Teraz jest wtorek, 14 lipca 2026, 07:54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nietypowe znaleziska.
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 18:34 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Witam.

Wybraliśmy się dzisiaj z dwójką znajomych na poszukiwania tych....ekhm...no, jak im tam...meteorytów!
Chodzimy, szukamy, i nagle na środku łąki zobaczyłem jastrzębia...zobaczył go również mój pies i natychmiast pobiegł w jego stronę z niewątpliwym zamiarem zaprzyjaźnienia się :zdr
Jastrząb okazał się raczej mało towarzyski, widać było również, że nie może odlecieć, pomimo, że bardzo chciał.
Odwołałem psa, zawołałem kolegę i we dwójkę złapaliśmy ptasiora, nakrywając go kurtką.
Chciałem go zawieźć do ZOO, kiedy jednak tam zadzwoniłem poinformowali mnie, że nie zajmują się takim przypadkami - podali mi jednak namiary na ludzi, którzy leczą, rehabilitują i wypuszczają na wolność ptaki drapieżne. Tam już bez żadnych problemów kazali przywieźć ptaka.
Żal było odjeżdżać bez żadnego, no...tego...jak mu tam... meteorytu, więc zostawiliśmy jastrzębia w kartonowym pudle w pobliskim, zaprzyjaźnionym gospodarstwie i ponownie ruszyliśmy w teren.
Daleko nie uszliśmy - po przejściu 200 metrów natknęliśmy się na malowniczą grupkę, składającą się z dwóch nastolatek i trzech psów - wilczura, wyżlicy i niesamowicie brudnego kundla.
Dziewczyny poinformowały nas, że żaden z psów nie należy do nich - znalazły je dwa dni wcześniej i próbowały pielęgnować.
Sytuacji nie poprawiał fakt, że wilczur miał złamaną przednią łapę (z przemieszczeniem) :o , a wyżlica miała cieczkę.
Kundel był zdrowy i chyba miejscowy, a znalazł się tam bo wyżlica miała cieczkę... :luv
Sprawa kundla rozwiązała się bardzo szybko - był na tyle nieostrożny, że zawarczał na mojego Silvera :666 ...po 30-stu sekundach uciekał z podkulonym ogonem i wyciem w stronę wsi.
Jeden problem mniej... z pozostałymi psami już tak prosto nie było.
Wilczur nie był w stanie chodzić - przyniosłem z samochodu koc i kolega razem z małolatami zaniósł na nim psa do swojego auta. Wyżlica cały czas im towarzyszyła :1
Zapakowali pa do auta i pojechali do najbliższego weterynarza - ja wróciłem w pola po sprzęt.
Wyżlica nie zmieściła się do samochodu - próbowała przez jakiś czas biec za nim, po chwili jednak odpuściła i dobrze, bo mogła wpaść pod inny samochód.
Weterynarz okazał się kumaty - powiedział, żę parę dni temu gościowi z miejscowości oddalonej o parę kilometrów zaginął wilczur - ale to chyba nie ten, bo tamten zwiał razem z wyżłem z którym się chował!
Kolega szybko wsiadł w auto i wrócił na miejsce gdzie została wyżlica...była!!! :he
Siedziała dokładnie w miejscu w który wkładali wilczura do auta!
Wyobraźcie sobie - dwa dni pilnowała swojego przyjaciela, który miał złamaną łapę i nie mógł się ruszać, nie odchodząc od niego na krok!!!
Anioł :ang nie pies!!!
Wiadomo, wyżeł :jump !!!!

Jastrząb również trafił w dobre ręce i za parę dni powinien być wypuszczony.

Ekhm.. meteorytów nie było już kiedy szukać - wróciliśmy z pustymi rękami :nicnie
Na dodatek, w myśl zasady, że "każdy dobry uczynek musi zostać ukarany" już po raz drugi złamała się rurka w GTI, którego używam do poszukiwania tych,...no, jak im tam...meteorytów!
Ale to jest pikuś - generalnie był to bardzo udany dzień :1

Pozdrawiam - jankos.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 18:43 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 28 września 2005, 13:49
Posty: 2401
Lokalizacja: Arschbackenhausen
Witam, pozdrawiam.

Ciekawa i bardzo ladna historia :1 . Widac jednak, ze nie jestes typowym poszukiwaczem z wykrywaczem metali bo przeciez my (nie szukajacy Kmeterydowach Mg xx i bomb, niszczac stanowiska nieodkryte archeo) nie mamy serc i jestesmy najgorszymi draniami dawnego Ukladu Warszawskiego.

Kocham osobiscie psy (z wyjatkiem gdy jest ich 15 i okrazaja mnie) i podobnie bym sie zachowal ... a na pocieszenie napisze iz mi udalo sie zlamac stelaz z XLT ... wiec nie wierz na przyszlosc iz " gniotsa nie lamiotsa" :)

Pozdrawiam - Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 18:49 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
Noo jankos - gratuluję znalezisk - chwalebna jest Twoja postawa wobec braci mniejszych ( i nie mam tu na myśli braci Kaczyńskich ;) )
Fajna przygoda i niezła frajda z pomocy zwierzakom.
Pozdrawiam i oby więcej takich postaw !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 18:55 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 18:43
Posty: 1685
Lokalizacja: Wrocław/Iłża
Z mojej strony również gratulacje dla waszej postawy Jankos :za Aż mnie się morda uśmiecha, że jeszcze takie dobre ludzie chodzą po tym łez padole :) :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 20:50 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 18 lutego 2006, 20:09
Posty: 302
Lokalizacja: Małopolska
Jankos! Dobry z Ciebie człowiek, ale powiedz, proszę, co z nastolatkami...??? Jakoś tak pominąłeś ich dalszą obecność???


:spoko


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 sierpnia 2008, 08:05 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Dzięki Panowie za miłe słowa - przekażę je kumplowi, który zawiózł psa do weta.
Co do nastolatek....to były baaardzo młode nastolatki :swiety , więc pewnie poszły do domu :que

Pozdrawiam - jankos.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL