Siemano wczoraj wróciłem z za zachodniej granicy piwem i górkami płynącej :)
Z kumplem postanowiliśmy oderwać się nieco on monotonii wielkiego festynu zwanego oktoberfest i wybrać się w alpy na pogranicze Niemieco-Austryjackie
Za cel przyjęliśmy sobie przekroczenie 2000mnpm. ale co by się za bardzo nie zmęczyć nie za bardzo chcieliśmy przesadzać z wysokością (kac gigant :P)
Jak się okazało szczytem spełniającym wyznaczone warunki okazał się Brunnenspitze o wysokości 2179mnpm.
[ img ]
Niestety fotka nie najlepsza... Skały zasłaniają właściwy szczyt :)
Początkowo szło się nieźle, chodź stromo przez jesienny alpejski las...
[ img ]
wyglądający miejscami jakby znajomo, tak trochę Sudecko:).....
[ img ]
później zaczęło robić się odrobinę stromiej...
[ img ]
mimo tego szliśmy dalej podziwiając miejscową roślinność...
[ img ]
skały fantazyjnie wyrzeźbione przez wodę...
[ img ]
szałasy pasterzy owiec :D....
[ img ]
a w przerwach na posiłki towarzyszyły nam miejscowe "sępy" które pojawiały się natychmiast po wyciągnięciu bułki z plecaka, a rzucane okruszki potrafiły łapać w locie...
[ img ]
im dalej tym trasa stawała się trudniejsza...
[ img ]
a widoki ładniejsze w dole Scharnitz skąd wystartowaliśmy....
[ img ]
z innej strony widok na dolinę górnej Izary i pasmo Karvendel...
[ img ]
w końcu szlak stał się na tyle ciężki że 2oje z naszej ekipy wolało pozostać na dole niż ryzykować 1000m lot w dół..
[ img ]
chwila zadumy przed szturmem najtrudniejszego odcinka (my tędy weszliśmy??)
[ img ]
na wszelki wypadek odpocznijmy jeszcze sekundkę (widoczne osypisko luźnego drobnego rumoszu po którym idealnie zjeżdżało się w dół)....
[ img ]
uff... lekko nie było... widoczek na najbardziej hardcoorowy odcinek po przejściu...
[ img ]
a po przejściu ukazał nam się cel wyprawy... szczyt :)
[ img ]
Na koniec panorama szczytu
http://pl.youtube.com/watch?v=rS-vrp08bSs
pozdro
[ img ]