Teraz jest poniedziałek, 13 kwietnia 2026, 01:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 299 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 20  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 31 października 2009, 14:37 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
El Loco, proszę nie przejmuj języka oszołomów. Boratynki nie występują zwykle na "stanowiskach" ale są zwykłymi zgubami na drogach, łąkach i polach, na pola zostały zwykle wywiezione z gnojem.

Niestety wiekszość z tych jak to określiłeś "oszołomów" uznaje każde miejsce znalezienia zabytkowego przedmiotu za stanowisko archeologiczne a dokładniej "punkt osadniczy".
Pamiętaj, że opinia publiczna uwierzy raczej panu X z tytułem profesora archeologii, który będzie trąbił o dewastacji stanowiska archeologicznego niż panu Y bez takiego tytułu, tłumaczącego że moneta została zgubiona 300 lat temu na polu i nie ma związku z żadnym stanowiskiem archeologicznym.
Zachodzi jeszcze obawa, że jak poszukiwacze oddadzą tyle bezwartościowych monet to ile musieli "ukraść" przy tym monet wartościowych, które pewnie sprzedane zostały za granicę.
Walka powinna trwać o propagowanie dobrego wizerunku poszukiwacza skarbów wśród opinii publicznej. Na każde szkalowanie poszukiwaczy w mediach powinna być odpowiedź zawierająca przykłady postępowania w imię ochrony i ratowania zabytków. Zamiast takiej, spektakularnej ale bardzo ryzykownej akcji zastanowił bym się nad rozpropagowaniem używania przez poszukiwaczy GPS za pomocą którego powinno być namierzane każde znalezisko archeologiczne.
Przedmiot oddawany konserwatorowi zabytków powinien mieć jak najdokładniejsze namiary. Śmieszą mnie pytania "czy wystarczy podać gminę czy trzeba miejscowość?" Namiar powinien byc dokładny, jeśli niemasz GPS-u to podaj na czyim polu zostało dokonane odkrycie. Wtedy zarzut o wyrywaniu przedmiotow z kontekstu byłoby łatwiej obalić bo archeolodzy stosują takie właśnie metody.
Przecież konserwator zabytkow nie zabierze wam miejscówki i nie poleci tam z wykrywaczem żeby wykopać rzeczy przed wami!
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 31 października 2009, 15:32 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): czwartek, 13 listopada 2008, 22:19
Posty: 14
Lokalizacja: Ustrzyki Dolne
El Loco napisał(a):
Przestrzegam, żebyście nie ukręcili pętli na własną szyję i żeby akcja nie stała się wodą na młyn różnych twardogłowych osób !!


Święte słowa :1
Dokładnie taki sam efekt przyniosła audycja u Pana Weissa.... Kolega z pracy , który dotad uważał moje hobby za coś równie nieszkodliwego jak np. wędkarstwo po tej audycji bardziej skłania się ku argumentom Pana Merty . I taka bedzie opinia przecietnego Kowalskiego .... a po usłyszeniu , że kopiemy taaakie ilości 300letnich monet to kolega doniesie pewnie na mnie do urzędu skarbowego bo mam lepszy samochód niż ON :cop

Dlatego uważam ,że lepszą akcją będzie bombardowanie ministerstwa listami z monetkami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 31 października 2009, 15:42 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): niedziela, 13 września 2009, 09:29
Posty: 2467
Lokalizacja: z Nienacka
z oszołomami trzeba walczyć, przy kadej okazji tłumaczyć zdroworozsądkowe racje. Co do reakcji społeczeństwa nie jestem taki pewien, wszyscy znamy uśmiechy politowania jakimi obdarzają nas przypadkowo spotkani w polu ludzie kiedy pokazujemy im nasze znaleziska :)
Pytałem o dokładność lokalizacji ponieważ takie dokładne podanie lokalizacji świetnie wyznacza zasięg naszej aktywności i często miejsce zamieszkania. GPS używam do lokalizacji nieco rzadszych niż boratynka znalezisk a w tej chwili trudno nawet będzie mi sobie przypomnieć gdzie każda z lokatorek słoika z boratynkami została znaleziona.
Masz rację co do GPS, każdy rzetelny poszukiwacż, poważnie traktujący swoją pasję powinien dbać o zapisywanie lokaliacji i katalogowanie znalezisk, zwłaszcza tych starszych. z ich dystrybucji można wyciągnąć ciekawe informacje, nie dostępne dla archeologa badającego osady i cmentarzyska a więc żnajdującego rzecy deponowane celowo lub wyrzucone jako nie przydatne. Na przedmioty zagubione przypadkiem w szczerym polu archeolog nigdy nie natrafi.
Sądzę że oprócz taczki boratynek powinniśmy przygotować listę znalezisk archeologicznych zgłoszonych i przekazanych oficjalnej archeologi przez poszukiwaczy-to byłoby bardzo ważne dla naszego wizerunku, przecież nie wszystko kradniemy i wywozimy za granicę ;)
Do tego warto dołączyć statystyczne zestawienie liczby zgłaszanych obecnie spektakularnych znalezisk, skarbów, mieczy itp i porównać ją z liczbą zgłoszeń z lat 60-70. Myślę ze mogło to by być bardzo pouczające :)
Przy obecnej intensywności prac ziemnych powinno być ich teraz bardzo dużo. Jeśli jest tyle samo lub mniej to winne jest temu prawo nie zachęcające do zgłaszania znalezisk a wręcz wywołujące uzasadnione obawy przed posądzeniem o kradzież i inne brzydkie rzeczy.
Po prostu musimy działać i nie liczyć na szybkie efekty. Kropla drąży beton i w końcu nam się uda.
Naprawdę warto przygotować zestawienie korzyści jakie archeologia już odniosła ze współpracy z pasjonatami i propozycje dalszej współpracy.
Włączenie znalezisk ogromnej rzeszy poszukiwaczy w nurt nauki przyniesie duże korzyści. Do tego potrzebne są jednak zmiany prawa spychającego nas obecnie do podziemia. Oczywiście są wśród nas i czarne owce, rzecz w tym że obecnie widać tylko kij a marchewki ani śladu :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 31 października 2009, 22:32 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 19 stycznia 2009, 16:29
Posty: 277
Lokalizacja: WWY-Puszcza Biała i Kamieniecka
Pozostajemy przy ustaleniach i planie FDJ. Jeżeli każdy będzie robił coś na swoją rękę nic z tego nie wyjdzie. Nasze środowisko musi być zwarte i gotowe w 100% na przeprowadzenie tej operacji. Akcja musi być przeprowadzona sprawnie i jednolicie według określonego wzoru. Panowie jak idzie aktualizacja strony - kiedy zostaną zamieszczone dane koordynatorów i schemat akcjii :drap


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 00:05 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Elloco
Przeczytaj jeszcze raz uważnie artykuł z ustawy o ochronie zabytków.
Przestan myśleć tak jak oni, a zacznij jak prawnik !!!
czy boratynka znaleziona przez ciebie na polu została tam swiadomie ukryta lub porzucona ? czy raczej zgubiona ?
Jezeli to drugie to nie podlega ona pod ustawę !!!
Jak już wczesniej pisałem "oni" podejmują nielegalne działania przeciwko nam i temu ma sie ta akcja przeciwstawić.
Co do audycji p. Weissa to nie wiem skad biora sie u was takie negatywne opinie ?
Odpowiedź na bełkot p Merty była rzeczowa i jasna bo opierała sie o prawo !!!
Dodatkowo w ostatnim wywiadzie poszukiwacz jasno i wyraźnie wykazał jak sie prowadzi prace archeologiczne jak i niekompetencje w prowadzeniu prac archeologicznych.
Pokazano również ile korzyści wynika z współpracy z poszukiwaczami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 00:43 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 10 marca 2008, 22:16
Posty: 12
tak bądźmy dobrej myśli....
"TACZKA XVII WIECZNYCH MONET" - wszystko w rękach redaktorów,
ciekawe na jakiego newsa będzie większy popyt.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 00:44 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Przez ostatni tydzień użeralem się wlaśnie z twardoglowymi więc może mam pogląd nieco spaczony.
Ostatecznie to nie konserwator zabytków, profesor archeologii czy wreszcie policja biega po polach tylko wlaśnie "opinia publiczna". To ona może zadzwonic na policję gdy zobaczy na swoim polu złodzieja z wykrywaczem albo nie zadzwonić jeśli zobaczy na tym polu miłośnika historii. W tym wypadku nie ma znaczenia jakie będzie prawo :) To od nas zależy jaki wizerunek sobie wypracujemy.
Gdyby jednak opinia publiczna na policję zadzwonila to niewiele Ci przyjdzie z tego że po pół roku użerania się, prokuratura umoży śledztwo a przedmioty zostaną oddane (oczywiście bez tych kilku, które komuś po drodze się spodobają oraz bez tych zniszczonych niewłaściwym przechowywaniem). Satysfakcja że mialeś rację? nie rozśmieszaj mnie, to nie o to chodzi, tylko o to, żeby podobne sytuacje się nie zdarzały!
Nie zapominaj, że "opinia publiczna" to rowniez posłowie. Oni nie są ekspertami z zakresu numizmatyki ani nawet prawa i o wypowiedź poproszą właśnie tych twardogłowych profesorów, a 100 tys. "ukradzionych, wyrwanych z kontekstu monet" to bardzo silny argument, gdy przyjdzie do zakazania posiadania wykrywaczy. I nikt nie będzie zastanawiał się, czy wysłane przez was monety zostały zgubione czy celowo ukryte...
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 01:34 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Wyrwane z kontekstu ?
Prosze pokaz mi kontekst na polu ornym lub hałdzie po archeologicznej ?
Po drugie przeciez zamiescimy metryczki.
Trzecią sprawą jest rozdwojenie jaźni.
Jezeli po pół roku dojdzie do uniewinnienia to w ramach zadośćuczynienia zażądam opublikowania tego w prasie.
Wiem, że spora grupa poszukiwaczy uważa, że lepiej siedzieć cicho.
Tylko jak się czujecie czytając artykuły, w których nazywa Was się złodziejami ?
A jeżeli współpracujecie z archeologami i to czytacie to co wtedy myślicie ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 01:46 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Na polu ornym czy nawet hałdzie po badaniach kontekst znaleziska dalej istnieje choć nie tak dokładny jak w nie naruszonych warstwach.
Zabytek taki pomaga datowć całe stanowisko i jego relacje względem innych kultur i terenów. Chodzi tu głównie o importy.
Beton własnie dla tego jest betonem, że nie rozumuje logicznie. Ty rozumujesz prawidlowo ale beton nie i tu jest największy problem...
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 11:01 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 31 grudnia 2008, 19:57
Posty: 200
Lokalizacja: WLKP
FDJ - poważnie chcesz oprzeć akcję na różnicy między porzuceniem, a zgubieniem? Przecież, to będzie katastrofa! W interpretacji ustaw bierze się pod uwagę intencję ustawodawcy. Wystarczy jedna ekspertyza z ministerstwa i po sprawie. Zakładanie, że znajdujemy rzeczy zgubione wymaga także udowodnienia. Koło się zamyka. Jeżeli głównym akcentem kampanii będzie interpretowanie prawa umożliwiające szukanie bez zezwoleń, to odpowiedzią będzie kolejna restrykcja lub zakaz poszukiwań w ogóle. Poza tym dla opinii publicznej "zabawy słowne" będą kompletnie niezrozumiałe.
Nie ma też co wyśmiewać się z kontekstu. To nie tylko stratygrafia. To także datowanie samego miejsca. Nawet pola.
Patrzenie "jak prawnik" ma swoje pułapki. Trzeba wtedy zaakceptować przestępczy charakter działań.
Na początku "akcji" miałeś bardziej wyważone podejście. Po co podgrzewać atmosferę plotkami o rejestracji wykrywaczy, czy "straszyć" studentami I roku archeo uzbrojonymi w ulotki?
Po co polaryzować konflikt na "my i oni"?
Moim zdaniem wizerunek poszukiwacza jest już na tyle negatywny, że każda konfrontacyjna kampania będzie pogarszać sprawę. Tylko związkowcy, ze swoim zapleczem politycznym mogą sobie pozwolić na akcje bez treści. Reszta musi się postarać.
Potrzeba działań wyjątkowo, nawet naiwnie, pozytywnych. Przyjaznych sygnałów, by negatywne argumenty oponentów, wydawały się nieadekwatne.

Na marginesie. Krytykować, wyciągać słabe punkty akcji, należy nawet w nadmiarze. Jak nie zrobimy tego my, "u siebie", to na pewno zrobi to minister i dziennikarze.

Pozdrawiam serdecznie
Robert


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 12:16 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): środa, 28 października 2009, 20:01
Posty: 4
Czytając ten wątek zastanawiam się, co przez te kilka lat od wejścia w życie ustawy o ochronie zabytków zrobiliśmy by zalegalizować nasze hobby. Straciliśmy ten czas. Teraz , gdy poszukiwacze mają nóż na gardle i służby na plecach organizowane są spektakularne akcje. Dla mnie to zryw rozpaczy a nie przemyślane działanie. Czy osoby które to organizują są demokratycznie wybrane przez środowisko i reprezentują stanowisko nas wszystkich? A co z ludźmi i organizacjami które działają zgodnie z obowiązującym prawem. Są tacy co od lat udowadniają że można. Dlaczego o nich nikt nie pisze. Gdyby przez te wszystkie lata w naszym środowisku była chęć zalegalizowania poszukiwań dziś większość poszukiwaczy miałaby zezwolenia. Prawda jest taka że większości to nie interesuje. Z prostej przyczyny bo odnalezione przedmioty trzeba oddać. Jak się jednak okazuje są tacy co oddają i co ciekawe 99% przedmiotów i tak do nich wraca decyzją WKZ. Jak podadzą wam kilka takich przykładów padnie cała argumentacja. Niestety w tej chwili to środowisko jest podzielone dlatego że część poszukiwaczy potrafiła podporządkować się obowiązującym ustawom. Wykonują ogromną pracę. Uzyskują zezwolenia i piszą sprawozdania, nanosząc wszystko na mapy. Skoro jedni mogą dlaczego innych na to nie stać? Gdybyśmy całą tą energię i zaangażowanie jaką zużyjemy na tą akcję boratynkową ukierunkowali w celu zdobycia zezwoleń zgodnie z obowiązującym dziś prawem zaowocowałoby to kolejnymi zezwoleniami. Gdyby od kilku lat co roku kilka kolejnych organizacji legalizowałoby poszukiwania dziś sytuacja wszystkich poszukiwaczy wyglądałaby inaczej. Człowiek z wykrywaczem w ręce nie kojarzyłby się negatywnie a w tej chwili niestety ale coraz częściej tak jest. Myślę, że ta akcja może się udać i odnieść sukces medialny, jednak nie zmieni to naszej sytuacji prawnej. Jedyną drogą jest powolne udowadnianie że jesteśmy godnym zaufania partnerem. Pewnie teraz wszyscy się oburzą moim stanowiskiem, ale skoro jest to forum dyskusyjne mam chyba prawo wyrazić swą opinię.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 13:17 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Tas a o którym województwie piszesz ?
Bo praktyka jest różna w jednych województwach dostajesz pozwolenie na poszukiwania a w innych zmuszaja cię o wystąpienie o BADANIA ARCHEOLOGICZNE !!!
Nie wspominajac o takich gdzie nic nie uzyskasz.
Demokratyczne wybory ? A mamy jakąś organizację lub strukturę ?
Skoro jesteście tak zorganizowani i Wam z tym dobrze to nie dziwię się, że negujesz tą akcję.
Jak widzę nie bierzesz do siebie słów Urbańczyka i innych twardogłowych.
Osobiście współpracuję z archeo i jak trzeba uzyskuję odpowiednie pozwolenia ale to co sie wokół nas dzieje po prostu wkurza mnie.
Jeżeli nie chcesz Tas uczestniczyc w akcji to wolna droga, skoro obecna sytuacja jest Ci na rękę to przynajmniej nie przeszkadzaj.
Jak wyobrażasz sobie uzyskania mandatu w wyborze przedstawicieli ?
Mamy zrobic zjazd w Pałacu Kultury i Nauki ?
kto chce to bedzie nas reprezentował :)
Co do straconego czasu to nie wiem skad pochodzisz ale zrobione zostało bardzo dużo.
Nie tylko w terenie ale również na wszelkiego rodzaju konferencjach, odczytach sympozjach. Były akcje medialne interpelacje poselskie listy do róznego rodzaju komisji.
Angazowalismy tłumaczy z dziedzin prawnych /dot Wielkiej Brytanii/ jak i rodzimych prawników.
Ostatnio była akcja w radiu Zet. Tam Merta sam stwierdził, że czas na pewnego rodzaju liberalizację.
Dlatego ta akcja nie jest krzykiem rozpaczy tylko kontynuacją wywierania nacisku.
Czas wyjść z grajdołków własnego samozadowolenia.
I jeszcze raz powtórzę:
Komu obecna sytuacja jest na rękę niech się nie wtrąca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 13:17 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
POMYSŁ Z BORATYNKAMI

Pomysł jest bardzo OK, ale faktycznie podpuszczona przez odpowiednie czynniki prasa może zrobić z nas jeszcze większych złoczyńców. Boratynka szeląg,- żeby z nas tego złego szeląga nie zrobili......
Przyglądałem się dłuższy czas temu wątkowi i stwierdzam, że myliłem się. Mam za mało wiary w siebie. Próbowałem już różnych akcji i po chwili ilość "zapaleńców" topiła się jak masło na patelni na rzecz "defetystów". Myślałem więc, że pewnie te pomysły na rzecz założenia stowarzyszenia, zbiórki kasy na kancelarię prawną, która będzie nas reprezentować i przygotuje projekty zmian ustaw "wokołozabytkowych" to pikuś......
Teraz wiem, że - po pierwsze - Pan Pikuś
A podrugie -to samo dzieje się z akcją w którą zaangażował się FDJ bardzo mocno (i chwała Mu za to). Najpierw owacje i w górę kapelusze! Teraz kombinacje pt. "co powie Ryba"......

Gdybyśmy faktycznie policzyli ilu nas jest i każdy dałby jeden symboliczny szeląg Jana Kazimierza I przekazanie ich nastąpiło by w strojach organizacyjnych przez jak największą rzeszę poszukiwaczy z wykrywkami w rękach to to by była akcja medialna !!!!
To oczywiście wizualizacja moich marzeń ale gdyby pod Sejmem 15.000 poszukiwaczy podniosło w górę las wykrywaczy to taka sensacja obiegła by cały Świat a my - Polscy Poszukiwacze Skarbów trafilibyśmy do Księgi Rekordów Guiness'a na 100 %.

Z drugiej strony Elnio też ma rację, że jest coś takiego jak procedura urzędnicza i jeśli każdy poszukiwacz wysłałby poleconym z (koniecznie) potwierdzeniem odbioru pismo z jednymszelągiem,z protestem bądź petycją o zmianę ustawy zakończoną żądaniem poinformowania zwrotnego co teraz nastąpi z tą monetą, to urzędnicy są zablokowani i.....

1). Minister - nie w ciemię bity, każe przesłać te listy do odnośnych urzędów i trafi to do konserwatorów wojewódzkich. Oni przekażą to zwykłym młodym pracownikom, którzy będą musieli opisać te monety i odpowiedzieć na każdy list. narobimy niewinnym młodym urzędniczynom roboty na 2 lata i nas totalnie znienawidzą a minister "poleci specjalnej grupie zajęcie się tym tematem" i finał. Oczywiście nie do końca finał bo grupa specjalna też nie lubi się przepracować i przekaże adresy zwrotne uzyskane od wojwódzkich konserwatorów wojewódzkim komendom Policji a ta będzie czesać po kolei wszystkie adresy i uzbiera 10 ciężarówek takich jak Hans Frank pod koniec II WŚ
Przepadek wykrywek i wyroki w zawieszeniu będą najmniejszą dolegliwością, bo minister przekaże mediom wynik pracy powołanej przez siebie specjalnej grupy i powie przed kamerami - przynieśli skrzynkę (czy taczkę) boratynek by nas wzruszyć a my tymczasem odbiliśmy, odzyskaliśmy 10 ciężarówek Dziedzictwa narodowego w Postaci artefaktów broni, i innych zabytków ruchomych. Policja odzyskała tyle to a tyle materiałów wybuchowych i niewybuchów.
Skonfiskowaliśmy tyle to a tyle detektorów do metali jako narzędzi służących przestępstwom
Wsadziliśmy za handel bronią i jej posiadanie tylu to a tylu
postawiliśmy zarzut tylu to a tylu i co ?????????????????????????????

Bajka się skończy...

Dlatego każdy, kto by chciał wysłać szeląga ministrowi musiałby oczyścić swoje mieszkanie i to nie do rodziców, szwagra,czy przyjaciela........ do kogoś z kim Cie nie skojarzą i dopiero wtedy działać.


Dlatego może jednak przemyśleć temat przekazania tych boratynek w ilości takiej ilu jest poszukiwaczy przez delegację panu ministrowi ale w Sejmie i przy współudziale wszystkich, ale to wszystkich poszukiwaczy. Taką manifestację zgłasza się i dostaje się na nią zgodę, tym bardziej, że nie podwyżek będziemy się domagać.......
Ma to niesamowity wymiar medialny i skoro ileś tysięcy skrzypków dla zaistnienia w Księdze Rekordów Guiness'a potrafiło przyjechać na wyznaczony dzień na rynekw Krakowie to nam chyba bardziej zależy..... i chyba się stawimy co?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 13:46 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
A teraz to prasa pisze o nas w samych superlatywach ?
Mamy zebrać dużą ilość boratynek wraz z metryczkami.
Udział poszukiwaczy w akcji, kończy się przekazaniem jakiejs ilości monet.
Do samej akcji przekazania zgłoszą się chętni.
To, że postanowiłem się zaangazować nie oznacza, że z automatu, osobiście będe w tej grupie.
Nie mamy jednego tylko argumentu do dochodzenia naszych praw.
Nie wszystkie jednak teraz ujawniamy ale zrobimy to dopiero przed samą akcją.
Oczywiscie po ilości monet zobaczymy jakie mamy poparcie w środowisku.
Jezeli go nie będzie to znaczy, że nie ma społecznej potrzeby na jakiekolwiek zmiany.
FDJ

Ps Do Starej Ryby.
Od kiedy to nalezy udowadniac swoją niewinność ?
Prawo wszelkie niejasności w swej konstrukcji interpretowane jest na korzyść "oskarżonego"
Inaczej nie byłoby afery o : ...LUB CZASOPISMA...

Do Kocia
A Twój post jest za czy przeciw ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 listopada 2009, 14:24 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
Panowie :)
Zróbmy tę akcję - co ma być to będzie - sam mam mieszane uczucia - ale jeśłi coś się ma dla nas zmienić - musimy działać !
Co do pomysłu Kocia - mogłaby to być nasza kolejna akcja - zorganizowanie wiecu przed sejmem - jeśłi przyjechałoby chociaż 2000 ludków z piszczałkami - to byłoby coś !!
Poza tym wpis do księgi rekordów też dałby nam jakieś przody :)

Tak czy siak musimy działać
:1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 299 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 20  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL