Teraz jest środa, 29 kwietnia 2026, 23:02

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 maja 2006, 23:03 
Offline
Główny Moderator
Główny Moderator

Dołączył(a): sobota, 7 sierpnia 2004, 17:30
Posty: 3836
Lokalizacja: Warszawa, Sochaczew, Lodz, Rogacze, Przystan-Stawki , Sukowate
Wars bez urazy, ale o jakim muzeum mowisz ????
chyba nie tym co jest o kilka krokow od Wisly przy takim wielkim moscie :jump :jump
jak masz im oddac to lepiej błąd ortograficzny!!! sprzedaj niemcom, po co psrednik ma zarabiac ??? no chyba ze jakies inne "prywatne muzeum" pana M. czy innego K.

a konserwatora w to nie mieszaj bo i jego beda potam scigac :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 4 maja 2006, 09:59 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): poniedziałek, 6 czerwca 2005, 21:04
Posty: 378
Lokalizacja: Śląsk i Mazowieckie
Kolega NOTOS napisał:
,,No w końcu możemy wykonać taką akcję, że na hasło: JEST, jedziemy wszyscy z całej Polski, kopiemy i do 20 minut "fant" będzie na wierzchu. :jump "


NOTOS nie oto mi chodziło.Miałem na myśli że jak jest więciej osob w to wciągniętych to sprawa jest bardziej wiarygodna i godna uwagi.
A z wyciągnięcie tego rzekomego TYGRYSA będzie nie lada wyzwaniem. Bo taki TYGRYSEK z ziemią wodą i innymi pierdołami zalegającymi w ziemi to chyba z 70 ton będzie ważył.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 4 maja 2006, 13:14 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 18 lutego 2006, 20:09
Posty: 302
Lokalizacja: Małopolska
btyc napisał(a):
Kolega NOTOS napisał:
,,No w końcu możemy wykonać taką akcję, że na hasło: JEST, jedziemy wszyscy z całej Polski, kopiemy i do 20 minut "fant" będzie na wierzchu. :jump "


NOTOS nie oto mi chodziło.


No przecież to żarcik taki był... :)
A na poważnie - wiadomo coś nowego?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 5 maja 2006, 21:24 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 22:05
Posty: 346
Lokalizacja: Warszawa
Superstefan. Do momentu zweryfikowania informacji nie może być mowy o żadnym konkretnym muzeum. Nie, muzeum nad Wisłą już nie chce zabawek z krzyżykiem na burcie. A pośredników nie uznaję.
Co do konserwatora to się mylisz. Współpracuję ze służbą konserwatorską. Tu Cię mogę zapewnić, że będzie dobrze.
Byle tylko czołg był, to będziemy się głowić co z nim zrobić (co by ładnie się prezentował w Polsce). :666
P.S. Notos. To nie wyścigi! CIERPLIWOŚCI! ;)
Pozdrawiam
wars98


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 5 maja 2006, 21:52 
Offline
Główny Moderator
Główny Moderator

Dołączył(a): sobota, 7 sierpnia 2004, 17:30
Posty: 3836
Lokalizacja: Warszawa, Sochaczew, Lodz, Rogacze, Przystan-Stawki , Sukowate
Mam przyke warazenie ze albo Ciebie ktos robi w konia albo Ty wkrecasz ludzi.
Za zgloszenie znaleziska w muzeum (panstwowym) dostaje sie "nagrode" i teraz jest pytanie czy Ty dostajesz cos za dobry namiar na fanta, czy czlowiek ktoremu Ty zglaszasz ???? Bo jak nie Ty to ktos robi Cie w konia i przycina kase dla siebie, jezeli Ty dostajesz to przykre ze błąd ortograficzny!!! nie powiedziales temu od ktorego mozesz dostac namiar ze "za to placa" :(
To co napisalem jest tylko prawda jak odarowywanym jest muzemu "panstwowe" jezeli fant idzie do prywatnego to juz Twoja sprawa czy dajesz komus czolg w prezencie, ale jak dla mnie to takie fany powinny byc w muzeach panstwowych.
Mam nadzieje ze sie nie gniewasz, ja kiedys poznalem ten schemat na sobie i teraz staram sie uchronic innych przed tym systemem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 5 maja 2006, 23:05 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 22:05
Posty: 346
Lokalizacja: Warszawa
Witam!
Superstefan. Nie zrozumieliśmy się.
Naprzód staram się ustalić co i jak. Potem mając bardziej lub mniej uzasadnione podejrzenia występuję z wnioskiem do właściwego miejscowo WUOZ (Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków) lub jego Delegatury z wnioskiem o pozwolenie na poszukiwania. Mając zgodę uzgadniamy terminy i ekipa ze sprzętem rusza w teren. Poszukiwania kosztują (jeszcze więcej wydobycie).
Jeśli obiekt/znalezisko jest, to szukam dla niego najlepszego pod słońcem muzeum, czyli takiego które będzie wstanie zapewnić mu najlesze warunki pobytu. Tak, więc znalezisko jest zgłaszane muzeum po znalezieniu, powtórzę raz jeszcze, że wcześniej zgłaszam konserwatorowi jedynie swoje bardziej lub mniej uzasadnione podejrzenia. I żeby nie było żadnych wątpliwości, to muszę jednak stanowczo podkreślić, że z mocy obowiązującego prawa znalezisko staje się własnością Skarbu Państwa, o przyznaniu znaleźnego decyduje nie muzeum, ale konserwator zabytków. On też decyduje o losie wraku. Ja z tego nie mam ani grosza. Nikt mi nie płaci. Ja też nie płacę nikomu. Czysty i legalny układ.
Mam nadzieję, że moja odpowiedź uspokoi Twoje (i może nie tylko Twoje) obawy.
Pozdrawiam
wars98


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 6 maja 2006, 15:38 
Offline
Główny Moderator
Główny Moderator

Dołączył(a): sobota, 7 sierpnia 2004, 17:30
Posty: 3836
Lokalizacja: Warszawa, Sochaczew, Lodz, Rogacze, Przystan-Stawki , Sukowate
Nie gniewaj sie :)
Ja kiedys "cos" zglosilem do muzeum i jedynym efektem byly klopoty, dopiero po jakims czasie dotarlo do mnie ze takie zgloszenia to po prostu biznes, pieniadze, ktos moze dostac nagrode, nie koniecznie ten co zglaszal, a zeby znalazca nie robil szumu to zaczyna sie go scigac i zastraszac, przykre i bardzo brutalne :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 6 maja 2006, 16:44 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 22:05
Posty: 346
Lokalizacja: Warszawa
Nie, nie gniewam się. Zresztą staram się uczulać służbę konserwatorską na punkcie militariów. W majowym/czerwcowym numerze "Cenne, Bezcenne, Utracone" piszę właśnie o wrakowym problemie i potrzebie współpracy z poszukiwaczami. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Potrzeba zmian. Nie tylko prawnych. Przede wszystkim mentalnych. Tak u nas poszukiwaczy, jak u służby konserwatorskiej i muzealników. Mamy (podobno) XXI wiek!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 11 lipca 2006, 14:50 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): poniedziałek, 6 czerwca 2005, 21:04
Posty: 378
Lokalizacja: Śląsk i Mazowieckie
I są jakieś nowe wieśći o rzekomym ,,Tygrysku"????


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 11 lipca 2006, 16:07 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 31 lipca 2005, 00:01
Posty: 263
Lokalizacja: Mazowsze
Może zapadł sie na 4 m... :ojoj
Generalnie wychodzi jak w większości przypadków - jak widać.
pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 11 lipca 2006, 19:05 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 22:05
Posty: 346
Lokalizacja: Warszawa
Ależ Wy jesteście niecierpliwi... :jump
To nie piekarnia! :666
Młody człowiek skończył kolejny rok szkolny i powoli sprawdza. Ja mam teraz na głowie wydobycie StuG-a. Cierpliwości! Jak będzie coś to damy znać. Na pewno! :1
Pozdrawiam
wars98


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 lipca 2006, 21:01 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): wtorek, 11 marca 2003, 01:00
Posty: 727
Dobra, nie będe zakładał nowego wątku tylko wtrące swoje trzy grosze. Kiedyś się dowiedziałem o zatopionym czołgu w mojej okolicy. Oczywiście wiadomość włożyłem między bajki. Po pewnym czasie ktoś inny (i była to osoba nie znająca poprzedniego informatora) powiedziała to samo. Przy czym nie chciała podać miejsca - podałem lokalizację i potwierdziła :) Po kilku miesiącach, zupełnie przypadkiem podczas rozmowy o szeroko rozumianej eksploracji, ktoś kto nie znał poprzednich osób i nawet nie wiedział o takich rozmowach, rzucił mi tę samą historię o czołgu zatopionym w bajorku. Żadna z tych trzech osób nie wiedziała o innych, rozmowy wynikały przypadkiem przy wnikaniu w moje zainteresowania :) Nikt nie mówił o tygrysach czy panterach (jeżeli coś tam faktycznie jest to raczej ruskie - przyczółek sandomierski). Jedna z legend - pierwsza, w którą najbardziej wnikałem i która pochodzi od mieszkańca miejscowości gdzie to coś podobno zalega - mówi, że w czasach powojennych w tej sadzawce ludzie podczas kąpieli włazili na wieżyczke i skakali z lufy do wody. Byłem tam z wykrywaczem, w tym momencie piszczałką się tego nie sprawdzi, bo jeziorko zamieniło się w bagno w które nie da się wejść... Chodziaż byłem tam wiosną w zeszłym roku, teraz są upały to może wyschło? Ja to nadal traktuję jak bajkę, z drugiej strony to już trzech niezależnych prawie świadków (jak w reklamie Żywca :)) mówi to samo... Może być też tak, że ktoś powtarza bajkę, którą ktoś kiedyś puścił i wszyscy usłyszeli... Co o tym sądzicie? :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 17 lipca 2006, 18:42 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 22:05
Posty: 346
Lokalizacja: Warszawa
Witam!
123Borsuk321. Może tak, a może nie... Jak się nie sprawdzi to nie będzie wiadomo. Opowieści o tym, że ktoś w jakimś oczku wodnym skakał z wieżyczki zatopionego czołgu lub bujał się na jego lufie to słyszałem całkiem sporo. Tyle, że w 99,99% okazywało się, że "lufa" to pień drzewa, a "wieżyczka" to głaz... :666
Jak chcesz to daj mi na PW lub maila konkretne namiary to kiedyś się tam podjedzie ze sprzętem i sprawdzi. Jak jest to pójdzie do muzeum i tam do renowacji. :1
Pozdrawiam
wars98


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL