Dario napisał(a):
Tak Damiano - chodzi mi o szpadel - ja mam fiskarsa takiego jak na fotce:
Jest niezawodny - kopiesz bez względu na teren :1
Mam identycznego Fiskarsa jak Dario, polecam ten model. :1 Mój wprawdzie po 1,5 roku intensywnego katowania zaczął pękać w miejscu spawu trzonka z konchą, i mimo tego że pęknięcie się powiększało, katowałem go nadal. Po jakimś czasie, kiedy nie dało się już nic nim podważyć, zespawałem całe pęknięcie i Fiskars hula dalej. Żeby ktoś sobie nie pomyślał że ten Fiskars pękł na byle czym - konkretnie pękł pod wpływem notorycznego kopania w gruzie, podważania 50-kilogramowych brył betonu itp. czynności zupełnie nie przeznaczonych dla łopaty. Jestem zdania że żadna inna łopata tego by nie dokonała, szpadel z drewnianym trzonkiem pękłby 200 razy, mała saperka nie ma takiej dźwigni. Saperki wojskowej już nie używam, rdzewieje gdzieś w obejściu. Fiskarsa tak jak wspomniał Dario, z powodzeniem można używać do kopania monetek, to łopata warta swojej ceny. Głównym mankamentem może być jedynie trudność w kopaniu w gęstych zaroślach - trzonek będzie zawadzał.
PS. Aha, zapomniałem dodać że ostrze konchy straciło bardzo niewiele ze swej pierwotnej ostrości, nie ma żadnych wyszczerbień, wygięć itp.