Teraz jest wtorek, 27 stycznia 2026, 01:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 17:44 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 23 sierpnia 2010, 19:37
Posty: 278
Lokalizacja: Łódzkie
Nocą z 22 na 23 lutego, od strony granicy z Wołyniem furmankami i saniami nadciągnął oddział UPA, który dzień wcześniej dokonał zbrodni na Polakach w Wiśniowcu. Upowcy zaczęli napad od wymordowania mieszkańców przysiółka położonego kilometr od wsi. Podchodzili w ciszy, starając się wykorzystać element zaskoczenia. Zabijano bez użycia broni palnej, by nie wywołać ucieczki mieszkańców dalej położonych zabudowań. Piotra Szewczuka porąbano siekierami na trzy części. Wdowę Katarzynę Tomków i jej siedmioro dzieci zakłuto bagnetami. Śmierć poniosła także nieomal cała rodzina Kurylczuków. Uratował się Władysław Kurylczuk, który uciekł oprawcom i biegnąc przez wieś alarmował ludność. Dzięki niemu większość Polaków z Berezowicy Małej uratowała się.

Po dokonaniu zbrodni w przysiółku upowcy zajęli właściwą część wsi. Nie bronione domostwa w Berezowicy były bez trudu przez nich zdobywane, a mieszkańcy zabijani za pomocą siekier i bagnetów oraz broni palnej. Większość napadniętych szukała ocalenia w ucieczce. Polacy chowali się u ukraińskich sąsiadów, w kamiennych schronach lub w murowanych oborach. Upowcy złapane większe grupy rozstrzeliwali, a obory podpalali. Ocalał Hryńko Pańczyszyn, Ukraińcy zastrzelili mu żonę i córeczkę, a jemu samemu darowali życie, gdy odmówił po ukraińsku pacierz.
Ocalała też większa grupa Polaków w murowanej oborze Jana Krąpca, ojca późniejszego filozofa i wieloletniego rektora KUL o. prof. Mieczysława Alberta Krąpca. Leżała ona blisko budynków ukraińskich sąsiadów. Sąsiad ten uratował życie Polakom, gdyż oszukał napastników, mówiąc że obora Krąpca była już przeszukiwana. Uciekający do lasu byli ostrzeliwani z daleka.
Oprócz eksterminacji Polaków napastnicy dokonali rabunku ich mienia, które załadowali na furmanki i sanie. Ograbione domostwa palono, o ile nie były położone w pobliżu zagród ukraińskich. Po napadzie oddział odjechał w stronę granicy z Wołyniem.

Tej nocy zginęło w Berezowicy Małej 131 polskich mieszkańców.
Następnego dnia rano popalone trupy pozbierano w prześcieradła, włożono do paczek i tak pochowano. Pozostali przy życiu musieli zdążyć z pochówkiem za dnia, by nie nocować we wsi ze względu na grożące niebezpieczeństwo. Większość ocalonych schroniła się w Tarnopolu.
Część z uciekinierów udała się do pobliskiej wsi – Ihrowicy i padła ofiarą wigilijnego mordu UPA 24 grudnia 1944 roku. MOŻE ZAPALIĆ ŚWIECZKI, DLA UCZCZENIA PAMIĘCI TYCH POMORDOWANYCH NASZYCH RODAKÓW?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 19:47 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 26 października 2006, 09:47
Posty: 986
Niestety niewiele osób o tym pamięta, przecież jesteśmy zajęci jak zwykle nieswoimi sprawami, kolejną i zapewne nieostatnia jak znam zycie rewolucją. Niektórzy nawet dostają w tym tym okresie szajby wykrzykując benderowskie hasła w ramach poparcia dla Ukrainy tak jak to miało miejsce wczoraj w Łodzi, o zaćmionych umysłach rządzących i opozycji nie wspominając hodujących sobie neofaszytów z pod czarno czerwonego.
Tak wiec swieczka dla Polaków...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 19:49 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): sobota, 6 października 2012, 15:05
Posty: 375
:za


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 20:02 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 24 czerwca 2004, 16:30
Posty: 190
Lokalizacja: Opolskie Bad Tolz Neuss
I ja tez zapalam swieczke , mama moja pochodzila z okolc lwowa , duzo mi opowiadala co banderowce robili z polakami nieoszczedzajac dzieci , dopiero jak wkroczyli niemcy mogli spac spokojnie w domach .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 20:20 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): piątek, 20 maja 2011, 21:22
Posty: 1399
Lokalizacja: w cieniu Bazyliki
Nie raz i nie dwa razy temat Wołynia i naszego podejścia do tematu był poruszany na forum i zawsze kończyło się to awanturą. Wielu z nas ma wyrobione zdanie na temat "Mordu Wołyńskiego" ale są i tacy, którzy nie chcą pamiętać lub szukają usprawiedliwienia dla MORDERCÓW i Ci z pewnością zaraz się odezwą.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 20:35 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): sobota, 6 października 2012, 15:05
Posty: 375
Jeżeli takowi się trafią to proszę ich o merytoryczne uzasadnienie innych zabójstw dokonanych przez ,, naszych(pożal się Boże) wschodnich sąsiadów,, ( jeżeli chodzi o wątek czysto ludzki to naprawdę ŻAL mi tych ludzi ale tylko dla tego że są tak głupi i naiwni że wierzyli we wszystko co powie im TEN WIĘKSZY WSCHODNI BRAT! Przepraszam wszystkich których uraziłem swoimi słowami!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 20:40 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:37
Posty: 798
no i nastepny z polityką juz wyjezdza :n :n :n :n :n dajcie juz spokoj chociaz tutaj ,wszedzie tylko polityka i polityka znajdzie jakis i bedzie siał nienawisc.. :idea :n :n :n


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: sobota, 22 lutego 2014, 22:48 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): niedziela, 21 lipca 2013, 23:30
Posty: 375
Lokalizacja: L*****a
Może ktoś coś podniósł i chciał by się podzielić swoją ciekawostką historyczną.
Jeżeli tak to proszę o temat do kontynuacji.

A Ukrainę i politykę zostawcie sobie dla innych forum, dużo tego jest w necie...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: niedziela, 23 lutego 2014, 18:58 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 19 lutego 2011, 14:39
Posty: 4407
Moja rodzinę;dziadków,mamę ,jej siostry i brata Rosjanie wywieżli w lutym 1940/dziadek był leśnikiem i jako funkcjonariusz państwowy "załapał' sie z rodziną w pierwszej kolejności/Paradoks polega na tym,ze ta wywózka uratowała im życie.Wszyscy Polacy,którzy zostali w tej wsi zostali przez Ukraińców wymordowani.Rodzinę wywieżli do obwodu omskiego,blisko miejscowości Tara,po wschodniej stronie rzeki Irtysz.Ciężko pracowali przy wyrębie tajgi przez 6 lat,ale wrócili żywi.Dzisiaj mało który polski polityk o tym pamięta.Warto poczytać opinie Ks.Tadeusza Isakowicz-Zalewskiego na temat Ukrainy np tutaj: http://www.isakowicz.pl/index.php?page= ... 8&nid=8990


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: niedziela, 23 lutego 2014, 20:39 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 29 maja 2007, 11:08
Posty: 1802
Lokalizacja: Zabrze
O historii należy pamiętać o zbrodniach tym bardziej, ale należy też pamiętać, że teraz Ukraińcy walczą o wolność dla siebie tak jak my 30 lat temu i dlatego powinniśmy ich wesprzeć i pomagać.

Mądre porzekadło mówi żeby wybaczać, ale pamiętać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: niedziela, 23 lutego 2014, 21:17 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 19 lutego 2011, 14:39
Posty: 4407
Wszystkich tak w ciemno powinniśmy popierać?Prawicowy Majdan też?Wspomniany Ks.Isakowicz-Zaleski tak na ten temat napisał:"Mimo to Juszczenko dał kilka razy w twarz narodowi polskiemu, ogłaszając bohaterami Ukrainy kata Wołynia Romana Szuchewycza i terrorystę Stepana Banderę. Gloryfikował też zbrodniarzy z UPA. W 2010 r. Juszczenkę odrzucił w wyborach własny naród, ale wyrządzona krzywda pozostała. Dlatego wiele osób, nie tylko Kresowian i ich potomków, ma ogromny dystans do obecnych wydarzeń w Kijowie. Zwłaszcza że nad Majdanem łopoczą flagi nazistowskiej Swobody i złowieszcze, czerwono-czarne sztandary, pod którymi mordowano polskich obywateli różnych narodowości, w tym sprawiedliwych Ukraińców. Poza tym, główną rolę odgrywa tam Ołeh Tiahnybok, zwany nie bez powodu „Hitlerkiem”, którego media wykreowały z lokalnego watażki na jednego z liderów. Sprytnie wykorzystuje on naiwność tych polityków z Warszawy, którzy ze względu na rozpoczętą kampanię wyborczą pojawiają się na Majdanie. Inna sprawa, że politykom tym marzy się, aby odradzający się nazizm ukraiński wykorzystać w tzw. polityce wschodniej, opartej na teoriach Jerzego Giedroycia i Adama Michnika. Jednak jak uczy najnowsza historia, takie puszczanie „perskiego oka” do jednego diabła, aby obalić drugiego, nie jest ani moralne, ani skuteczne, zwłaszcza że na miejsce obalonego pomnika Lenina (tak jak to jest już w d. Galicji) ustawiony zostanie Bandera ..."Jeśli,to polityka,to proszę usunąć ten post,ale trzeba mieć świadomość,że wielu Polaków takie obawy ma


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: niedziela, 23 lutego 2014, 21:24 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): środa, 8 lipca 2009, 10:52
Posty: 621
Należy wesprzeć i pomagać, owszem. Powinniśmy jednak o pewnych sprawach mówić głośno i wyraźnie, nie powinniśmy dla dobra polityki poświęcać to prawa mniejszości, to zabytki, to znów pamięć czy groby. Nastało narodowe nasilenie paroksyzmu zbiorowego szaleństwa, bigos, koncerty, wrażliwi posłowie, pielgrzymki i męczennicy. A gdyby tak odrobinę więcej dystansu i interesowności?

Całkiem w temacie:
http://menstream.pl/wiadomosci-reportaz ... 55028.html

'Mądre porzekadło mówi żeby wybaczać, ale pamiętać.''
Herbert pisał:
''i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie.''
Jest coś takiego, jak ''powinność Antygony'', dopóki sprawa masowych mogił naszych rodaków nie zostanie godnie rozwiązana, nie można mówić o ''polityce pojednania'', nie takim kosztem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: niedziela, 23 lutego 2014, 22:10 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): sobota, 6 października 2012, 15:05
Posty: 375
VonMag napisał(a):
Należy wesprzeć i pomagać, owszem. Powinniśmy jednak o pewnych sprawach mówić głośno i wyraźnie, nie powinniśmy dla dobra polityki poświęcać to prawa mniejszości, to zabytki, to znów pamięć czy groby. Nastało narodowe nasilenie paroksyzmu zbiorowego szaleństwa, bigos, koncerty, wrażliwi posłowie, pielgrzymki i męczennicy. A gdyby tak odrobinę więcej dystansu i interesowności?

Całkiem w temacie:
http://menstream.pl/wiadomosci-reportaz ... 55028.html

'Mądre porzekadło mówi żeby wybaczać, ale pamiętać.''
Herbert pisał:
''i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie.''
Jest coś takiego, jak ''powinność Antygony'', dopóki sprawa masowych mogił naszych rodaków nie zostanie godnie rozwiązana, nie można mówić o ''polityce pojednania'', nie takim kosztem :)
:za :za :za :za :za :za :za :za :za


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: poniedziałek, 24 lutego 2014, 21:29 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 22 stycznia 2013, 19:11
Posty: 1130
Powiem coś może niewygodnego, mój dziadek w partyzantce walczył z bandami UPA. Po masakrach polskiej ludności partyzanci, w tym on, wyrżnęli w pień co najmniej jedną ukraińską wioskę. Trupy po cichu zakopali w lesie. Niech ktoś powie, winny ? A czy Ukraińcy mają prawo mnie teraz oskarżać o to co dziadek zrobił ? Co ja winien ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Świeczki dla Ukrainy...?
PostNapisane: poniedziałek, 24 lutego 2014, 21:53 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 28 sierpnia 2011, 20:10
Posty: 295
Lokalizacja: Kursko/Kurzig
Witam.
Jestem na etapie zbierania materiałów na temat zbrodni w Berezowicy. Chcę opublikować obszerną relację w formie książkowej, zawierającej zdjęcia, wspomnienia mieszkańców itd. Sprawa jest mi szczególnie bliska gdyż dotyczy bezpośrednio mojej rodziny. Gdyby któryś z kolegów posiadał jakieś informacje będę wdzięczny.
Na koniec dodam tylko, że świadomość w naszym kraju dotycząca tamtych wydarzeń jest naprawdę znikoma...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL