https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Monstrualny wrak lotniskowca na dnie Bałtyku
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=33&t=29203
Strona 1 z 1

Autor:  Wojtek [ wtorek, 25 lipca 2006, 09:28 ]
Tytuł:  Monstrualny wrak lotniskowca na dnie Bałtyku

Cytuj:
Monstrualny wrak lotniskowca na dnie Bałtyku
"Gazeta Wyborcza": Wczoraj w polskiej strefie ekonomicznej Bałtyku natrafiono na monstrualny wrak długości ćwierć kilometra. Jest to prawdopodobnie legendarny niemiecki lotniskowiec "Graf Zeppelin".
Dziennik dodaje, że leżący na głębokości ponad 80 metrów kadłub odkryła koło Łeby firma Petrobaltic, zajmująca się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej.

Gazeta pisze, że na dnie morza zalega coś, co ma około 265 metrów długości, ponad 30 metrów szerokości i około 30 metrów wysokości, a do tego płaski pokład. Taka charakterystyka idealnie pasuje do jedynego hitlerowskiego lotniskowca "Graf Zeppelin", który został zwodowany w Kilonii 8 grudnia 1938 roku w obecności Hitlera i Göringa. "Gazeta Wyborcza" dodaje, że 24 kwietnia 1945 roku lekko uszkodzonego przez artylerię polową "Grafa Zeppelina" zdobyły w Szczecinie wojska radzieckie. Dalsze losy giganta pozostają sporne. W jednych źródłach można znaleźć informację, że zatonął w pobliżu Leningradu podczas holowania w 1947 roku.

Pewniejsza jest jednak wersja, że na skutek nacisków komisji międzysojuszniczej, dzielącej pozostałości niemieckiej floty wojennej, rząd radziecki zdecydował się zatopić okręt.



http://wiadomosci.onet.pl/1360947,69,item.html

Autor:  muzzy [ wtorek, 25 lipca 2006, 15:22 ]
Tytuł: 

i jest już ciąg dalszy:

Cytuj:
Pracownicy Petrobalticu podczas prac na dnie Bałtyku natrafili na obiekt, który, według nieoficjalnych informacji, może być wrakiem jedynego niemieckiego lotniskowca z czasów II wojny światowej "Graf Zeppelin".
W rejon, gdzie natrafiono na niezidentyfikowany jeszcze obiekt, wypłynął już okręt hydrograficzny Marynarki Wojennej "ORP Arctowski".
Jak poinformował rzecznik Petrobalticu Krzysztof Grabowski, podczas badania dna morskiego znaleziono obiekt, nie wiadomo jeszcze, czy jest to rzeczywiście wrak niemieckiego lotniskowca.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że rozmiary leżącego na dnie Bałtyku obiektu są bardzo zbliżone do wymiarów lotniskowca, który miał około 250 metrów długość.
"ORP Arctowski" wyszedł w morze we wtorek o 9.00 rano, na miejscu, gdzie ma znajdować się ma wrak, około 55 kilometrów na północ od Władysławowa, będzie ok. 15.00.
"Badanie dna wykonywane będzie za pomocą dwóch urządzeń, znajdujących się na okręcie, to znaczy echosondy wielowiązkowej i cyfrowego sonaru holowanego. (...) Obraz z tych urządzeń będzie wystarczająco wiarygodny, by stwierdzić, czy jest to wrak tego okrętu" - powiedział oficer prasowy dowódcy Dywizjonu Zabezpieczenia Hydrograficznego Marynarki Wojennej Ireneusz Hryciuk.
Jak wyjaśnił komandor Hryciuk echosonda wielowiązkowa wykrywa zmiany głębokości dna morskiego. Przy prześwietlaniu dna morskiego jego kolor jest jednolity, w momencie zaburzeń głębokości ukazują się inne barwy, które zarysowują kształt przedmiotu, leżącego na dnie. Sonar wykonuje jakby czarno-białe zdjęcie tego przedmiotu" - powiedział Ireneusz Hryciuk.


http://wiadomosci.onet.pl/1361205,69,item.html

pozdro
Muzzy

Autor:  Mati [ wtorek, 25 lipca 2006, 15:54 ]
Tytuł: 

Lotniskowiec Graf Zeppelin

Warto wspomnieć o jeszcze jednym statku, także noszącym imię Graf Zeppelin, tym razem jednak pływającym - mowa o pierwszym (drugi rozpoczęty w stoczni Germania w Kilonii nazwano oczywiście Peter Strasser) niemieckim lotniskowcu. Zwodowano go po 2-letnich pracach 8 grudnia 1938 roku w Deutsche Werke Kiel A.G. (DWK) w Kilonii, załoga miała liczyć około 1600 marynarzy i 300 żołnierzy personelu lotniczego, wyporność 23,200std, 29720ppw, długość 260m, prędkość 34,5w, zasięg 8000Mm przy prędkości 19w. Jego uzbrojenie lotnicze miało składać się z 8-10 samolotów myśliwskich Messerschmidt Bf 109T, 18 rozpoznawczo-torpedowych Fieseler Fi-167 i 13 bombowych Junkersów Ju 87 Stuka w morskiej wersji C.

W latach 1936-37 firma Arado Fluzeugwerke GmbH, powstała w 1925 roku na bazie Fluzgzeugbau Friedrichshafen GmbH w Warnemünde, specjalizująca się w produkcji dwupłatowych wodnosamolotów myśliwskich i rozpoznawczych, prowadziła prace nad skonstruowaniem dwupłatowego samolotu pokładowego dla budowanego lotniskowca A, jak nazywano Grafa przed wodowaniem. Zbudowano trzy prototypy Arado Ar 197, jednak prace nad samolotem dwupłatowym uznano za nieperspektywiczne i program przerwano.

Firma Gerhard Fiesler Werke GmbH w Kassel zbudowała 18 udanych dwupłatów Fi-167, które używane przez Erprobungstaffel 167 stacjonowały później w Holandii, a w 1942 roku 9 z nich sprzedano Rumunii.

Opracowany u Messerschmidta prototyp morskiej wersji Bf 109T-0 powstał na bazie wersji E-1. Zbudowano 10 samolotów tej wersji, ze składanymi skrzydłami, jednak bez haków i zaczepów do katapult - służyły one na Helgolandzie i w Norwegii (Jagdgeschwader II/JG 186, JG 77). Następnie zakłady Fieselera w Kassel wyprodukowały serię 60 samolotów w wersji Bf 109T-1, które (bez specjalistycznego morskiego wyposażenia) były na uzbrojeniu JG 77. Później samoloty T-1 doprowadzono do standardu E-7 i nazwano Bf 109T-2.

Dwa prototypy morskich Junkersów przygotowano w zakładach w Weser (Berlin-Tempelhof) i oblatano na wiosnę roku 1939 z oznaczeniem Ju 87C-0. Miały składane skrzydła o zmniejszonej rozpiętości, hak do lądowania oraz zaczep do katapulty, zostały uszczelnione aby dłużej utrzymać się na wodzie po wodowaniu, w kabinie mieściła się także nadmuchiwana tratwa, zasięg zwiększony do 1100km. Z zamówionej serii 170 samolotów wyprodukowano tylko kilka Ju 87C-1, które testowano na poligonie Erprobungstelle Rechlin.

W 1938 sformowano w Kilonii jednostkę Trägergruppe 186, która miała służyć na lotniskowcu - wyposażono ją w Ju 87 i Bf 109 - we wrześniu 1939 roku brała udział w ataku na Polskę i zatopiła stawiacz min O.R.P. Gryf oraz niszczyciel O.R.P. Wicher.

W kwietniu 1940 roku wstrzymano budowę Grafa Zeppelina - mimo, że był ukończony w 85-90% i przeholowano wkrótce do Gdyni. Na wiosnę 1942 ponownie zaczęto myśleć o budowie floty kilku lotniskowców, zmieniono projekt Grafa, uzbrojenie lotnicze miało składać się teraz z 12 Bf 190T i 30 Ju 87D-1. Wiosną i latem 1942 w Travemünde przeprowadzono próby kolejnej propozycji torpedowych samolotów pokładowych - Ju 87E-1 z torpedą LFT 5W kalibru 533mm i rakietowymi przyspieszaczami startowymi. Wkrótce zamówienie na 115 egzemplarzy jednak anulowano (luty 1943).

W maju 1942 w Gdyni podjęto na nowo prace, jednak po pół roku lotniskowiec trafił ponownie do Kilonii, w połowie 1943 do Szczecina, a w końcu został przez Niemców zatopiony 25.IV.1945 koło Świnoujścia. W roku 1946 Rosjanie odholowali go do Świnoujścia, a potem w 1947 do Leningradu. Zatopiony przez radzieckie okręty w Zatoce Fińskiej 18.VI.1948 roku (55°48´ N, 18°30´ E).

Autor:  muzzy [ czwartek, 27 lipca 2006, 12:26 ]
Tytuł: 

I znowu dalej:

Cytuj:
Marynarka Wojenna potwierdziła, że znaleziony na dnie Bałtyku wrak to kadłub niemieckiego lotniskowca z czasów II wojny światowej - informuje radio RMF FM.
Do portu w Gdyni zawinął rano okręt hydrograficzny ORP "Arctowski ", który prowadził podwodne badania jednostki.
"Badania, które przeprowadziliśmy wskazują na to, że jest to »Graf Zeppelin«. Nasz okręt powrócił dziś z sondażu hydrograficznego. Z uzyskanych obrazów wynika, że jest to wrak »Grafa Zeppelina«. Dla nas wyniki badań są jednoznaczne, badania są zakończone" - powiedział rzecznik Marynarki Wojennej Bartosz Zajda.
Badania prowadzone były w rejonie ponad 30 mil morskich na północ od Władysławowa, wykorzystano najnowsze systemy – echosondę wielowiązkową, sonar holowany oraz pojazd podwodny.
Wrak o długości ok. 250 metrów odkryli 12 lipca podczas badań batymetrycznych (głębokości wód) pracownicy służby Geotechniki i Radiogeodezji Petrobalticu w pobliżu Morskiej Kopalni Ropy Naftowej na złożu B3, około 55 km na północ od Władysławowa. Znajduje się on na głębokości ponad 80 metrów.
24 kwietnia 1945 roku lekko uszkodzonego przez artylerię polową "Grafa Zeppelina" zdobyły w Szczecinie wojska radzieckie. Dalsze losy giganta pozostają sporne. W jednych źródłach można znaleźć informację, że zatonął w pobliżu Leningradu podczas holowania w 1947 roku.
Pewniejsza jest jednak wersja, że na skutek nacisków komisji międzysojuszniczej, dzielącej pozostałości niemieckiej floty wojennej, rząd radziecki zdecydował się zatopić okręt.


http://wiadomosci.onet.pl/1362359,16,item.html

pozdro
Muzzy
PS. Teraz tylko trzeba czekać, aż ktoś z aparatem albo kamerą zejdzie pod wodę :)

Autor:  dect [ czwartek, 27 lipca 2006, 15:26 ]
Tytuł: 

ORP "Arctowski" już się po nim przejechał sonarem.

[ img ]

Autor:  szymo [ czwartek, 27 lipca 2006, 15:45 ]
Tytuł: 

Mati, jezeli cos kopiujesz z jakiejs strony, powinnienes podac do niej adres... :|

http://www.mars.slupsk.pl/fort/sterowce/zep0lotn.htm

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/