Ten sam artykuł z Łódzkiej "Wyborczej" - kilka innych zdjęć zamieścili jeszcze.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,90280,64 ... etalu.html
W ręce policjantów z komendy wojewódzkiej w Łodzi wpadł 41-letni mężczyzna, który przyznał się że od sześciu lat ograbiał stanowiska archeologiczne. Nie zawahał się także okraść mogiłę żołnierza z II wojny światowej
Na trop "archeologa" wpadli funkcjonariusze z zespołu do walki z przestępczością przeciwko zabytkom z komendy wojewódzkiej razem z piotrkowskimi policjantami. - 41-letni mieszkaniec gminy Sulejów wystawił na internetowej aukcji pióro oraz wojskowy nieśmiertelnik z okresu II wojny światowej - mówi młodszy aspirant Radosław Gwis z biura prasowego KWP. - Policyjne śledztwo wykazało, że posiadaczem tych przedmiotów stał się w nielegalny sposób.
Policjanci ustalili, że 41-latek zajmował się rozkopywaniem stanowisk archeologicznych na terenie powiatu piotrkowskiego, a później - przy pomocy wykrywacza metalu - szukał przedmiotów, które mógłby sprzedać kolekcjonerom. - Mężczyzna ma na sumieniu także rozkopanie grobu żołnierza, który zginął w czasie II wojny. Ten grób także ograbił - mówi Gwis.
W czasie przeszukania mieszkania mężczyzny policjanci odnaleźli zabytki z różnych epok. Były tam groty włóczki i strzał oraz ozdoby z czasów rzymskich, ceramika i noże z okresu średniowiecza, a także historyczne monety i wojskowe nieśmiertelniki. Mężczyzna miał także stosy amunicji. Policjantom wyznał, że nielegalne wykopaliska prowadzi od sześciu lat. Odpowie za niszczenie stanowisk archeologicznych, okradanie miejsc pochówku i posiadanie amunicji bez zezwolenia. Grozi mu nawet do dziesięciu lat więzienia.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź