Gratuluję tego uchwytu. Sam będę na taki polował.
Znalazłem trochę czasu, dziś po długiej przerwie parę hełmów. Wszystkie są kompletne, wszystkie mają swoje podpinki, nie uzupełniane. Fasunki nie wyciągane. Tylko jeden hełm jest z ingerencją po 1945 - przemalowany okopówką M35 z 1937 roku w super stanie. Ktoś dojrzał spod farby emblemat z barwami narodowymi - i próbował go oczyścić, na szczęście dał sobie spokój. Barbarzyństwo. Dekala z orłem jednak nie dojrzał, bo wciąż jest w 100% przykryty okopówką i widać go tylko pod pewnym kątem. Tą niedogodność rekompensuje jednak stan ogólny - choć do stanu mintowego nieco brakuje - był noszony, choć mało, ale jednak. Podpisany właścicielem - Hauptfeldwebel Koch.
Jeden M42 z kalką to relikt z dziurą po odłamku. Nie twierdzę, że akurat musiał być na głowie właściciela w momencie trafienia. Ale dziura jest bardzo stara - a ten egzemplarz został znaleziony w Szczecinie, więc jest z moich okolic.
Pokrowiec w najmniejszym rozmiarze, niestety - ale typowy, sygnowany, z dobrą tasiemką. Trochę brudny, bez dziur, nie prany. Szluwki na maskowanie mają tylko jeden szew, zwykle są dwa. Oczywiście nie jest uszyty z celty :-)
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]