Maciek (cobra67) napisał(a):
Walligator to znaczy, że lubisz łuski i kulki od szrapnela :1 bo faktycznie tam były i są nadal ;) W Święta spotkałem ludzi którzy mieszkają i szukają w Bieszczadach i jak rozmowa zeszła na tematy Jury to cytuję ich słowa "eeee Jura jest super, są tam extra tereny na I wojenkę!". Nawet nie chciało mi się ich za bardzo uświadamiać jak nędzne i wyjałowione są te tereny.... Szukanie na Jurze charakteryzuje się specyficznym klimatem niespotykanym chyba nigdzie indziej. Poszukiwanie "fanta" przekłada się na coś w rodzaju polowania na "Św.Graala". Każde znalezisko inne niż łuska to spory sukces, a jak ktoś nie daj Boże znajdzie klamrę to opowieści o tym znalezisku snują się przy ogniskach jeszcze kilka miesięcy po tym fakcie i czasem można chyba tak powiedzieć klamra zaczyna "żyć" własnym życiem ;)
Pozdrawiam wszystkich jurajskich desperatów ; )
Jura jest inna bo tutaj nie musisz odrzucić miliona łusek żeby trafić klamrę czy bagnet ;)
poza tym nie wiem co porównujesz, skoro na Jurze ogrom walk był kilkadziesiąt razy mniejszy, było większe skupisko ludności, która czysciła pobojowiska, i więcej czasu na pozbieranie sprzętu przez soldatów..
ps. a Bieszczady to może nie są wyjałowione? :)
pewnie że są, ale czasem coś się jeszcze trafi.. ot taka wzrokowa klamerka ;)
http://img707.imageshack.us/img707/2703/0819e713.jpg
pozdro.