SZZ napisał(a):
Witam,
moi znajomi podczas poszukiwań na obozowisku z okresu Powstania
Listopadowego znaleźli ok. 700 kul karabinowych. Część oczywiście
nosi ślady usuwania niewypału z lufy, jednak większość nie jest
zdeformowana i nie wygląda na wystrzelone. Jak myślicie, skąd się
wzięła tak olbrzymia ilość kul w miejscu, które nie było nigdy polem bitwy :que
Pozdrawiam
Kiedyś łamałem sobie głowę nad podobnym problemem, choć dotyczył on I ws.
Otóż w pewnym miejscu znalazłem więszą ilość łusek bez pocisków,
za to z... całymi spłonkami. Zadałem pytanie w dziale I ws na naszym forum:
"Co oni robili z tymi nabojami?".
"Grzali ręce prochem" - odpowiedział mi jeden z użytkowników,
powszechnie uważny za znawcę militariów z tego okresu.
To w jakiś zakresie koresponduje z wnioskami SZZ-ta.
Jak widać, żołnierzom proch nie służy wyłącznie do strzelania,
bez względu na to, w jakich czasach przyszło im walczyć.
:pa
Test