https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Wielkanocne kopanie
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=30&t=64176
Strona 1 z 1

Autor:  P_38 [ wtorek, 14 kwietnia 2009, 22:27 ]
Tytuł:  Wielkanocne kopanie

Warto było ruszyć się od stołu w lany poniedziałek: obok pasa leżał bagnet a w okolicy ten kilof. W sobotę w całkiem innym miejscu wyskoczyła mi ta siekiera - carska?
Mam kilka pytań: jak zakonserwować resztki pasa? Nie będę zdejmował klamry - niech to pozostanie razem tak jak znalazłem. Co zrobić aby przy okazji zachować resztki złocenia na klamrze? Jaka to dokładnie klamra i co to za bagnet? Jak był mocowany do pasa? Przy pasie były jeszcze resztki ładownicy i stalowa klamerka - czy ma coś wspólnego z bagnetem? Kolejne pytanie - o ten kilof: był w skórzanej pochwie, resztki jej są na zdjęciach. Sądząc po jego wielkości musiał mieć spore stylisko - jak to było noszone? No i jeszcze mosiężne "coś" z dwoma otworami - to guzik? Klamerka?

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Autor:  AZAZEL [ wtorek, 14 kwietnia 2009, 22:42 ]
Tytuł: 

Klamra typu węgierskiego , bagnet zastępczy do manlichera, czekanik używany przez austrowęgierskie oddziały górskie a sikiera rosyjska do bagnetu powinna być jeszcze pochwa metalowa i komplet na żabce wisiał na pasie, okrągła blaszka mosiężna to już ozdoba uprzęży końskiej i raczej jest trochę późniejsza

Autor:  Sopel74 [ wtorek, 14 kwietnia 2009, 22:45 ]
Tytuł: 

Piękne trafienie :1 Klamerka austro-wegierska tak jak i reszta fantów stalowa ładownica do manlichera co do kilofa nie jestem pewien ale koledzy na forum pewnie to zwerefikuja :) Ps ja równiez wybrałem się na wykopki w poniedziałek zajeżdzam na miejscówke "nypacz" w bagazniku sięgam a patrze saperki zapomniałem co za kur...a nie fart..

Autor:  P_38 [ wtorek, 14 kwietnia 2009, 22:48 ]
Tytuł: 

Dziękuję. Moja wina - na zdjęciu kilofa nie widać skali. To nie jest czekanik - żelazo ma ze 30cm długości, stylisko musiało mieć z 8 cm szerokości. Wielkością odpowiada współczesnemu kilofowi. Nie sposób nosić tego przy pasie - stąd moje pytanie - po co ta pochwa i do czego był troczony?

Autor:  AZAZEL [ wtorek, 14 kwietnia 2009, 22:50 ]
Tytuł: 

Mniejwięcej tak http://ah.milua.org/uniform/mirbach/16.jpg

Autor:  AZAZEL [ wtorek, 14 kwietnia 2009, 22:53 ]
Tytuł: 

Sopel 74 z tego co widzę to ładownica jest ze skóry - chyba że źle widzę ;)
PS Fakt moje nidopatrzenie z tym kilofem :1

Autor:  Kenny [ środa, 15 kwietnia 2009, 13:42 ]
Tytuł: 

kilof carski... wersja 2ww różniła się tym że miała takie przetłoczenia zmniejszające masę narzędzia pozdrawiam

ale fotki to mogłeś dać nieco mniejsze..

Autor:  P_38 [ środa, 15 kwietnia 2009, 15:36 ]
Tytuł: 

wybacz, wielkie foty to jeszcze efekt adrenaliny po kopaniu ;)

Autor:  Płaj [ środa, 15 kwietnia 2009, 18:00 ]
Tytuł: 

Pas z klamrą M1911 stosowaną głównie przez królewsko węgierską obronę krajowa (k.u. Landwehr), ładownice M1895, bagnet zastępczy (podaj wymiary płaskownika dł, szer. i przymocowanego doń kątownika) z obrazka na mój gust wynika, że przystosowany do kb Werndl M1873/77, czekan model austro-węgierski, siekiera jw., "mała klamerka" od wskazanych ładownic -podpięcie do szelki plecaka.

P.S To nie złocenie to mosiądz - szczoteczka mosiężna i na mokro z mydełkiem - nie zniknie. Nie wykluczam problemów z usunięciem niebieskiego nalotu. Klamra o stanie typowym dla sąsiedztwa organicznego - w tym przypadku skóry pasa i ładownic.

Autor:  P_38 [ środa, 15 kwietnia 2009, 22:23 ]
Tytuł: 

dziękuję :piwo

Autor:  Sas [ piątek, 17 kwietnia 2009, 11:14 ]
Tytuł: 

Kenny kilof nie carski a austro-węgierski. A wtłoczenia zmniejszające masę miały tez kilofy z pierwszej wojny i małe i duże a nie tylko z drugiej wojny (posiadam jeden duży i jeden mały i oba mają te przetłoczenia).
A jeżeli chodzi o ratowanie resztek skóry i złocenia. Jeżeli skóra jeszcze nie wyschła to zrobić jej dłuuuuuuuuuugą kąpiel w oliwce (może być zwykła oliwka dla dzieci). Skóra musi być zanurzona cała przez przynajmniej jakieś 4 tygodnie. Nie stosuj do rozmiękczania żadnych metod w postaci moczenia w wodzie, terpentynie czy im podobnych bo efekt będzie wprost przeciwny. Sprawdzałem. Oliwka wg mnie będzie najlepsza. W ten sposób uratowałem na ile się dało już trochę skór. Z klamrą zrób podobnie. Pomocz w oliwce przez jakiś czas (proponuję też parę tygodni ale juz nie tak długo jak skórę) a potem miękką szczoteczką przeczyść. Co ma odpaść to odpadnie mówi się trudno ale większość zostanie i powinno się prezentować ładnie.

Pozdrawiam

P.S. Jak chcesz więcej szczegółów to dzwoń tel na priv.

Autor:  P_38 [ piątek, 17 kwietnia 2009, 14:58 ]
Tytuł: 

Sas, dzięki wielkie. Zaraz zapuszczę całość w oliwce, póki co klamry nie będę próbował zdejmować.
W drugim wątku pytałem o ratowanie tej skóry - dostałem dwie porady, aby ją wyrzucić.
A dla mnie ma to wartość jako całość; żałuję, że resztki ładownicy, która była przy pasie, rozlazły się w rękach.
W końcu to czas zamrożony w przedmiocie, sama klamra takiej magii nie posiada ;)
O świcie wracam jutro na miejscówkę, odezwę się.

Autor:  Bartoo [ czwartek, 2 września 2010, 12:32 ]
Tytuł: 

Przepraszam za odgrzanie tematu ale możesz kolego pokazać efekt konserwacji swojego znaleziska i opisać jakie działania były podjęte w celu uratowania tych fantów :que
Pozdrawiam
B

Autor:  P_38 [ czwartek, 2 września 2010, 22:12 ]
Tytuł: 

Bartoo, efekty nie są powalające. Klamrę z resztkami pasa moczyłem długo w oliwce, zgodnie z zalecaniami Sasa; leży sobie teraz na półce i czeka. Nie miałem odwagi jej szczotkować, być może jeszcze to zrobię (bardzo delikatnie) ale dla mnie cały jej urok to patyna i stan, w jakim ją znalazłem. Nie chciałem aby mi pas zgnił i to się udało.
Bagnet, kilof i siekiera przeszły elektrolizę, na siekierze wyszły częściowo cechy oraz data 1909 - znalazłem ją po stu latach! W wolnej chwili, jak wyjdzie w końcu słońce, zrobię więcej zdjęć i podrzucę.
Pozdrawiam


[ img ]
[ img ]

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/