Teraz jest poniedziałek, 13 kwietnia 2026, 03:45

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotniczej
PostNapisane: czwartek, 19 stycznia 2012, 11:05 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 9 września 2009, 10:03
Posty: 335
Witam,

Podobnie jak wielu z Was, sporo czasu spędziłem nad różnymi mapami: porównywanie jednych z drugimi, nakładanie, kalibrowanie...
Od razu rzuca się w oczy, że mapy XX w. są zdecydowanie bardziej precyzyjne i łatwiej się z nimi pracuje. Wystarczy jednak cofnąć się o 50 lat by zauważyć dość spore rozbieżności czy też niedokładności. Chociażby ogólnie dostępna mapa kwatermistrzostwa - miejscami jest zadziwiająco zbliżona do obecnych a kawałek dalej, w obrębie tego samego arkusza potrafi rozjechać się o kilkaset metrów, bez względu na to, jaki model odwzorowania się przyjmuje.
Początkowo, z racji terenów, z którymi pracuję, wiązałem to ze zmianami koryta Wisły czy zniszczeniami pierwszowojennymi i wynikającym z tego "wędrowaniem" wiosek i dróg. Objeździłem obszar dość dokładnie, łapiąc setki kilometrów tracków na GPS-ie lecz wbrew oczekiwaniom sytuacja tylko bardziej się zagmatwała. Wniosek nasuwa się sam - mapy z XIX w. były na tyle dokładne, na ile dobrze można było przeprowadzić pomiary w terenie. Problemy pojawiają się na terenach zabagnionych, dużych obszarach ówczesnego lasu czy urozmaiconej rzeźbie. Nie lada przeszkodę stanowiła sama Wisła - mapa skalibrowana według danych z jednego brzegu może się rozjechać o kilometr na drugim (choć odległość w linii prostej nie przekracza kilometra).
I tu pytanie do koleżanek i kolegów: czy komuś z was wpadły w ręce opisy metodologii pomiarów przy tworzeniu kongresówki? Może wiedząc, jak autorzy zbierali dane, bylibyśmy w stanie precyzyjniej wpisać arkusze w układ współrzędnych? Wiedząc, które obszary potraktowali "po łebkach" moglibyśmy nie uwzględniać ich przy kalibracji.
Znalazłem taką książeczkę opisującą proces pomiarów do map Heldensfelda (niestety po niemiecku i niewiele mogę z niej wyczytać) więc pewnie jest gdzieś podobne opracowanie do kwatermistrzowskich...

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotnicze
PostNapisane: czwartek, 19 stycznia 2012, 13:50 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 22 lutego 2006, 21:56
Posty: 3319
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Zanim człowiek nauczył się latać to pewnie pomiary drutem inwarowym miedzy punktami triangulacyjnymi (szkoda że wiekszość już spruchniała) i pomiary geodezyjne były podstawową metodą. A jeszcze dawniej mapki malowano jak landszafty, na czuja, na przykład mapki "kopczykowe". A jeszcze dawniej to dodawano trochę wyobraźni, np potwory i smoki na granicy poznanego i niepoznanego :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotnicze
PostNapisane: czwartek, 19 stycznia 2012, 16:08 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): środa, 4 października 2006, 20:04
Posty: 107
http://www.wilanow-palac.pl/guillaume_l ... olski.html
http://archeo.edu.pl/lubinus/
http://www.geodezja-szczecin.org.pl/sta ... 1/k07.html
Podstawą do sporządzenia map były obserwacje astronomiczne,określenie szerokości geograficznej oraz umownej długości geograficznej.Punkty o określonych w ten sposób współrzędnych (np.wieże kościołów,wierzchołki wzniesień) były wyjściowymi dla założenia sieci trójkątów (triangulacji).
Jeśli chodzi o pomiary triangulacyjne, to podstawą były pomiary kątów w sieciach (optyka instrumentów pomiarowych stała już na wysokim poziomie i nie zmieniła się zasadniczo do dziś) natomiast pomiar odległości był stosunkowo mało dokładny i dopiero rozwój elektroniki umożliwił dokładne pomiary.
Druty inwarowe oraz łańcuchy stosowane były głównie do pomiaru boków poligonizacji, wewnątrz sieci triangulacyjnej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jak robiono mapy przed wynalezieniem fotografii lotnicze
PostNapisane: piątek, 20 stycznia 2012, 10:24 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 9 września 2009, 10:03
Posty: 335
No to doszedł jeszcze jeden element - przypadkowe błędy gościa wykonującego miedzioryt. Jeśli dodać do tego starzenie się papieru i przekłamania skanera to możemy zapomnieć o dokładności kalibracji. Z drugiej strony, może to i dobrze - jest nadzieja, że jakaś karczma wciąż czeka nietknięta ;)
Z waszych doświadczeń - czy lepiej jest skalibrować mapkę rozrzucając punkty w miarę równomiernie po obszarze (wybierając te najbardziej charakterystyczne) czy raczej skupić się na dopasowaniu konkretnego fragmentu w rejonie zainteresowania, co wiąże sięz koniecznością re-kalibracji przy zmianie miejsca?
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL