maniutek1 napisał(a):
IdeL napisał(a):
proceder "w skali przemysłowej"
A mógłbyś napisać o jaką skalę Ci dokładnie chodzi?
Proszę bardzo - połowy dla zysku przez zorganizowane grupy przestępcze. Wszelkie formy zastawiania sieci czy innego połowu prądem lub innymi cudami.
Dodatkowo uważam za kłusownictwo rówież połowy indywidualne na wszelkich zbiornikach i akwenach, którymi ktoś się rzeczywiście opiekuje (zarybia, wydaje pieniądze na oczyszczanie, utrzymanie, etc.).
Co do syfu, nie wiem - wędkarzem nie jestem wcale, ale sadzę, że syf zostawiają w takich miejscach głównie amatorzy prokreacji na świeżym powietrzu :) - wynik obserwacji z kilkuletniego biegania nad Wartą . Za to mój ojciec był działaczem, więc troszkę znam to środowisko i szlag mnie trafia jak słyszę, że do lat pięćdziesiątych każdy mógł sobie z leszczyny wędkę wystrugać i iść łowić nad rzekę. Obecnie jak kllkudziesięcioletni dziadek pójdzie nad zasyfiałą sadzawkę (z której w zeszłym roku dwa trupy wyłowili :) ) i jacyś łosie zaczynają go o to ścigać o parę płoci, to mi przynajmniej łapy opadają.
To samo tyczy się połowów na dużych rzekach. Przepraszam, ale za co płacić składki śmiesznej organizacji jaką jest PZW łowiąc w takich miejscach :que
Za to, że rzeka płynie i ryby rozmnażają się :que :que
Nikt tego nie zarybia, nikt o to nie dba, ale do tego aby przetrzepać kieszeń przysłowiowemu dziadkowi każdy twór państwowy jest chętny z pasożytami w zarządach na czele.
maniutek1 napisał(a):
Tak się teraz rozmarzyłem. Jakby pięknie było, gdyby detektorystów można było zrzeszyć w takim formalnym związku jak PZW, choć ten jest w wielu aspektach niedoskonały.
Akurat ja bym sobie tego na pewno nie życzył. Wiem od ojca jak funkcjonuje (-owało) PZW, wiem jak działał PZK (Polski Związek Krótkofalowców), PZF (Polski Związek Filatelistów), widziałem jak skakali sobie do oczu członkowie z różnych stowarzyszeń - zawsze o stołki i o kasę. Chromolę, wolę sobie w towarzystwie prawdziwych kolegów uprawiać to hobby a nie płacić jakimś ludkom, którzy będą opływać w dostatki moim kosztem - a ja bardzo nie lubię chodzić do roboty. Więc dlaczego mam się tak poświęcać i z mojej krwawicy utrzymywać pasożytów dostając prawo zakupu T-shirta z logo zwiazku raz do roku :que