superstefan napisał(a):
Ja obserwuje taka tendencje, ludzie najpierw kopia, potem zaczyjana cos zbierac, po kilku latach uklada im sie w glowie co chca zbierac, nastepnie zawezaja zbierany temat i wlasnie w tym momencie dochodza do wniosku ze szukanie juz nie ma sensu. Jezeli chca rozwijac kolekcje to musza kupowac eksponaty. Oczywiscie istnieje drugi gatunek ludzi, co cale zycie szukaja dla szukania, nie zbieraja nic konkretnego, ale ze nie potrafia zyc bez szukania to taszcza te zlomy i smiecie do domu, czesto nawet ich nie konserwuja, ich podnieca i kreci samo szukanie , to wlasnie od takich wariatow wyrywa sie najfajniejsze fanty do kolekcji.....
Cysto prowda Stefan, cysto prowda :666 .............. munduru, hełmu z wkladem albo bagnetu w oxydzie i zaba nie wykopiesz ...... to trzeba albo znaleźć na strychu albo odkupic od kogos kto znalazł na strychu :D ...... tez kopie, ale teraz juz troche na zasadzie jak bacowie wypasąja owce w Tatrach - czyli dla podtrzymania tradycji :666 , a znaleziska traktuje głównie na zasadzie trofeów, kolekcje sie buduje z fantow w stanach strychowych/magazynowych, wykopki moga byc ciekawym uzupelnieniem ( bowiem czasem sie trafiaja naprawde fajne stany zachowania) ale budowanie zbioru tylko i wyłącznie ze znalezisk ziemnych jest trochę niepoważne