|
Witam, pozdrawiam
Z kontekstu wydaje mi sie iz autor oryginalnego tekstu mial tu na mysli jednak, jak kolega Wolke3 tez w sumie sugeruje a juz tez pisalem - przesmyk, jakies zwezenie, gardziel, ...
Ale to juz raczej zostanie tajemnica bo pokolenie, z ktorego autor sie wywodzi ... oglada zodkiewki od dolu. Na potwierdzenie "mutacji" jezykowych moge tylko podac przyklad mojego taty (rocznik 1949) - Slazak z Opolszczyzny, u ktorego w domu rodzinnym mowiono mimo wszystko po Slasku i po Polsku. Czasem gdy ma "natchnienie" to przypomina sobie slowa czy zwroty, ktorych uzywala moja prababka i nie potrafie odgadnac co to za slowo ... po prostu po uplywie 20 - 30 lat slad w aktualnej gwarze Slaskiej po danych zwrotach zaginal, nikt tego nie stosuje, zapomniano, znaleziono inne slowa na okreslanie czegos. Przyklad: ledzy kandy (ledzy kaundy) ... to odpowiednik byle kaj - byle gdzie :nicnie .
Pozdrawiam - Piotr
|