https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| EXPLORACJA RODZINNA https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=34&t=3541 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | polny [ środa, 10 grudnia 2003, 01:12 ] |
| Tytuł: | EXPLORACJA RODZINNA |
exploracja rodzinna-zapraszamy mieszkamy w okolicach Zielonej Góry (Nowa Sól), wspólnie z żoną, uprawiamy tzw. turystykę bunkrową, wiąże sie to z częstymi wyjazdami (starym rozklekotanym gratem) w teren, zazwyczaj jest to obszar województwa, ale zdarzają sie wyjazdy w bardziej odległe miejsca, czasem zupełnie nie zwiazane z militariami, nasz "zasięg dzialania" to ok 150 km. nierzadko towarzyszą nam w tych eskapadach dzieci, też zarażone naszym hobby, podziemia MRU, nie są dla nich niczym niezwykłym... :). Od pewnego czasu posiadamy wykrywacz metali, i kilka razy w miesiącu, wybieramy się "przetrzepać" (ze zmiennym powodzeniem...) jakieś ciekawe miejsce. Jeśli są rodziny o podobnych "skłonnościach", i chcialyby się do nas przyłączyć...lub my do nich...:) albo wymienić doświadczenia to prosimy o kontakt. Nie chcemy wywołać wrażenia że interesują nas tyko i wylącznie bunkry, "wykopki" , militaria i nic poza tym, to "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! interesuje nas najbardziej, ale jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, także te nie związane z bunkrami, wykrywaczami, itd, ale np. z wyjazdem, tam gdzie jest, lub dzieje się cos ciekawego, lub "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! wspólny wypad latem nad jezioro czy do ....baru z piwem :). nasza ogólna zasada, to nie spędzać wolnego czasu "przed telewizorem", kiedy można robić tyle ciekawych rzeczy, a doskwiera nam brak w okolicy, znajomych o podobnym podejściu do życia, lub podobnych zainteresowaniach.... Pozdrowienia. |
|
| Autor: | jms-bytom [ środa, 10 grudnia 2003, 19:00 ] |
| Tytuł: | |
Witaj Polny-jest nas takich rodzin tu wiecej. Szkoda ze mieszkasz tak daleko... Biorac pod uwage pore roku-to chyba spotkamy sie na Balu karnawalowym-na ktory zapraszam-bedzie tam wlasnie kilka rodzin z dziecmi. |
|
| Autor: | AndrzejB [ piątek, 12 grudnia 2003, 15:33 ] |
| Tytuł: | |
Zgadzam sie z JMS-em jest takich rodzin troche.... Np. moja :jump zresztą nie tylko... pozdrawiam AB |
|
| Autor: | Pit stary [ środa, 14 stycznia 2004, 18:36 ] |
| Tytuł: | |
A ja tylko z moim młodym jezdze - zona jakos nie daje sie wciagnac.W kazdym razie pozdrawiam wszyskich rodzinnych kopaczy !!!!!!!!!!!!! :1 |
|
| Autor: | jms-bytom [ środa, 14 stycznia 2004, 21:39 ] |
| Tytuł: | |
Pit-polecam stary patent-podrzuc pod wykrywacz /w jej obecnosci/ jakis pierscionek i zobaczysz jak lyknie bakcyla. A z drugiej strony...fajnie tak czasem byloby z samymi kolesiami skoczyc gdzies....jakies pifko,łosie etc. a tak..... |
|
| Autor: | B-z-y-k [ środa, 14 stycznia 2004, 22:46 ] |
| Tytuł: | Rodzinka |
Z tym pierścionkiem to niezły pomysł ! Może poskutkuje ? Jakis rok temu pojechaliśmy ze znajomymi w okolice Łomzy .Wychodzimy z samochodu ,ja patrzę , a żona kumpla w szpilkach ! Z jaka determinacją Ona udowadniała nam ,wspinając się na pewne wzgórze ,że szpilki są doskonałym obówiem na takie wyprawy .BRAWO dla Iwonki ! Natomiast moja żonka jak tylko wsiadamy do samochodu ,zaczyna jeść .Dzieci zresztą tak samo . Po ok 50 km w całym samochodzie ,panoszą się paluszki ,czipsy ,kawałki czekolady itp .Wtedy trzeba zatrzymać się i kupic picie ,bo TO już ciepłe ,i dalej jazda .Na miejscu ja rozkładam sprzęt ,widząc ,że cała reszta coś niespokojnie sie kreci ,i ruszamy w las .Po 10 min ,słyszę nieśmiały jęk ,że może do jakiejś restauracji bysmy wpadli .Po ok30 min jęk się nasila .Po max 1h ,słyszę tylko jęk ,i śmiało moge wyłączyć piszczałkę i szukać jakiegoś żarła . I tak wygłąda moja ,,RODZINNA EXPLORACJA " Ale i tak uparcie jeździmy razem .Na wiosnę podrzucę pierścionek .Może go znajdzie ,chociaż w zeszłym roku zrobiła alarm na cały las ,z powodu super sygnału ,którym okazała się nasza saperka := ,a nie znalazła blisko metra taśmy ?!? :ups: |
|
| Autor: | wiesiu [ czwartek, 15 stycznia 2004, 12:30 ] |
| Tytuł: | |
Witam U mnie jak u Pit Stary-ego Kopie z młodym, ale pierścionek to może być ciekawa sprawa Pozdrawiam Wiesiu |
|
| Autor: | Kopi [ czwartek, 15 stycznia 2004, 17:44 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Moja kobieta twierdzi, że mam nawalone pod kopułą ale nie robi mi żadnych trudności w wyjazdach (no chyba, że każdy weekend spędzam w terenie). Z kolei koleżka z którym najczęściej łażę musi się nieźle napocić żeby przekonać żonkę. Pozdrawiam Kopi |
|
| Autor: | karas1979 [ piątek, 16 stycznia 2004, 01:01 ] |
| Tytuł: | |
Witam. U mnie podobnie jak u Kopiego, zadnych zgrzytow. To kobieta mnie prosi abym ja zabral na wykopki. Ale wiadomo, ze sa miejscowki, o ktorych nikt nie moze wiedziec :jump , dlatego zostaje w domku. Ponadto z kobietami jest ten problem, ze im faktycznie szybko zaczyna sie nudzic albo sie boja. Ilekroc jestem z kobieta na wykopkach i zmierzam w jakies ciemne krzaczory to widze pewien strach w jej oczach i juz leci za mna. Tylko zeby mnie nie stracic z zasiegu wzroku :lol: Ale problemow z wypadami nie mam. Kiedys byl taki program dokumentalny ARIZONA. I tam reporter zadawal pytanie mieszkancom PGR-u: Żonka czy Arizonka ??? Gdyby mi zadano takie pytanie, z tym ze Arizonke zastapilby wykrywacz - wybralbym wykrywke. :P W koncu ile mozna sie ...... ghhhmmmm :D PS. Ale mi sie od kobiety dostanie. :gil |
|
| Autor: | B-z-y-k [ piątek, 16 stycznia 2004, 10:54 ] |
| Tytuł: | rodzinka itp |
U mnie problemem ,jest raczej zostawienie bandy w domu .Co tylko czasami mi się udaje .Natomiast czym byłoby nawet najfajniejsze znalezisko ,gdyby nie prawdziwa przygoda jaką niewątpliwie jest przemycenie ,,żelaztwa" do domu ,okupacja łazienki ,czy innego niezwykle potrzebnego pomieszczenia .Tak , zdecydowanie prawdziwy smak przygody ,podniesioną adrenalinę i emocje godne prawdziwego EXPLORATORA ,zapewniają nam nasze wspaniałe kobiety ! Nie wspomniałem oczywiście o kupnie piszczałki ... Na forum ktoś (nie pamiętam kto ,za co przepraszam ) wytłumaczył ,żonie ,że nie kupił nowej wykrywki ,tylko specjalną wagę do ważenia ryb w wodzie (czy coś w tym rodzaju ) .Ja oczywiście wszystko kupuję od znajomych po super atrakcyjnych cenach :ang ,ale ile wyrzeczeń mnie to kosztuje ... |
|
| Autor: | Hans [ piątek, 16 stycznia 2004, 13:12 ] |
| Tytuł: | |
Karaś, gdzie Ty taką kobietę znalazłeś? Ja ze swoją byłem dwa razy. Za pierwszym razem jęczała że nudno i że ona chce do samochodu, kiedy tam poszła to dzwoniła co pół godziny kiedy wracamy. Paranoja. Za drugim razem pojechała jak Berezol wziął swoją pannicę i to był strzał w 10kę. Gadały w kółko i nie chciały wracać tak im było dobrze :). Moim zdaniem wykopki z kobietą się nie sprawdzają, jak już to zabrać we dwie w piękną pogodę, i tak się będą opalać. |
|
| Autor: | Pit stary [ piątek, 16 stycznia 2004, 18:05 ] |
| Tytuł: | |
No ja tez nie mam problemow z wyjazdem chyba, ze jest to kolejny weekend z rzedu, reszta dzieciakow tez chce jezdzic, ale z opisanych juz szeroko przez kolegow wzgledow ich nie zabieram. Z tym pierscionkiem to moze niezly pomysl choc pewnie nie mialbym sumienia.... no i trzeba kupic pierscionek a za to conajmniej dobra saperke mozna... Juz chyba lepszy pomysl błąd ortograficzny!!! ma być "znaleźć" jakas pare w podobnym wieku - zeby kobiety sobie pogadaly.Dzis i tak jestem pod wrazeniem poszukiwan koniaku we Wroclawiu - moze ktos ma podobne namiary na polnocy - w sam raz na zime.Pozdrawim Pit |
|
| Autor: | Krzysiek(?) [ piątek, 16 stycznia 2004, 21:04 ] |
| Tytuł: | |
Witam Od lat 15 (czyli od początku) jeżdżę z moim szczęściem ślubnym na poszukiwania "betonek" jak ona ładnie to nazywa, nigdy nie robi problemu z wyjazdami, prawdopodobnie dlatego, że łazimy po terenach polno - leśnych, a ona lubi takie spacery, co więcej z czasem nauczyła się wypatrywać śladów bunkrów itp, jest lepsza od niejednej "piszczałki" :). Wyjazdy urlopowe także planujemy zawsze w rejony bunkronośne, jest tylko jeden warunek - musi to być nad morzem. Pozdrawiam :que |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|