Teraz jest poniedziałek, 13 kwietnia 2026, 03:11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 299 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 20  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 19:56 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 29 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4456
Lokalizacja: Stalowa Wola / Krakow
łuski nie wydają mi się najwłaściwsze... (ustawa o broni...)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 20:17 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
Brawo Jacku !!
Od początku zależało mi na takim kształcie tej akcji :)
Jestem ZA - i mam SETKI " zabytków " do wysyłki.
To może się udać :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 20:30 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Witam.
Widzę że jednak głos rozsądku doszedł do głosu :)
Obecny pomysł jest bardzo dobry, pamiętać jednak należy, żeby nie nękać konserwatorów przyjaznych a tylko tych wrogich.
Ważne jest żeby przedmioty znalezione w danym województwie wysyłać do konserwatora odpowiadającego za dany teren. Rzeczy znalezionych w krakowie nie wysyłamy do warszawy tylko do krakowa właśnie. Łuski jak najbardziej się nadają jeśli mają zbite spłonki to nie podlegają pod ustawę. Z kolei do takich łusek, które spłonek nie mają zbitych proponuję wzywać saperów lub wysyłać je na policję aby obnażyć w ten sposób głupotę ustawy o broni i amunicji :666
Niestety "każdy kij ma dwa końce" i pomysł ten ma też poważną wadę. Konserwator po otrzymaniu takiego "zabytku" i jego zewidencjonowaniu może uznać, że powinien trafić on z powrotem do znalazcy. Może nakazać jego odbiór (trzeba będzie przyjechac bo nie odeśle wam spowrotem w paczce) i konserwację. W takim przypadku będziecie musieli śmiecia trzymać u siebie i biada, jakby przyszło wam do głowy go wyrzucić.
Kto mieczem wojuje...
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 21:01 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 12:10
Posty: 875
El Loco - nie dramatyzuj.. chyba nie ma prawnego obowiązku odebrania niechcianego zabytku..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 21:06 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): piątek, 5 grudnia 2003, 20:29
Posty: 927
Lokalizacja: UK
Przepis nakazujący "zaopiekowanie się" niechcianym zabytkiem byłby kompletnie absurdalny,
do tego zdaje mi się że niezgodny z konstytucją...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:09 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Elloco pomieszały ci się przepisy, a to co zacytowałeś odnosi się raczej do zabytków architektonicznych.
Ale też tylko w ograniczonym zakresie, tzn wtedy gdy nabywca nieruchomości zabytkowej kupując ją był świadom jej obciążeń wynikających z tego tytułu.
A interesująca nas ustawa interpretowana jest /bezprawnie/ w ten sposób, że wszystko co leży w ziemi i ma odpowiedni wiek a ponadto wytworzone zostało ludzka ręką jest zabytkiem i należy do Skarbu Państwa. Skoro tak to interpretują to jakim prawem mogą Ci to odesłać i jeszcze nakazać konserwację ?

"Zabytki" wysyłamy tylko do właściwych urzędów czyli tych, na których terenie zostały one "znalezione"
Oczywiście nikt poza "znalazcą" nie będzie wiedział czy tak było rzeczywiście :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:17 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na jeden drobny szczegół bo wydajemi się, że jest jedno niebezpieczeństwo związane z dokładnym podawaniem (współrzędnych) miejsca znalezienia "zabytku". Może ono zaistnieć w przypadku, gdy nie wiemy dokładnie czy teren na którym znaleźliśmy ów "zabytek" nie obejmuje czasem swym zasięgiem któregoś z nieoznakowanych przecież stanowisk archeologicznych.

Samym Olejkiem! :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:23 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Krzychu
Skoro nieoznakowane a spacerując natknąłeś się na ów obiekt to Twoim obywatelskim obowiązkiem jest zgłosić ten fakt jak i przedmiot do odpowiednich władz.
Nawet gdyby to był dziedziniec na Wawelu :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:24 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
El Loco - nie dramatyzuj.. chyba nie ma prawnego obowiązku odebrania niechcianego zabytku..

Nie dramatyzuję po prostu mam wgląd na obie strony frontu :nicnie
Przynajmniej ja na miejscu konserwatora natychmiast zrobił bym tak, jak napisałem wyżej. Konserwator po zgloszeniu odkrycia zabytku decyduje komu zabytek będzie przekazany "powołuje osobę odpowiedzialną za opiekę nad zabytkiem". Magazyny muzealne juz pękają w szwach i problem jest z miejscem nawet na zabytki pozyskiwane podczas badań archeologicznych. Znam przypadki, że zabytki pozyskane na badaniach autostradowych zostaja wręcz przekazane firmom, które badania prowadziły, więc nie przypuszczam, żeby miało tu być inaczej. Konserwator tylko rejestruje fakt odkrycia zabytku i decyduje o jego dalszych losach, ani przez chwilę nie jest on jego właścicielem. Jeśli konserwator zadecyduje o zwróceniu zabytku znalazcy, ten ma obowiązek go odebrać i się nim zaopiekować. Nie pomoże tu również próba pozbycia się zabytku poprzez darowiznę na rzecz konserwatora czy muzeum bo ani konserwator, ani żadna instytucja nie ma obowiązku darowizny przyjąć.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:32 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 01:57
Posty: 145
Lokalizacja: Mazowsze
El Loco napisał(a):
Cytuj:
El Loco - nie dramatyzuj.. chyba nie ma prawnego obowiązku odebrania niechcianego zabytku..

Nie dramatyzuję po prostu mam wgląd na obie strony frontu :nicnie
Przynajmniej ja na miejscu konserwatora natychmiast zrobił bym tak, jak napisałem wyżej. Konserwator po zgloszeniu odkrycia zabytku decyduje komu zabytek będzie przekazany "powołuje osobę odpowiedzialną za opiekę nad zabytkiem". Magazyny muzealne juz pękają w szwach i problem jest z miejscem nawet na zabytki pozyskiwane podczas badań archeologicznych. Znam przypadki, że zabytki pozyskane na badaniach autostradowych zostaja wręcz przekazane firmom, które badania prowadziły, więc nie przypuszczam, żeby miało tu być inaczej. Konserwator tylko rejestruje fakt odkrycia zabytku i decyduje o jego dalszych losach, ani przez chwilę nie jest on jego właścicielem. Jeśli konserwator zadecyduje o zwróceniu zabytku znalazcy, ten ma obowiązek go odebrać i się nim zaopiekować. Nie pomoże tu również próba pozbycia się zabytku poprzez darowiznę na rzecz konserwatora czy muzeum bo ani konserwator, ani żadna instytucja nie ma obowiązku darowizny przyjąć.


Ale jest tego i pozytywna strona :).
Nikt w tedy nie zarzuci poszukiwaczowi że dany zabytek posiada nielegalnie skoro sam pan konserwator mu go oddał :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:34 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
FDJ napisał(a):
Krzychu
Skoro nieoznakowane a spacerując natknąłeś się na ów obiekt to Twoim obywatelskim obowiązkiem jest zgłosić ten fakt jak i przedmiot do odpowiednich władz.
Nawet gdyby to był dziedziniec na Wawelu :)


No, na władzę - nie poradzę! ;)
Zatem z tym większą przyjemnością pospaceruję z :piwo natykając się na kolejne obiekty... :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 22:50 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): sobota, 2 kwietnia 2005, 23:25
Posty: 810
Lokalizacja: warszawa
Wczoraj na własne oczy widziałem jakie "spustoszenie" sieje boratynka wśród prostego ludu.
W podstawówce mojego syna zorganizowano wystawę pt. "moje hobby". Większość dzieciaków przyniosła swoje zwierzaki, plastikowe dinozaury, żyrafy itp.
Pojawił się też jakiś klaser ze znaczkami, a my z synem wzięliśmy kilkanaście stron z klasera z monetami (głównie okolicznościowe 2 zł i jakieś zagraniczne współcześniaki). Zabrałem też 3 sztuki boratynek(obejrzało je około 20-30 osób), i na pytanie "a co to jest", po mojej odpowiedzi "szeląg Jana Kazimierza z 1665 roku" miałem taki mniej więcej zestaw pytań:
- " a skąd pan to ma?" (najczęstsze pytanie)
- "pewnie warte majątek?"
- " a gdzie takie cudo można kupić?"
- " nie wierzę"
- " pan żartuje"
- " to najstarsza rzecz jaką miałem w rękach!" itp.
Tak, że chyba słuszny wniosek o nieprzekazywaniu boratynek hurtem (wiadomo pismaki by mogli nieźle namieszać).
Co do zalania konserw wszelakim złomem jestem za, w treści szablonu listu powinna się znaleźć jeszcze formułka mniej więcej taka "jeśli przedmiot nie wykazuje znamion zabytku lub nie ma wartości historycznej dla nauki proszę z zwrot ". Budżety WUKZ tego nie wytrzymają (za przesyłki przy masowej akcji wysyłania złomu zapłacą majątek - można np. wysyłać im 100 łusek w oddzielnych przesyłkach po 1 sztuce).
Ale dalej jestem za DEMONSTRACJĄ (pod sejmem, WUKZ lub gdziekolwiek indziej). Duży tłum może zrobić dużo szumu medialnego. Mam już kilka haseł na transparenty - np " za gwałt 3 lata odsiadki, za narkotyki 5 lat odsiadki, za zardzewiały karabin 8 lat odsiadki", "w Anglii pasjonat=Bohater, w Polsce pasjonat=przestępca" itp.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 09:15 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 31 grudnia 2008, 19:57
Posty: 200
Lokalizacja: WLKP
A skąd większość osób będzie wiedziała, którzy WKZ są nieprzychylni?
Nie wspominając już o delegaturach.
Nawet FDJ nie ma racji ujmując na liście Opole (z powodu sytuacji w Nowej Cerekwi ?).
Nie trudno wyobrazić sobie sytuację jak bardzo "ucieszą" się grupy i osoby, które powoli wypracowują sobie przychylność konserwatorów, gdy ich urząd zostanie zasypany śmieciami od kolegów.
Do czego to doprowadzi? Do konieczności odcięcia się od akcji. Nawet chcąc tylko odpowiedzieć prawdę na pytanie" "czy Pan też przyłożył do tego rękę?" Po opiniach o akcji, na różnych forach widać już, że rysuje się linia podziału pomiędzy grupami starającymi się dość do liberalizacji prawa drogą współpracy u podstaw, a resztą.
Ten kto próbował, ten wie jak krucha jest więź współpracy z WUOZ, szczególnie z tymi opornymi.
Zasypując urząd śmieciami skutecznie zamyka się drogę na długo. Nawet jeżeli WKZ jest totalnie nieprzychylny, to nie ma sensu palić sobie mostu na przyszłość.
Sytuacja nie jest tak tragiczna by podejmować, aż tak radykalne działania. Odnoszę wrażenie, że za dużo tu chęci zrobienia "na złość". Za mało pragmatyzmu.

Jeżeli jednym z celów jest ujednolicenie wydawania zezwoleń, to dlaczego nie zrobić masowej akcji składania wniosków? Wniosków nie na badania archeologiczne, jakie życzy sobie wiele urzędów, a zgodnych z rozporządzeniem z 2004 roku. Automatycznie ucina to argument o niechęci poszukiwaczy do działań legalnych. Wprowadza konieczność rozpatrzenia formalnego i wydania decyzji. Jeżeli decyzje będą negatywne - ministerstwo w ramach odwołań otrzyma setki wniosków. Będzie zmuszone wypracować interpretację i standard.
Przekaz takiej akcji jest wielokrotnie bardziej pozytywny niż złośliwe wysyłanie śmieci.
Oczywiście wymaga, to większego wysiłku niż "zabytkowy spam" i pożegnania się z działaniem w "szarej strefie". Na końcu tej drogi, gdzieś w mniej lub bardziej odległej przyszłości jest dzień, kiedy nie powiesz już, że brytyjczycy mają lepiej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 15:55 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
A więc jesteśmy w czarnej d...e panowie :/
Wynika z tego , że nie zrobimy w końcu NIC - bo to będzie najbezpieczniejsze i nie naruszy " interesów żadnej ze stron.
Pozdrawiam :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:09 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 12:10
Posty: 875
Dario - dokładnie tak.. jakbyś się nie ruszył to z tyłu ogon.. cokolwiek chcesz zrobić to ktoś Ci będzie kłody pod nogi rzucał..

Dlatego mam daleko w d. gadanie po próżnicy i będę robił to co chcę, bez pytania o czyjąkolwiek opinię..

Do 45 roku życia chodziłem jak w zegarku.. praca, dom, praca, dom.. któregoś dnia znalazłem sobie hobby a mianowicie minerały - wątek o agatach w Regulicach a stamtąd trafiłem na pole poszukiwania skarbów.. i przestałem się pytać czy mogę jechać a zacząłem informować o wyjeździe.. koniec, kropka..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 299 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 20  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL