https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Klamry szkutnicze https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=29&t=127679 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Dziadek Jacek [ wtorek, 18 lutego 2014, 22:29 ] |
| Tytuł: | Klamry szkutnicze |
Na potrzeby „mojej bajki” próbowałem dowiedzieć się coś o ośrodkach szkutniczych w dorzeczu Wisły – najlepiej w okolicach Mazowsza i Kujaw a marzeniem byłoby znalezienie poświadczeń z Ziemi Dobrzyńskiej. Dostępna jest w sieci pozycja: "Przemiany w szkutnictwie rzecznym w Polsce" https://www.academia.edu/2323062/Przemi ... dansk_2010 Nie znalazłem w niej jednak wiadomości mi potrzebnych. Ogólnie powiedziane jest, że na całym obszarze dorzecza Wisły i Odry budowano różnego rodzaje łodzie, promy i nawet dość pokaźnych rozmiarów szkuty, takie jak ta wydobyta w Czersku. Tradycja dotrwała do połowy poprzedniego wieku w prawie niezmienionych konstrukcyjnie formach. Pierwszy korab jest wzmiankowany w 1237 roku w Płocku jako statek używany do transportu soli. Sól wydobywano w Wieliczce, ale ważono też w Słońsku na Kujawach. Grupę książęcej ludności służebnej zajmującej się wykonywaniem łodzi określa się jako korabników więc zawód istnieje i jest dość stary. Śladów po stoczniach jednak nie odnajdywano bo wióry z ociosywania drewna użytego do produkcji dłubanek czy nawet większych jednostek zabierane były z powodziami do morza. Trwalszymi pozostałościami po takiej działalności są klamry szkutnicze, które wskazują miejsca budowy łodzi, zakłady kowalskie odkuwające te elementy a i jak wskazują badacze, miejsca gdzie nimi handlowano – rynek w Krakowie. Kilka takich miejsc w tej lekturze jest wskazanych a znalezione klamry dostają od tych miejscowości nazwy. Naukowcy - historycy zajmujący się szkutnictwem sklasyfikowali ich rodzaje i pod względem wieku. Jak podano, znajdywane były przy okazji wykopków na grodach czy w osadach. Zamieszczam ilustracje z tej książki z zapytaniem czy może coś takiego komuś gdzieś „wyszło” np. na rybach? |
|
| Autor: | Selim [ wtorek, 18 lutego 2014, 22:52 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Fajny temat, nie miałem pojęcia o istnieniu takiej kategorii znalezisk. Może neodymiarze coś wyciągneli? W okolicach Włocławka jest nad wisłą miejscowość Korabniki, obecnie część miasta. Może tam... |
|
| Autor: | Dziadek Jacek [ środa, 19 lutego 2014, 20:00 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Selim napisał(a): Fajny temat, nie miałem pojęcia o istnieniu takiej kategorii znalezisk. Może neodymiarze coś wyciągneli? W okolicach Włocławka jest nad wisłą miejscowość Korabniki, obecnie część miasta. Może tam... Na to liczę. Blaszki wyglądają jak kawałek "złomu" i wracają do ziemi lub wędrują do huty. Dopiero znalezienie kilku razem wzbudza zainteresowanie. O Korabnikach pod Włocławkiem nie słyszałem, mimo że to blisko, tylko przez Wisłę - dziękuje. Nie wiesz czegoś więcej o nich. |
|
| Autor: | Selim [ środa, 19 lutego 2014, 20:10 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
O tych pod włocławkiem nic więcej nie wiem. Były też jakieś Korabniki pod Kruszwicą-Hensel o tym pisze, nazwa obecnie zanikła. W literaturze o wykopaliskach w Kruszwicy coś na ten temat znajdziesz. |
|
| Autor: | Dziadek Jacek [ środa, 19 lutego 2014, 20:23 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Znalazł mi GOOGL posta kogoś w "Dzień dobry Włocławek", że już za Bolesława budowano tam statki ale to bardziej domysły i na tym koniec. Te pod Kruszwicą za daleko ale też poczytam. |
|
| Autor: | Selim [ środa, 19 lutego 2014, 21:05 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Bardzo możliwe, w tych pod Kruszwicą na pewno już za Bolesława. Był jeszcze w niedalekości port w Kałdusie. W ogóle przy każdym większym ośrodku na d główniejszą rzeką musiała być przystań j jakies możliwości naprawy-jeśli nie stocznia. Zacznij może od muzeum we Włocławku, na pewo wskaża Ci literaturę, może z kimś bardziej prywatnie da się porozmawiać? |
|
| Autor: | Dziadek Jacek [ środa, 19 lutego 2014, 22:22 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Doszukałem się "Monografii Włocławka" z 1933 / http://www.historiawloclawka.pl/index.p ... a-wocawka- / gdzie w II (poprzedni zniszczony) akcie lokacyjnym z 1339 wymienia się wieś Korabniki kilkukrotnie, wskazując między innymi granicę zasięgu praw nowego miasta. Poprzedni dokument z 1250 roku gdzie Kazimierz, książę kujawski i łęczycki oddaje Włocławek biskupstwu wskazuje, że książęce Korabniki od tamtego czasu już istniały. Cytuj: W ogóle przy każdym większym ośrodku nad główniejszą rzeką musiała być przystań j jakies możliwości naprawy-jeśli nie stocznia. Też tak uważam. Dobrzyń n.Wisłą zaistniał jeszcze wcześniej bo w falsyfikacie mogileńskim już wymieniony. Trochę niżej były (też wymienione) Przypust z komorą celną na Wiśle (przekazaną przeniesionej niedaleko nowej Nieszawie) i Słońsk. Zapewne to były ośrodki handlowe i jak Płock i Włocławek musiały mieć swoje łodzie. Jak się doczytałem, żywotność ich była niezbyt długa, więc je często zmieniano a na pewno naprawiano. Jakiś trop już jest i gdyby jeszcze "parę :lol: blaszek" to by było naukowo. Dziękuje za wskazówki. |
|
| Autor: | Selim [ środa, 19 lutego 2014, 22:45 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Za to cena była spora, Hensel podaje że na Pomorzu wartość korabia (zapewne morskiego i nie byle jakiego) szacowano w 1257r na 100 grzywien, tyle dwie średnich rozmiarów wsie kosztowały. |
|
| Autor: | Dziadek Jacek [ czwartek, 20 lutego 2014, 19:04 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Selim napisał(a): Za to cena była spora, Hensel podaje że na Pomorzu wartość korabia (zapewne morskiego i nie byle jakiego) szacowano w 1257r na 100 grzywien, tyle dwie średnich rozmiarów wsie kosztowały. ... i prawie nie ma po nich śladu. Te morskie jednostki były trochę inaczej budowane niż rzeczne. Duża, nowożytna szkuta, do uszczelnienia połączeń desek poszycia potrzebowała prawie 10 tysięcy klamer. Taka ilość podobnych do siebie blaszek i kilkadziesiąt bardzo solidnych rozmiarów gwoździ powinno być łatwiej znaleźć (ale i wcześniej pogubić). Liczę, że ktoś trafi i może jak będzie wiedział to się pochwali zamiast wyrzuci. |
|
| Autor: | Darmatt [ sobota, 22 lutego 2014, 09:38 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
a jak to wyglądało zamontowane? |
|
| Autor: | Selim [ sobota, 22 lutego 2014, 10:47 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Poczytaj. http://www.academia.edu/4401135/Ossowsk ... 192_Gdansk |
|
| Autor: | Dziadek Jacek [ sobota, 22 lutego 2014, 11:23 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
darmatt napisał(a): a jak to wyglądało zamontowane? W rowek - szparę między deskami wcześniej odpowiednio wyrównaną, upychano mech (nawet jeszcze w nowożytności). Stosowano również sznury z sierści lub lnu i konopi. Najczęściej robiono to od zewnątrz i przed wyrwaniem uszczelnienia, wbijano w rowek rozpołowione witki z leszczyny lub przykrywano to wypełnienie listwami, które przed wypadnięciem co kilkanaście cm przybijano klamrą. |
|
| Autor: | Darmatt [ niedziela, 23 lutego 2014, 11:51 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
dzięki. |
|
| Autor: | Dziadek Jacek [ niedziela, 18 stycznia 2015, 21:16 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Pojawił się ciąg dalszy: viewtopic.php?f=62&t=146032 Cytuj: Pgor Tytuł: Re: żelazne przedmiociki PostNapisane: N sty 18, 2015 17:52 "Moje identyczne jak z Gdańska , Kołobrzegu . Moje dolina Sanu" W linkowanej na początku tematu książce o szkutnictwie na terenach naszego kraju, jest mowa o szlakach żeglownych Wisłą , Bugonarwią i Sanem. byłoby to tego potwierdzeniem. Sterta żwiru wydobyta ze starego koryta jest mało mówiąca o kontekście poza tym, że gdzieś w okolicy zatonęła lub była budowana taka jednostka. Szkoda, że to nie na Z. Dobrzyńskiej |
|
| Autor: | 123Borsuk321 [ piątek, 23 stycznia 2015, 15:39 ] |
| Tytuł: | Re: Klamry szkutnicze |
Hej. Dwa lata temu miałem przyjemność płynąć łódką Wisłą z Sandomierza do Kazimierza, biwaki na wiślanych wyspach, świetny wypad. Łódka wykonana współcześnie w okolicach Solca nad Wisłą, według stary wzorów i starych technologii... W porcie w Kłódziu (obok Solca) takich łódek stało kilka, różnej wielkości, wszystkie bardzo ładnie zrobione. Podczas jednego z postojów w okolicach Annopola, właściciel łódki opowiadał, że na sąsiednim wzgórzu jest las, a w nim rosną drzewa wygięte w charakterystyczny sposób. Według niego, najprawdopodobniejsze wyjaśnienie jest takie, że miały one służyć do budowy łodzi jako wręgi. Jest tam tego cały las, drzewa to iglaki. Widziałem kiedyś podobny las w jakimś programie krajoznawczym, gdzie tłumaczyli wygięcie drzew prawdopodobnym użyciem do wyrobu mebli, w to akurat wątpię, bo to też były drzewa iglaste. W okolicach Solca od pewnego czasu odżywa tradycja szkutnictwa w oparciu o stare technologie, z tego co wiem jest tam kilka warsztatów produkujących takie łodzie. W zeszłym roku się nie udało, w tym postaram się wypad powtórzyć. pozdrawiam |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|