https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Rosyjskie bomby ogłuszające. https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=30&t=3162 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Hans [ wtorek, 28 października 2003, 12:59 ] |
| Tytuł: | Rosyjskie bomby ogłuszające. |
Podobno w początku wojny zostały takie użyte pod Warszawą. Czy ktoś może znalazł coś takiego? Podobno jest to odlew wyglądający jak granat moździerzowy zrzucany z samolotu w zgrupowania wojsk. Nie były wypełnione jakimkolwiek ładunkiem. Moim zdaniem istnienie tych bombek to efekt bujnej wyobraźni poszukiwacza spotkanego w terenie ale.... |
|
| Autor: | mirek [ wtorek, 28 października 2003, 13:51 ] |
| Tytuł: | Re: Rosyjskie bomby ogłuszające. |
law napisał(a): odlew wyglądający jak granat moździerzowy zrzucany z samolotu w zgrupowania wojsk. Nie były wypełnione jakimkolwiek ładunkiem. musiały trafic delikwenta dokładnie w głowę - trafiony żołnierz wroga był ogłuszony i niezdolny do walki przez ponad pół godziny (zakładając, że był w hełmie :) ) :jump Cytuj: Moim zdaniem istnienie tych bombek to efekt bujnej wyobraźni poszukiwacza spotkanego w terenie ale....
ja bym zrezygnował z tego "ale" :) w wersji dla piechoty to byłyby chyba zwykłe 'bejsbole', nie? :) |
|
| Autor: | Hans [ wtorek, 28 października 2003, 13:57 ] |
| Tytuł: | |
Też tak myślę, ALE... koleś którego spotkaliśmy w terenie wyglądał na "człowieka lasu" :jump który przez kopanie zapomniał że rodzinę trzeba założyć. Opowiadał o tych bąbkach tak wiarygodnie że zakładam że możliwe jest że takie istniały. Co do hełmów to w początkach pierwszej wojny chyba nie były powszechne. A bąbki te podobno miały trafiać bezpośrednio z żołnierza by go powalić. Okazały się mało skuteczne i później ich nie używano. |
|
| Autor: | El Loco [ wtorek, 28 października 2003, 21:38 ] |
| Tytuł: | |
A może chodziło mu o tzw. "strzałki lotnicze"? Były to "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! zaostrzone pręty (produkowano także wersję zapalającą) zaopatrzone w lotki i wyrzucane z samolotów ze specjalnych pojemników. Przeznaczone były do rażenia siły żywej wroga. Łatwo sobie wyobrazić efekt jaki wywoływało wysypanie pojemnika (kilkuset) takich strzałek nad maszerującą kolumną piechoty. Myślę że w takim wypadku nawet hełmy mogły nie pomóc. Był to patent bodajże francuski i został bardzo szybko zaniechany wobec rozwoju wszelkiej maści bomb lotniczych. Pozdrawiam - ElLoco. |
|
| Autor: | Toper [ wtorek, 28 października 2003, 22:45 ] |
| Tytuł: | |
Te strzałki lotnicze to Flechette. Chyba francuski wynalazek ale stosowali je też Niemcy. Strzałki potrafiły przebić hełm i nie chroniło przed nimi ukrycie w okopie. Stosowane raczej na froncie zachodnim, nie słyszałem zeby ktoś u nas wykopał. Przykłady lotek ze strony http://www.big-ordnance.com/Flechettes/Flechettes.htm |
|
| Autor: | zbV [ wtorek, 28 października 2003, 22:53 ] |
| Tytuł: | |
Aj, spóźniłem się o parę minut. Te strzałki nazywały się Ranken Anti-Truppenpfeile albo flechettes. Były ze stali, miały ok. 13 cm długości. Zrzucano je z pojemników po 500 sztuk. Spadając z wysokości 1500 m osiągały prawie prędkość pocisku wystrzelonego z karabinu. |
|
| Autor: | Hans [ wtorek, 28 października 2003, 22:53 ] |
| Tytuł: | |
Dzięki, jest jednak miejsce pod Warszawą gdzie były stosowane. Trzeba je tylko znaleźć( strzałki, bo miejsce znam)... |
|
| Autor: | El Loco [ wtorek, 28 października 2003, 23:14 ] |
| Tytuł: | |
Hehe ja sam co prawda nie znalazłem ale widziałem strzałki wykopane w polsce i to właśnie w okolicach Warszawy :666 Pozdrawiam i życzę sukcesów w poszukiwaniach. |
|
| Autor: | mirek [ wtorek, 28 października 2003, 23:15 ] |
| Tytuł: | |
hmmm.... wobec tego upadły moje pomysły o absurdalności tego wynalazku :) a wydawało mi się, że to tak głupi pomysł, że zakrawa na żart: czyż nie byłoby łatwiej, skuteczniej i taniej po prostu ostrzelać tych na dole z karabinu maszynowego? może upraszczam, ale naprawde wynalazek ze strzałkami wydaje się przekombinowany :) a przecież montowano juz wtedy km-y na samolotach... a może to sterowce, zeppeliny zrzucały? ale i tak: stalowych 500 strzałek o długości 13cm zdaje się być cięższe, mniej poręczne i mniej celne od ckm-u z taśmą naboi... ale skoro to Francuzi wymyślili... |
|
| Autor: | DZIDEK (SZAKAL) [ środa, 29 października 2003, 03:09 ] |
| Tytuł: | |
Witka Swego czasu znalazlem cos podobnego do opisu Law'a , pod Goldapia .W tamtejszych lasach jast wiele okopow a bombka przypominala bombke lotnicza , niom moze cos jak mozdzierz , byly na niej jakies rosykskie napisy i co najbardziej mnie rozbawilo , byla cala "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! zespawana z elemetow na glucho , kto by zespawywal bombke z materjalem wybuchowym heheheh , pomyslalem se , ze to jakac cwiczebna ale tez chyba to apsurd,(w czasie wojny? Kto cwiczy?) "poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! balem sie zlomu wiezc do domku wiec zakopalem , moze jeszcze do dzis lezy se i czeka na powtorne ogledzinki . Niestety nie mam zadnych fotek tego fantu , ale jak dotychczas to najdziwniejsza bombka jaka wydobylem . Pozdro :666 |
|
| Autor: | berthie [ środa, 29 października 2003, 11:05 ] |
| Tytuł: | |
Witam Z tego co pamiętam to w Muzeum Wojska Polskiego są prezentowane takie strzałki. W części właśnie chyba z okolic I wojny. pozdro |
|
| Autor: | Szkodnik [ środa, 29 października 2003, 13:38 ] |
| Tytuł: | |
Witam W jakiejś ksiązce o polskim lotnictwie we wrzesniu 39'(ale niestety nie pamietam w jakiej) widziale zdjęcie prezentujące te strzałki i kasetę do nich,zktórych miały one wypadać. Wyglądały one jak zaostrzone pręty z lotkami. Pozdrawiam |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|