|
witam,
A co szary wybierasz się na poszukiwania? :)
Pallasyty
Pochodzą przypuszczalnie z warstwy granicznej między żelaznym jądrem planetki, a oliwinowym płaszczem. W oprawie z metalicznego żelaza z niklem, które jest takie samo, jak w meteorytach żelaznych typu IIIAB, osadzone są "rodzynki" przezroczystych zielonych lub żółtych kryształów oliwinu, który na Ziemi, w tej postaci, jest kamieniem szlachetnym - chryzolitem. Odpowiada on chemicznie oliwinowi z eukrytów. Pallasyty muszą więc pochodzić z całkowicie rozbitej planetki podobnej do Westy. W przeciwieństwie do mezosyderytów została ona jednak rozbita dopiero po zupełnym zastygnięciu. Większość pallasytów zaliczana jest do głównej grupy (PMG). Pallasyty podobne do Eagle Station tworzą niewielką grupę (PES) odróżniającą się innymi proporcjami izotopów tlenu i nieco innym składem chemicznym. Jeszcze mniej liczebną grupkę tworzą pallasyty piroksenowe (PP) zawierające prócz oliwinu kilka procent ziaren piroksenu.
Brahin, Białoruś, 52° 30’ N, 30° 20’ E. W latach 1809-1810, a być może wcześniej, w dobrach hrabiego Ludwika Rokickiego chłopi ze wsi Kaporenka w gminie Jołcza, powiatu rzeczyckiego, guberni mińskiej, znaleźli na uroczysku Kucówka, na piaszczystych wzgórzach wśród błot, dwie bryły żelaza w odległości “prawie stu sążni [około 170 m] jedna od drugiej”. Jaką drogą fragmenty tych brył trafiły do Uniwersytetu Wileńskiego, nie wiadomo, ale wiemy, że profesor mineralogii tegoż uniwersytetu, adiunkt Grodecki, przesłał je w 1818 roku do Paryża wraz z okazami meteorytów kamiennych Lixna i Zaborzika, które spadły kilka lat wcześniej. Meteoryty miały zostać przebadane przez Laugiera, cenionego wówczas francuskiego chemika. W 1821 roku hrabia Rokicki podarował Uniwersytetowi Wileńskiemu część jednej z tych brył, uszkodzoną wskutek ogrzewania w kuźni, o masie 17 301 g. W następnym roku trafił do uniwersytetu także drugi, nie uszkodzony okaz o masie 79 215 g, co wynika z publikacji profesorów Jędrzeja Śniadeckiego i Franciszka Drzewińskiego. Ponieważ Laugier nie spieszył się z opublikowaniem wyników swych badań, pierwszą analizę żelaza, nazwanego później meteorytem Brahin, opublikował w 1822 roku Jędrzej Śniadecki. Odnotował on różnicę między pierwszym okazem, który był rozgrzewany i prze-kuwany przez kowali, a drugim, który pozostał nie naruszony, i do badań wykorzystał ten drugi. Określił ciężar właściwy na 5,098-6,2082 g/cm3, zależnie od zawartości oliwinu w badanych fragmentach, a ciężar właściwy samego oliwinu na 3,074 g/cm3. Stwierdził, że żelazo jest miękkie i podatne na kucie na zimno, a przepiłowana powierzchnia - bardzo biała i błyszcząca. Odnotował również występowanie w tym meteorycie takich minerałów, jak siarczek żelaza, oliwin, i chromit.
Pod koniec XIX wieku kilkanaście kilometrów na zachód od dwóch pierwszych znalezisk i 2-3 km na wschód od wsi Kruki został znaleziony taki sam pallasyt, o masie 182 kg, który trafił w 1911 roku do kolekcji Uniwersytetu Kijowskiego. W naszym stuleciu znajdowano kolejne okazy. Jeden z nich, wydobyty z głębokości około metra podczas kopania studni, zasilił w 1924 roku kolekcję Akademii Nauk ZSRR. Ma masę ponad 66 kg. Następne dwa meteoryty, znalezione pod koniec lat trzydziestych, trafiły do zbiorów Białoruskiej Akademii Nauk: okaz ważący 270 kg wykopany z głębokości 120 cm, pół kilometra na południowy wschód od wsi Kruki, w chutorze Zaczatje, i szesnasto kilogramowa bryła, znaleziona 2 km na wschód od wsi Kaporenka, na głębokości 40 cm.Obszar, na którym znajdowane są pallasyty, jest wielkości 15 x 7 km. Na większe meteoryty natrafiano koło wsi Kruki, na mniejsze zaś w pobliżu wsi Kaporenka, można więc przypuszczać, że spadek nastąpił z południowego wschodu na północny zachód. Ponieważ mimo wilgotnej okolicy meteoryty są dobrze zachowane, uważa się, że znalazły się na Ziemi stosunkowo niedawno.
Brenham, Kansas, USA, 37° 36’ N, 99° 12’ W. Gdy w początkach lat osiemdziesiątych XIX wieku zaczęto uprawiać ziemię w zachodniej części stanu Kansas, farmerzy natrafiali na ciężkie, czarne kamienie, które w tym pozbawionym kamieni terenie były często przydatne. W 1885 r. na gospodarstwie koło Brenham osiedliło się młode małżeństwo Frank i Eliza Kimberly. Eliza od razu zwróciła uwagę na podobieństwo czarnych kamieni znajdowanych na ich farmie do meteorytu, który widziała w dzieciństwie w muzeum. Mimo kpin sąsiadów i docinków ze strony męża zbierała wszystkie napotykane kamienie. Znaleziono 20 brył o łącznej wadze ok. 900 kg.; poszczególne okazy ważyły od 28 g do 211 kg Próbowała zainteresować nimi naukowców, ale bez rezultatu. Wreszcie, gdy po spadku meteorytu Farmington w 1890 r. zainteresowanie meteorytami wzrosło, naukowcy z Uniwersytetu stanu Kansas zainteresowali się kamieniami i potwierdzili, że to meteoryty. Zakupili połowę zebranych okazów, co pozwoliło powiększyć farmę o nowe tereny, gdzie również były meteoryty. W 1892 r. znaleziono wiele małych okazów, przeważnie ważących mniej niż 450 g. Zainteresowanie meteorytami jednak powoli spadło i gdy w połowie lat dwudziestych pojawił się na farmie Nininger, mógł nabyć jeszcze wiele okazów. Usłyszał wtedy, że wiele fragmentów znaleziono wokół bawolego błota. W tym okrągłym, płytkim zagłębieniu wilgoć utrzymywała się znacznie dłużej niż poza nim. Na jego obrzeżu Nininger znalazł fragmenty częściowo lub całkowicie utlenione (meteorody). Dziś to zagłębienie nosi nazwę, Haviland Crater. W 1947 r, w odległości kilometra od krateru znaleziono bryłę 336 kg. Kolejnych 5 brył, w sumie 700 kg. znaleziono wykrywaczem na głębokości ok. pół metra; potem na głębokości ponad półtora metra bryłę 450 kg. Niektóre znajdowane okazy były czysto żelazne lub z niewielkimi tylko wtrąceniami oliwinu. Jesienią 2005 roku Steve Arnold znalazł, przy pomocy specjalnie skonstruowanego wykrywacza, orientowany okaz ważący prawie 750 kg i wiele mniejszych. Dalsze okazy znalazł także Don Stimpson, który kupił farmę Kimberly i systematycznie ją przeszukuje.
powodzenia :)
pozdro
Ostatnio edytowano wtorek, 17 marca 2009, 15:10 przez Onyks5, łącznie edytowano 1 raz
|