Teraz jest środa, 28 stycznia 2026, 01:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 września 2007, 16:53 
Offline
Radkoff Pierwszy Wielki

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2004, 13:44
Posty: 2560
Lokalizacja: Belfast - Ulster Northern Ireland
Wlasciwie to groty na tych terenach zatruwano sporadycznie, ewentualnie w wypadku konfliktow zbrojnych.
Przestudiowalem kiedys wlasciwosci alkaloidow roslinnych z naszej "szerokosci geograficznej" i okazalo sie ze nie posiadamy odpowiednika kurary ani zwiazkow roslinnych podobnie dzialajacych, przy zastosowaniu malych dawek.
Jesli chodzi o to sporadyczne zatruwanie, to i owszem stosowano kal i rozkladajace sie zwloki zwierzece i ludzkie.
Mialo to na celu wywolanie ciezkiego zakazenia bakteriami gnilnymi, zazwyczaj doprowadzajacego ofiare do smierci, ALE po kilku, kilkunastu lub kilkudziesieciu dniach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 września 2007, 21:01 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lipca 2007, 15:28
Posty: 390
Lokalizacja: Prusy Królewskie
radkow1 napisał(a):
Wlasciwie to groty na tych terenach zatruwano sporadycznie, ewentualnie w wypadku konfliktow zbrojnych
.
No, przyznam sie ze nie wiem - powolalem sie jedynie na opinie fachowca w tej mierze. Natomiast w kwestii "konfliktow zbrojnych" w neolicie chcialbym wiedziec skad czerpales swa wiedze, bo informacji na ten temat nie ma chyba zbyt wiele?
radkow1 napisał(a):
Przestudiowalem kiedys wlasciwosci alkaloidow roslinnych z naszej "szerokosci geograficznej" i okazalo sie ze nie posiadamy odpowiednika kurary ani zwiazkow roslinnych podobnie dzialajacych, przy zastosowaniu malych dawek
.
Na alkaloidach znam sie jeszcze mniej, choc mam swiadomosc ze odpowiednika kurary nie mamy pod reka na pewno! Tyle ze wcale nie musialo chodzic o powalenie zwierza "w locie" a raczej o oslabienie w ucieczce lub podczas "dozynek". I mysle ze te zwiazki ktore w roslinkach naszych (typu bielun, tojad, wilcza jagoda) wystepuja mogly odpowiednio stezone i podane za pomoca "iniekcji" wlasnie w ten sposob dzialac. Zdalbym sie tu bez obaw na wiedze przodkow naszych co do ziolek wszelakich, o dzialaniu ktorych dzis mamy pojecie blade badz zadne.
radkow1 napisał(a):
Jesli chodzi o to sporadyczne zatruwanie, to i owszem stosowano kal i rozkladajace sie zwloki zwierzece i ludzkie
.
Tak mi przyszlo do glowy, ze posrod rozmaitego typu wsi sluzebnych znanych ze srednowiecza, posrod Grotnikow, Szczytnikow i in. wystepuja tez Jadowniki. To w nich wlasnie miala zamieszkiwac ludnosc trudniaca sie zatruwaniem broni miotanej (choc pewnie nie tylko). I jakos nie moge uwerzyc zeby jedyna powinnoscia tych jadownikow (bo tak sie pewnie nazywali przedstawiciele owej profesji) bylo nurzanie strzal w g... na wypadek konfliktu zbrojnego:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 września 2007, 21:31 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
asdic321 napisał(a):
Tak mi przyszlo do glowy, ze posrod rozmaitego typu wsi sluzebnych znanych ze srednowiecza, posrod Grotnikow, Szczytnikow i in. wystepuja tez Jadowniki. To w nich wlasnie miala zamieszkiwac ludnosc trudniaca sie zatruwaniem broni miotanej (choc pewnie nie tylko). I jakos nie moge uwerzyc zeby jedyna powinnoscia tych jadownikow (bo tak sie pewnie nazywali przedstawiciele owej profesji) bylo nurzanie strzal w g... na wypadek konfliktu zbrojnego:)

Dobrym przykładem jest tu grodzisko w Żmigrodzie które swoja nazwę wzięło podobno stad, iż mieszkańcy trudnili się produkcją jadu do zatruwania grotów. Jak można się domyślać, używali w tym celu jadu żmij. Być może to tylko przypuszczenia, ale sprawę mógłby rozwiązać jakiś etymolog czy inny spec od słowotwórstwa :bir
Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 września 2007, 22:22 
Offline
Radkoff Pierwszy Wielki

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2004, 13:44
Posty: 2560
Lokalizacja: Belfast - Ulster Northern Ireland
asdic321 napisał(a):
Natomiast w kwestii "konfliktow zbrojnych" w neolicie chcialbym wiedziec skad czerpales swa wiedze, bo informacji na ten temat nie ma chyba zbyt wiele?


Ni przypominam sobie, ze pisalem o konfliktak zbrojnych w neolicie, ale mozna sie domyslac, ze owe wystepowaly.

asdic321 napisał(a):
Tyle ze wcale nie musialo chodzic o powalenie zwierza "w locie" a raczej o oslabienie w ucieczce lub podczas "dozynek". I mysle ze te zwiazki ktore w roslinkach naszych (typu bielun, tojad, wilcza jagoda) wystepuja mogly odpowiednio stezone i podane za pomoca "iniekcji" wlasnie w ten sposob dzialac. Zdalbym sie tu bez obaw na wiedze przodkow naszych co do ziolek wszelakich, o dzialaniu ktorych dzis mamy pojecie blade badz zadne.


Alkaloidy naszych roslin slinie dzialaja w wiekszosci przy przyjmowaniu doustnym i sa zbyt slabe na przygotowywanie stezenia majacego na celu wplywanie na oslabienie ofiary. Ponadto dzialanie naszych roslin jest bardziej zblizone do narkotyku anizeli do trucizny. Dobtrym przykladem jest fakt, iz mozesz odniesc jedynie oparzenie skory wcierajac ich sok, odmiennie do tropikalnych roslin silnie trujacych, gdzie tracisz przytomnosc w wyniku kontaktu z sokiem. I to nie wszystkie, poniewaz alkaloidy maja rozne wlasciwosci. Nawet czesc roslinnych alkaloidow z roslin trujacych w ranie moze przyniesc pozytywne efekty.

asdic321 napisał(a):

Tak mi przyszlo do glowy, ze posrod rozmaitego typu wsi sluzebnych znanych ze srednowiecza, posrod Grotnikow, Szczytnikow i in. wystepuja tez Jadowniki. To w nich wlasnie miala zamieszkiwac ludnosc trudniaca sie zatruwaniem broni miotanej (choc pewnie nie tylko). I jakos nie moge uwerzyc zeby jedyna powinnoscia tych jadownikow (bo tak sie pewnie nazywali przedstawiciele owej profesji) bylo nurzanie strzal w g... na wypadek konfliktu zbrojnego.


A moze w "jadzie trupim"?
Zmije raczej odpadaja - moge przypuszczac, ze toksyny jadu zmiji traca swoje wlasciwosci przy nieodpowiednim przechowywaniu - "nie laboratoryjnym" :666 no i ile tych zmij musiano by chodowac - 1 zmija na 1 strzale?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 września 2007, 23:49 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lipca 2007, 15:28
Posty: 390
Lokalizacja: Prusy Królewskie
No, widze ze dyskusja rozpetala sie na calego! :) I fajnie! :1
Poczulem sie w zwiazku z tym zmuszony do uzupelnienia wiedzy i pobieznego chocby (w Sieci) poszukania odpowiedzi na niektore interesujace nas kwestie :) . A znalazlem na przyklad taki oto cytat na temat tojadu:

"w Polsce spotykany w górach oraz hodowany; liczne odmiany; roślina zarazem lecznicza i trująca, niegdyś używana do zatruwania strzał; pod ochroną gatunkową." (http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=108553)

Z kolei na portalu Panacea.pl udalo sie tez znalezc cos w kwestii "ziolek" i zmij:

"Buszmeni z Afryki Południowej stosowali do zatruwania strzał mieszaninę soku z wilczomlecza Euphorbia, jadu żmij i soku z cebul Haemanthus toxicatius..." (http://www.panacea.pl/articles.php?id=205)

Jak widac sprawa z tym truciem nie jest chyba tak jednoznaczna, jak ja pierwotnie przedstawiles Radkow1?! Ale daleki jestem od odbierania Ci racji, gdy piszesz np:
radkow1 napisał(a):
Ponadto dzialanie naszych roslin jest bardziej zblizone do narkotyku anizeli do trucizny.

Wlasnie na silnym oslabieniu ranionej ofiary, a nie natychmiastowym zadaniu smierci, moglo polegac dzialanie zatrutych pociskow - tak sobie mysle :)

Kiedy jednak utrzymujesz z uporem:
radkow1 napisał(a):
Ni przypominam sobie, ze pisalem o konfliktak zbrojnych w neolicie, ale mozna sie domyslac, ze owe wystepowaly.

to zmuszony jestem zaprotestowac!

Dyskusja toczyla sie o grocie neolitycznym i dotyczyla hipotezy o jego (tego grotu znaczy) potencjalnym zatruwaniu - w neolicie wlasnie!!! Jesli wiec Twoja (cokolwiek ex cathedra zreszta :)) wypowiedz:
radkow1 napisał(a):
Wlasciwie to groty na tych terenach zatruwano sporadycznie, ewentualnie w wypadku konfliktow zbrojnych.

nie dotyczyla tego dyskutowanego przedmiotu lub okresu, to czego w sumie dotyczyla :que :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 16 września 2007, 22:50 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): niedziela, 30 lipca 2006, 00:41
Posty: 49
Lokalizacja: Wielkopolska
Nawiązując do tematu - pochwalę się moim "znalazkiem" :) który oczywiście wylądował już w muzeum.
Pojawił się tu na Forum już do identyfikacji. Szkoda że czubek ucierpiał...
Znaleziony w zach.wielkopolsce na polu niedaleko rz.Warty
Zapałka naturalnie nie pre-historyczna ;)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL