W nawiazaniu do watku
viewtopic.php?p=329111 - angielski certyfikat mialem okazje pstryknac na obchodach Dnia Weterana w Birmingham. Nie mialem za duzo czasu wiec pogadalem tylko z kilkoma zolnierzami (czynnymi i w stanie spoczynku) i kolekcjonerami. Na pierwszy ogien rozmowa "przy Vickersie" o okopach pierwszej wojny i taktyce, zarowno brytyjskiej jak i niemieckiej, uzycia karabinow maszynowych. Co ciekawe emerytowany major z wielkim uznaniem i respektem wyrazal sie o Niemcach, ich sprzecie, taktyce i dyscyplinie. Byla wystawa brytyjskiego sprzetu i wyposazenia, pierwszowojennej broni strzeleckiej oraz mini diorama szpitala wgjskowego. Chociaz szpitala to moze za duzo powiedziane - jak sie wyrazil jeden z zolnierzy byly to raczej "przetwornie miesa". No w kazdym badz razie miejsce gdzie niezupelnie chcielibysmy trafic z frontu.
Byl tez oczywiscie punkt werbunkowy z tlumem usmiechnietych zolnierzy (i oczywiscie zolnierek ;) ) zachecajacych do wstapienia w szeregi Krolewskich Sil Zbrojnych. Zeby byc bardziej "frontem do klienta" byli tam zolnierze z pelnym rozrzutem stopni, od szeregowego do brygadiera. Z kazdym mozna bylo pogadac i o wszystko wypytac. Druga najwieksza tablica informacyjna na tym stoisku byla lista plac bazowych na poszczegolnych stopniach. To robilo wrazenie bo staraja sie takze w ten sposob zachecac do sluzby koronie.
Ostatni namiot do ktorego zawitalem to wystawka drugowojennej broni z prywatnych kolekcji. Byly min. M3 "Grease Gun", M1A1 Thompson, kilka odmian Lee-Enfielda, M1918 Browning Automatic Rifle, M1919 Browning machine gun, kilka roznych STENow (w tym z tlumikiem) oraz Mauser 98k jako reprezentant strony przeciwnej. Ledwo wszedlem do namiotu, pstryknalem Thompsona, a tu jeden z wystawcow wciska mi go do rak i zabiera aparat. Bylo male "WOW" bo jakos ciagle nie jestem przyzwyczajony do tego typu sytuacji :):):) Wszystko mozna bylo pomacac, przeladowac, pstryknac na sucho itp czyli ogolnie sie pobawic. To tez robi wrazenie, nie powiem...
Z wlascicielem najwiekszej ilosci eksponatow pogadalem sobie troche o broni i jej skutecznosci, a takze o kolekcjonerstwie. Wyciagnal katalog z reszta swoich fantow ktorych nie przywiozl i lekko mi sie nogi ugiely jak zobaczylem co i ile ma... Oczywiscie byl tez MP44 wiec wzialem maila z nadzieja umowienia sie na sesje zdjeciowa. Jak sie uda to nie omieszkam uzupelnic posta.
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]