https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotniczej https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=43&t=93744 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | C_D [ czwartek, 19 stycznia 2012, 11:05 ] |
| Tytuł: | Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotniczej |
Witam, Podobnie jak wielu z Was, sporo czasu spędziłem nad różnymi mapami: porównywanie jednych z drugimi, nakładanie, kalibrowanie... Od razu rzuca się w oczy, że mapy XX w. są zdecydowanie bardziej precyzyjne i łatwiej się z nimi pracuje. Wystarczy jednak cofnąć się o 50 lat by zauważyć dość spore rozbieżności czy też niedokładności. Chociażby ogólnie dostępna mapa kwatermistrzostwa - miejscami jest zadziwiająco zbliżona do obecnych a kawałek dalej, w obrębie tego samego arkusza potrafi rozjechać się o kilkaset metrów, bez względu na to, jaki model odwzorowania się przyjmuje. Początkowo, z racji terenów, z którymi pracuję, wiązałem to ze zmianami koryta Wisły czy zniszczeniami pierwszowojennymi i wynikającym z tego "wędrowaniem" wiosek i dróg. Objeździłem obszar dość dokładnie, łapiąc setki kilometrów tracków na GPS-ie lecz wbrew oczekiwaniom sytuacja tylko bardziej się zagmatwała. Wniosek nasuwa się sam - mapy z XIX w. były na tyle dokładne, na ile dobrze można było przeprowadzić pomiary w terenie. Problemy pojawiają się na terenach zabagnionych, dużych obszarach ówczesnego lasu czy urozmaiconej rzeźbie. Nie lada przeszkodę stanowiła sama Wisła - mapa skalibrowana według danych z jednego brzegu może się rozjechać o kilometr na drugim (choć odległość w linii prostej nie przekracza kilometra). I tu pytanie do koleżanek i kolegów: czy komuś z was wpadły w ręce opisy metodologii pomiarów przy tworzeniu kongresówki? Może wiedząc, jak autorzy zbierali dane, bylibyśmy w stanie precyzyjniej wpisać arkusze w układ współrzędnych? Wiedząc, które obszary potraktowali "po łebkach" moglibyśmy nie uwzględniać ich przy kalibracji. Znalazłem taką książeczkę opisującą proces pomiarów do map Heldensfelda (niestety po niemiecku i niewiele mogę z niej wyczytać) więc pewnie jest gdzieś podobne opracowanie do kwatermistrzowskich... Pozdrawiam |
|
| Autor: | Ryjec [ czwartek, 19 stycznia 2012, 13:50 ] |
| Tytuł: | Re: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotnicze |
Zanim człowiek nauczył się latać to pewnie pomiary drutem inwarowym miedzy punktami triangulacyjnymi (szkoda że wiekszość już spruchniała) i pomiary geodezyjne były podstawową metodą. A jeszcze dawniej mapki malowano jak landszafty, na czuja, na przykład mapki "kopczykowe". A jeszcze dawniej to dodawano trochę wyobraźni, np potwory i smoki na granicy poznanego i niepoznanego :) |
|
| Autor: | gl_barbi [ czwartek, 19 stycznia 2012, 16:08 ] |
| Tytuł: | Re: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotnicze |
http://www.wilanow-palac.pl/guillaume_l ... olski.html http://archeo.edu.pl/lubinus/ http://www.geodezja-szczecin.org.pl/sta ... 1/k07.html Podstawą do sporządzenia map były obserwacje astronomiczne,określenie szerokości geograficznej oraz umownej długości geograficznej.Punkty o określonych w ten sposób współrzędnych (np.wieże kościołów,wierzchołki wzniesień) były wyjściowymi dla założenia sieci trójkątów (triangulacji). Jeśli chodzi o pomiary triangulacyjne, to podstawą były pomiary kątów w sieciach (optyka instrumentów pomiarowych stała już na wysokim poziomie i nie zmieniła się zasadniczo do dziś) natomiast pomiar odległości był stosunkowo mało dokładny i dopiero rozwój elektroniki umożliwił dokładne pomiary. Druty inwarowe oraz łańcuchy stosowane były głównie do pomiaru boków poligonizacji, wewnątrz sieci triangulacyjnej. |
|
| Autor: | C_D [ piątek, 20 stycznia 2012, 10:24 ] |
| Tytuł: | Re: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotnicze |
No to doszedł jeszcze jeden element - przypadkowe błędy gościa wykonującego miedzioryt. Jeśli dodać do tego starzenie się papieru i przekłamania skanera to możemy zapomnieć o dokładności kalibracji. Z drugiej strony, może to i dobrze - jest nadzieja, że jakaś karczma wciąż czeka nietknięta ;) Z waszych doświadczeń - czy lepiej jest skalibrować mapkę rozrzucając punkty w miarę równomiernie po obszarze (wybierając te najbardziej charakterystyczne) czy raczej skupić się na dopasowaniu konkretnego fragmentu w rejonie zainteresowania, co wiąże sięz koniecznością re-kalibracji przy zmianie miejsca? Pozdrawiam |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|