wojcyn napisał(a):
Eeee, bez przegięć. Jeśli opublikowano, to wiadomość jest już w obiegu i wszelkie "utajnianie" to tylko wyraz zaściankowości polskiej nauki.
Dobre :)
Prawda jest taka, że artykuł + komentarz w formie pdf kosztują 48 dolarów a cały numer czasopisma 199 dolarów...i tak jest wszędzie. Ten artykuł jest własnością intelektualną autorów oraz wydawnictwa NPG a i ja nie czuję się powołany do jawnego dysponowania tą własnością...mam nadzieję, że mnie rozumiecie.
Natomiast jest dla mnie pewien fakt (o którym się nie wspomina) osłabiający nieco ten sukces, otóż ostatnim autorem ( i korespondencyjnym) jest Szwed - Ahlberg PE (to w "obyczajowości" naukowej oznacza, że on jest szefem grupy i "szyją", która kręci "głową"). Patrząc na dorobek naukowy współautorów to jedynie on ma porządne publikacje - dużo w Nature. Domyślam się, że nie dość, że wytłumaczył "naszym" co właściwie znaleźli to jeszcze posłużył jako "wytrych" (w sensie prestiżu i nazwiska), żeby "łyknęli" to recenzenci z Nature...czyli bez pomocy "zachodu" się nie obyło - co jest smutne.