Blizbor napisał(a):
Kolego hajs . Uzyskałeś w prawdzie opinie kolegów i tej że ja bym się trzymał , bo dokument ten to dziś już relikfia! Nie mniej jednak jeśli zdecydowałeś że czas spieniężyć ,to rada moja jest prosta i tej się trzymaj. Musisz odwiedzić Zduńską Wolę , a dokładniej kościół pod wezwaniem Najświętrzej Marii Panny przy ulicy kościelnej 20 i spotkać się z proboszczem tamtejszej parafii. To co prawda nowy kaznodzieja urzędujący zaledwie od dwóch lat , ale włada mieściną , gdzie Maksymilian Kolbe się urodził i w jego kościele był ochrzczony.Podnosząc fakt statusu błogosławionego co jest zjawiskiem unikalnym sądzę że proboszcz będzie zainteresowany włączeniem tak rzadkiego a może jedynego dokumentu do zbiorów parafialnych. Z uwagi na pewne koneksje oferuję pomoc w sprawie. Wyjście nr.2 - w tym mieście jest parafia pod wezwaniem Błogosławionego Maksymiliana Marii Kolbe.Też mogą zechcieć. Wyjście nr.3- parafia księży Orionistów w tym że samym mieście. Oni nikomu nie odmawiają. Jak byś miał trudności daj cynk. Z bogiem.
Takiej wypowiedzi na poziomie nie widziałem już dawno. W sumie to byłby najlepszy pomysł , bo owszem ta książka jest bezcenna , ale ze względu na wszystko powinna pójść tam , bo za ileś X lat będzie można ją obejrzeć czy coś a tak dostanie go jakiś zwykły zjadacz chleba który będzie sprzedawał w przyszłości , żeby dalej na niej zarobić.