Mucius napisał(a):
Minął..roczek..a temacik jakby umarł śmiercią naturalną...,a mnie się wierzyć nie chce, że tutaj w okolicach Rzeszowa jest nas...tak mało...
Nie jest Nas tak mało!!! Stwierdzam to po liczbie dołków, jakie napotykam w trakcie spacerów. Zdziwilibyście się; zaczepił mnie kiedyś pewien mężczyzna (nie żebym coś miał do osób w wieku późniejszym niż w "sile wieku") i opowiedział o swoich wykopkach, w życiu nie powiedziałbym, że wyglądający na Pana spod sklepu (też nic do nich nie mam :) ) gościu może mieć podobne zainteresowania. Bardzo miło wspominam tę rozmowę.
pablo11 napisał(a):
ci z Rzeszowa jeżdza w okolice Łańcuta i w Bieszczady... wieć za pewne nie zdradzą ci miejscówek...
;) ;) ;)
Naprawdę, w okolice Łańcuta :que ;) można coś tam jeszcze znaleźć :que ;) ;) ;)
Mucius napisał(a):
Bardziej liczę na całe towarzystwo...z okolicy...bo też wydaje mi się się Rzeszów...jest taką troszkę enklawą...:),ale moze się chłopaki przemogą...:) A z tymi miejscówkami...ja jak widać na poście prosiłem, by się przyznali z czym biegają i skąd są...:),
I nadal czekam na odzew okolicy...:)
Zatem się odzywam; chodzę z (tym co widzisz w moim opisie), okolice Rzeszowa to moje bardzo bliskie okolice ;) Wcześniej miałem ace 250, więc jeśli chcielibyście uzyskać jakąś pomoc to służe...
Paweł napisał(a):
Panowie to nie tak że nikt się nie chce odzywać. Po prostu większość chłopaków ma swoje "ekipy samochodowe" czyli skład na auto i to jest wystarczające bo większą kupą to już kazdy zwraca uwagę. Był zogranizowany zlocik chłopaków z Podkarpacia w tamtym roku (niestety nie mogłem być) w okolicach Sieniawy. Myślę że z wiosny można coś takiego powtórzyć żebyśmy się choć poznali i wymienili doświadczenia przy piwku. pozdrawiam.
Z tymi zgranymi ekipami to nie do końca; osobiście chodzę sam, nie żebym nie chciał mieć kogoś do towarzystwa (czasem byłoby pewnie miło), ale faktycznie, nie lubie "rzucać się" w oczy, a i wszelkie dotychczasowe próby wspólnych wyjazdów nie powiodły się, podobnie było chyba w Sieniawie w zeszłym roku :que . Nieprawdaż? Z kimkolwiek się kontaktowałem; odpowiadał, że był nieobecny; żona w ciąży, chore dziecko, albo kac gigant ;) Tak to niestety bywa.
Zainteresowanych zachęcam do pisania na pv, może coś z tego tym razem wyjdzie :za