|
Witam !
<BR>
<BR>Co do wytrzymałośći:
<BR>możemy mówić o dwóch rodzajach obciążeń liny:
<BR>- statyczne: wtedy jak coś na niej powiesisz, podnosisz, itp.
<BR>- dynamiczne: jeżeli wspinasz się, zjeżdzasz na niej i np polecisz kilka metrów w dół, wtedy następuje szrpnięcie i w tym momęcie na linę dział siła kilkuset kilogramów, gdyż twój ciężar zostaje zwielokrotniony przez długość i szybkość lotu.
<BR>
<BR>Na kursie byłem uczony że lina dynamiczna wytrzymuje szrpnięcie do ponad dwóch ton, jest to dużo ale jest to także granica wytrzymałości twojego organizmu, powyżej tej granicy nawet jeżeli wytrzyma lina ty już raczej tego nie wytrzymasz.
<BR>Poza tym lina która przetrwa kilka takich rwań powinna iść do wymiany, nie ma tu szczegółowych instrukcji typu: trzy loty i wymieniam sprzęt, ale każde kolejne szrpnięcie tego typu powduje zwiększenie prawdopodobieństwa defektu liny. To tylko teoria, bo polski realia ekonomiczne wymuszają eksploatowanie sprzętu do granic możliwości.
<BR>
<BR>Co do grubości: do wspinaczki i zjazdu jeżeli używasz jednej żyły zalecana jest lina o grubości 11 mm, jeżeli używasz mniejszych średnic to zalecane jest używanie dwóch żył np. zjerzdzając składasz line na pół i wpinasz przyrząd zjazdowy w obie.
<BR>
<BR>Tyle teori, prawda jest zupełnie inna, sam wspinałem się używając ruskich karabinków, czeskiej liny statycznej, i dupowsporów bez atestu. I pewnie znajdziesz wielu majstrów którzy wyśmieją zalecenia tego typu stwierdzając że lina wytrzyma wszystko - wybór należy do ciebie. Pewny sprzęt = spokojne psycho a to w operowaniu na scianie jest bardzo ważne.
<BR>
<BR>W eksploracji, bo tu chcesz używać lin jak mniemam, na ogół nie występują tak ekstremalne warunki jak na skałach, raczej nie zaliczysz 10 metrowego lotu, i nie odpadasz co chwilę od ściany, lina służy do zjazdu, wyjścia z jakieś dziury, asekuracji.
<BR>Niebezpieczeństwa jakie widzę to: zmoczenie, przetrcia, zabrudzenia piaskiem. Musisz na to wszystko uważać bo np. ziarenka piasku wchodz w oplot i potrafią go strasznie poniszczyć, wilgoś powoduje gnicie, działania wszelkich ostrych krawędzi - to oczywiste.
<BR>
<BR>Używanie : po pierwsze nigdy nie kładz liny bezpośrednio na ziemi, woź ją w brezencie czy czymś takim, i to rozkładaj na ziemi a na to linę. Zjeżdzając, nie rzucaj liny w dziurę tylko przytrocz ją w plecaku do nogi i posuwając się w dół wyciągaj ją z tego plecaka, nie zabrudzi się jeśli na dole jest wilgoć. Po prostu dbaj o nią, nosząc ją nie noś jej na wierzchu - to fajnie wygląda ale światło słoneczne bardzą ją niszczy.
<BR>
<BR>Po powrocie: sprawdz czy jest sucha, jeżeli mokra rozwieś ją do wyschnięcia w suchym i przewiewnym pomieszczeniu, zawsze sprawdzaj koszulkę (wierzchni oplot), wszelkie przetarcia będą dowodem na to że twoja lina umiera, po zjadzdach sklaruj ją i przeciągnij (lina używana w ósemkach ma tendecję do skręcania się, dlatego po powrocie należy ja rozwinąć i trzymając lewą ręką ciągnąć prawą posuwistymi ruchami, w zależności od stopnia skręcenia liny trzeba to zrobić dwa, trzy razy, aż nie będzie się samoczynie skręcać, zawsze zwiń nigdy nie rzucaj jak sznurek od bielizny.
<BR>
<BR>I to chba na tyle
<BR>F.Cab.Abab
<BR>
|