Teraz jest czwartek, 22 stycznia 2026, 09:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Tratwa Ratunkowa
PostNapisane: czwartek, 2 lutego 2006, 15:24 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Witam, chciałem podzielić się swoim pomysłem na spędzanie wolnego czasu. Jest nim tratwa ratunkowa! :luv Taka jaką można znaleźć na polskich statkach i jachtach. Czemu tratwa a nie ponton? Oto kilka plusów tratwy:
- koszt tratwy z demobilu z atestem Polskiego Rejestru Statków (czyli na 100% sprawnej) wynosi tyle co koszt supermarketowego pontonu (takiego wędkarskiego)
- jakość wykonania tratwy jest bardzo wysoka – w końcu ma ratować życie w czasie sztormu na morzu :1 i nie raz przewyższa jakość profesjonalnych pontonów wartych wiele tysięcy zł :za
- I tu moim zdaniem najważniejsze. Tratwa ratunkowa jest zabudowana i wygląda jak pływający namiot. Można w niej spać i płynąć w czasie deszczu. Jeśli kupimy tratwę oryginalnie zapakowaną ma sporo wyposażenia dodatkowego w postaci oświetlenia zewnętrznego i wewnętrznego, wioseł a nawet flar sygnalizacyjnych, apteczki czy dryfkotwy oraz drabinki sznurowej ułatwiającej weyjście z wody.

Kiedy chcemy pływać na wiosłach to kajak jest lepszym rozwiązaniem, z kolei ponton na wiosła się nie nadaje, kiepsko się na nim śpi a za cenę dobrego pontonu z silnikiem można kupić motorówkę.

Ja kupiłem sobie tratwę po to, żeby się ni spławiać rzekami w Polsce i za granicą :) I teraz tak se myślę, że chyba wezmę wyrywkę ze sobą :)

Jeśli ktoś chce zobaczyć jak taka tratwa wygląda to proszę na allegro wpisać w wyszukiwarce „tratwa” i kilka pozycji wyskoczy.

Jednocześnie uprzejmie proszę nie posądzanie mnie o robienie kryptoreklamy czy podejrzewanie, że sam takie tratwy sprzedaję. Po prostu pomysł wydaje mi się godny uwagi i poszukuję chętnych na spływ taką tratwą. Fanie by było gdyby tratw takich było więcej…

Jak by coś mogę doradzić bo sam sporo szukałem w tym temacie zanim jakąś kupiłem. Dodam tylko, że tratwa 6-cio osobowa nadaje się dla wygodnego* spływania dla 4 osób i dla wygodnego* spania dla 2 osób, natomiast tratwa 10 osobowa nadaje się na spływanie wygodne* dla 6 – 7 osób i na wygodne* spanie w środku dla 4 osób

* - Wygodne spływanie oznacza z bagażem i tak, żeby nie siedzieć sobie na głowie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 2 lutego 2006, 15:46 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 9 grudnia 2005, 16:55
Posty: 201
Lokalizacja: Lodz
Mam do czynienia z takimi tratwami... O wioslowaniu czy sterowaniu czyms takim ciezko mowic,jest to oporna materia,ciezka w transporcie ze wzgledu na butle ze sprezonym powietrzem,przy wietrze jest niemozliwe sterowanie tratwa,o wioslowaniu po to zeby sie przemieszczac,mozna zapomniec..na splyw duza rzeka,bez wiekszych bystrzy i wodospadow ok.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 2 lutego 2006, 15:56 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Witam!

SID - dokładnie do tych samych wniosków doszedłem :1
Planowałem kiedyś wyprawę w dorzecza Amazonki i jedyną sensowną opcją był wtedy ponton Metzeler, bodajże model Elephant Jumbo, właśnie z wbudowanym namiotem (i doskonałą moskitierą ;) ).. Niestety nie mogę go teraz nigdzie namierzyć a zastanawiam się właśnie nad wyprawą na Daleki Wschód. Są też jednak i minusy takiego rozwiązania - jak już postawisz namiot na takiej tratwie, to ciężko go składać a więc niemożliwe jest skuteczne manewrowanie (podejrzewam że na górskie rzeki to w ogóle odpada), kolor powinien być jakiś "kamuflażowy" a nie krzyczący "halooo, tu jestem!!!" :666 , no i wreszcie ciężar i rozmiar złożonej tratwy.. Można ją puścić na wodę w miejscu zakupu, ale trudno ją przewieźć kilka tysięcy kilometrów na miejsce poszukiwań :(
Tak czy inaczej to interesująca propozycja..

Pozdrawiam

VW


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 2 lutego 2006, 15:57 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
P.S. Tyfus chyba pisał w tym samym momencie co ja :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 2 lutego 2006, 16:15 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Tak jak mówiłem, jeśli chodzi o sterowność i szybkość przemieszczania się na własną rękę to tylko kajak. Ponton jako taki w ogóle nie ma dla mnie sensu – gdyż nie dość, że cholernie drogi to bardzo kiepsko się na nim pływa na wiosłach a jak silnik to już lepiej motorówkę. Natomiast tratwa ma swoje zalety i na spływy świetnie się nadaje… dla przykładu, będąc na spływie kajakowym któregoś dnia o 4 rano obudzili nas pijani Litwini którzy chcieli nam podpalić namiot (Litwini są na ogół bardzo sympatyczni – to był wyjątek). Musieliśmy zwodować się o tej nieludzkiej godzinie. Ponieważ każdy był zmordowany dniem „wczorajszym” powiązaliśmy kajaki ze sobą i poszliśmy w „kimę”. Jak się okazało tego dnia przepłynęliśmy najwięcej kilometrów i wypłynęliśmy poza mapę którą mieliśmy ze sobą. Była to rzeka Niemen. O sterowaniu nie było mowy chociaż by dlatego, że spaliśmy większą część płynięcia :) Stąd uważam, że są rzeki które wprost idealnie na coś takiego się nadają. Sterowność do niczego nie jest na takich rzekach konieczna, w razie co odbijesz się od przeszkody :)

Co do składaniu namiotu – w ratunkowych on sam się rozkłada i się go nie składa ;) Wystarczy na nim usiąść i już! To takie proste :)

Co do koloru – to owszem, maskujący nie jest, ale dla mnie osobiście nie stanowi to problemu.

A z miejscem i wagą to bez przesady. W samochodzie czy pociągu zajmuje miejsce jednego pasażera i podobnie też waży, w dwie osoby spokojnie takie coś się ładuje. Można też odchudzić tratwę wyrzucając butle ze sprężonym powietrzem (odpowiedzialną za samoczynne napompowanie po kontakcie z wodą) i dość ciężkie opakowanie z włókna szklanego.

Nie twierdzę, że jest to rozwiązanie idealne na wszystko. Nadaje się na rzeki o odpowiednim nurcie (nie za szybkim nie za wolnym) niezbyt kręte i bez nadmiaru przeszkód jednak można się świetnie bawić :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 lutego 2006, 03:48 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
SiD chyba z nieba mi chłopie spadłeś :)
koniecznie musimy spotkac sie na mazurach lub jakims zlocie a już na pewno na spotkaniu w Wawie . Od bardzo dawna marzy mi się spływ jakąś rzeką /nawet wisłą/ z tym, że myślałem o jakimś jachcie żaglowym. Myślę, że razem możemy coś wykombinować a załogę na taki wypad mamy murowaną :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 lutego 2006, 05:39 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 9 grudnia 2005, 16:55
Posty: 201
Lokalizacja: Lodz
SiD napisał(a):
Można też odchudzić tratwę wyrzucając butle ze sprężonym powietrzem (odpowiedzialną za samoczynne napompowanie po kontakcie z wodą) i dość ciężkie opakowanie z włókna szklanego.

Z tym kontaktem z woda to nieporozumienie,po kontakcie z woda tratwa sie sama nie napompuje..
trzeba wyciagnac recznie 22 metry linki po czym linke szrpnac by zerwac zawor doprowadzajacy powietrze z butli..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 lutego 2006, 11:07 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
FDJ – spoko, nie ma problemu. Spotkamy się na pewno. Co do żagli nie mogę obiecać, gdyż ja na pewno jeszcze później będę jechał… a tak myślałem, żeby równolegle do waszej ekipy wyskoczyć. Natomiast w Wawie nie ma problemu. Właśnie kończy mi się sesja powoli i będę miał czas :)

Co do rzeki to ja kombinowałem tak, żeby nie był za nudno (jakiś nurt coś się dzieje) ale i bezpiecznie wykombinowałem, że można by spłynąć od połowy Sanu… jeśli by się wszystkim spodobało to spływ można kontynuować Wisłą. Koło Wisły to chyba sporo miejscówek do czesania jest :) Takich łatwiej dostępnych z wody.

Tyfus – są co najmniej dowie możliwości odpalenia tratwy. Pierwszy jest taki jak mówisz, trzeba szarpnąć za linkę, z tym, że ja ją sobie skróciłem :). Drugi jest taki, że jak ktoś nie zdąży/zapomni odczepić tratwę od jachtu to na głębokości 4 metrów hydrozwalniak sam otworzy tratwę która wypłynie na powierzchnię. Co do tego jestem w 100% pewien :)

A jak już jesteśmy w temacie – masz może jakiś sposób, żeby taką butle ponownie napełnić? Jaki byłby przybliżony koszt takiego napełnienia?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 lutego 2006, 11:49 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 9 grudnia 2005, 16:55
Posty: 201
Lokalizacja: Lodz
SiD tratwa jest normalnie zamocowana do statku ,jachtu etc za pomoca tzw.lashingu,jest to pas przewaznie parciany ktory trzyma tratwe pewnie zamocowana do stalego elementu statku,lashing posiada specjalne urzadzenie -zwalniak hydrostatyczny ktory ma za zadanie uwolnic tratwe od zatopionego statku na glebokosci 4,5 metra- zwalnia on tratwe ktora wyplywa na powierzchnie wody, ale nie powoduje odpalenia (rozlozenia) tratwy..
Butle na pewno mozna napelnic i koszt nie bedzie duzy,najlepiej pogadac ze strazakami,oni maja sprezarki do napelniania butli w aparatach oddechowych,jest tez w kazdym miescie kilka serwisow lub sklepow nurkowych ktore laduja odplatnie butle,nie jest to drogie,nie pamietam jakie cisnienie ma byc w butli od tratwy ale moge sie sprobowac dowiedziec jesli Cie to interesuje.
Mozesz tez poprosic znajomego nurka,kluby nurkowe przewaznie maja sprezarke,choc nie zawsze bo sprezarki te laduja do 250 atmosfer i sa drogie ,najtansza okolo 12.000 zl.. :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 lutego 2006, 12:00 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Ok. chodziło mi o zwalniak hydrostatyczny. Zwracam honor (którego nie dobierałem ;) :1 ) i przyznaje się do błedu.

Byłbym bardzo wdzięczny gdybyś mógł się dowiedzieć gdzie i za ile można taką butle napełnić oraz do jakiego ciśnienia powinna ona być napełniona.

I mam jeszcze jedno pytanie… co się dzieje z tą butlą po napełnieniu tratwy? Można ją jakoś odczepić?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 6 lutego 2006, 14:13 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2005, 22:46
Posty: 229
Lokalizacja: Ruda Śląska
Panowie tak mówicie o tych spływach...niekoniecznie San i Wisła...Fajna i ciekawa trasa jest rzekami Kocimka-Liswarta-Warta jest kilka miejsc gdzie sprzęt trzeba przenieść ale tak jak mówie trasa ciekawa płynąłem kajakami i kanadyjkami.Pontony na takim spływie to raczej kiepski pomysł,najlepije się spisują na spływach Dunajcem pływając pontonem po kamieniach,wirach wrażeń nie brakuje polecam bo sam sprawdzałem także SiD FDJ jakbyście coś takiego robili dajcie znać bo ja też się piszę :1 :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 maja 2006, 10:04 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 14:45
Posty: 45
Lokalizacja: Trójmiasto-Jędrzejów-Wrocław
Na wyprawy tylko kanadyjka czyli inaczej kanu. Kajak szybki ale niewygodny na długą mete, tratwa kiepsko sterowna, kanadyjka to jest to. Pakowna, zwrotna, dostatecznie szybka, dość lekka da się przenieść nawet samemu. Sprawdziła się w kanadyjskich warunkach sprawdza się i u nas. Trzeba tylko wypozyczyć dobrą kanadyjkę, bez kila i pseudo ułatwień, najlepiej wzorującą się na starym sławnym Prospectorze budowanym od ponad 100 lat, który był i jest idealnym połączeniem pakownej i szybkiej kanadyjki. Na nim da sięzaładować sprzęt i prowiant nawet na miesiąc pobytu z dala od ludzi.
Jak ktoś ma ochotę się dołaczyć i wybrać na survivalowo-przygodowy np 14 -30 dniowy, spływ to ja chętnie.
A tras ciekawych i pod względem poszukiwawawczym i pod względem turystycznym jest bardzo dużo, praktycznie każda rzeka ma swą historię, na każdej i wzdłuż każdej są stare młyny, zamki, okopy i na każdej coś się działo. Pilica, Wisła, Wda, Drwęca i pętle np Nida-Wisła-Pilica (pod prąd), i dłuższa prawie 1600 km dla twardzieli Pilica-Wisła-Nogat-Kanały Ostródzkie-Drwęca- Wisła-Kanał Bydgoski-Noteć(pod prąd)- Warta(pod prąd). Wariantów jest od diabła w końcu mamy 9296 jezior o powierzchni większej niż 1 ha, co stanowi 1% powierzchni kraju, ponad 1000 jezior ma powierzchnię większą niż 50 ha, a łączna długość rzek wynosi ok. 21 000 km z tego co najmniej 15 tys można spłynąć.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 maja 2006, 19:40 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Witam.
Też od jakiegoś czasu marzy mi się spływ rzeką i nawet znalazłem ciekawą alternatywę - tratwa z bali, taka jakich dawniej używali flisacy :b1
Z tego co wiem to jest (lub była) w Polsce firma która się tym znajdowała - niestety nie pamiętam ani nazwy firmy, ani nawet rzeki na której odbywają się spływy. Pamiętam tylko że jakieś dwa lata temu był o tym spory artykuł w "Dużym Formacie", czyli poniedziałkowym dodatku do "GW".
Może ktoś z forumowiczów wie coś na ten temat?

Pozdrawiam - jankos.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 maja 2006, 10:32 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2005, 22:46
Posty: 229
Lokalizacja: Ruda Śląska
Witam Jankos pomysł z tratwami ratunkowymi ucich niestety może twój pomysł jakoś zaskoczy :1 W każdym razie fajnie że znowu odżyła realizacja pomysłu ze spływem tylko fajnie by było ją tymrazem zrealizować :1 :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 maja 2006, 14:43 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): wtorek, 9 marca 2004, 14:45
Posty: 45
Lokalizacja: Trójmiasto-Jędrzejów-Wrocław
Tratwa z bali o jakiej piszesz to był prywatny pomysł kilku studentów. Spłyneli Wisłą tak jak dawniej spławiano drewno, ale nie pamiętam już czy całą. Taką flisacką tratwę mają i można popływać co niektóre kwatery agro, ale z tego co wiem to są one na Biebrzy, Noteci i Kanale Augustowskim i przyległych jeziorach. Trasy są raczej z góry ustalone i na ściśle określonym obszarze, gdzie indziej problemem są po prostu obecne budowle hydrfotechniczne jak jazy, sztuczne progi, tamy i śluzy. Kajak czy kanadyjkę się przeniesie ale takiej tratwy już nie.
Jak ktoś ma ochote na taki dziki traperski spływ kanadyjką to zapraszam, samemu mi trochę nudno a sztywno zorganizowanych dużych grupowych spływów nie lubie. Co do terminu i trasy można się zawsze dogadać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL