|
Lipek, nie neguję, że wiele osób robi bardzo dużo, nie neguję i popieram, bo każda inicjatywa jest godna poparcie. Jednak moim zdaniem współpraca z archeo i zmiana wizerunku poszukiwacza z grabieżcy na odkrywcę będzie baaaardzo długotrwała (co widać po oporze archeo, który praktycznie nie słabnie) i wątpię, by przyniosła efekty w postraci satysfakcjonujących zmian prawa. Jeśli nie będzie ruchu masowego, jeśłi nie pójdą za tym ruchem konkretne działenia (i jakieś pieniądze, o których Kocio pisze) to na zmianę na korzyść prawa będziemy czekali z 50 albo i 100 lat. Niestety, poszukiwacze nie mają nic do gadani i mimo, że jest to conajmniej stutysięczny elektorat, to niezorganizowany i żadna partia nie wyjdzie naprzeciw jego oczekiwaniom. Dlatego kopcie sobie z archeo, współpracujcie i poprawiajcie wizerunek ale ja idę o zakład, że zmian w prawie w ten sposób nie dokona się. Będzie dużo gadania, będą konferencje, będzie bicie piany a prawo jak było złe tak będzie. Chciałbym się mylić. Zresztą widać też po sukcesie Cerkwi - jak wiele było z tym kontrowersji. Jednak życzę powodzenia, bo każde działanie w słusznym celu jest słuszne i niech kropla drąży skałę (oby wydrążyła przed 2050 rokiem).
Pozdrawiam.
ps. Dodam jeszcze, że takie działania mogłyby zmienić prawo pod warunkiem, że archeo z którymi współpracujecie są w stanie tego dokonać. Jeśłi tak jest to cieszę się i trzymam kciuki.
|