa czegoś takiego zostawiła jakieś dokumenty albo chociaż wzmianki w ówczesnej prasie
Po wojnie wszytkie dokumenty jakie byly ostemplowane "wrona" byly traktowane jako wrogie . Palono je bez opamietania bo byly szwabskie . No i tym samym sposobem pozybyto sie wszelkich map i planow . Przykladem tego moze byc osiedle w Wroclawiu Kazanow ktore zostalo zalane w pamietnej powodzi sprzed 10 lat . Na mapach z czasow Fryderyka Wielkiego te tereny juz wtedy byly zaznaczone joako tereny zalewowe i jako depresja , ale po wojnie madrzy polscy inzynierowie pewnie sie dzwili ze niemcy byli tak durni i glupi ze nic tam nie wyudowali :? :? :?
Zaplata za ta lekkomyslnosc przyszla po kilkudzeisieciu latach.
Zastanowcie sie nad ta kanalizacja - to jest najwyzszy punkt w tej czesci Miechowic ....chyba nie kanaliza