zdzicho napisał(a):
frank napisał(a):
:roll: czy mają nas za kretynów? 7/01/2025 der onet: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :666 :n
Cytuj:
Polska gospodarka jest obecnie najszybciej rozwijającą się gospodarką w UE i wydaje się, że przepowiednia Lecha Wałęsy o tym, że kraj stanie się "drugą Japonią", spełniła się.
No franuś sam sobie wystawiasz świadectwo :nicnie
Nie odróżniasz tempa wzrostu dochodu narodowego od wielkości dochodu narodowego.
To, że jakieś państwo rekordowo szybko się rozwija nie oznacza, że jest bardzo bogate.taki przykład;
masz 100 zł zarobiłeś 20 zł i razem masz 120, a więc tempo wzrostu wyniosło 20%
ja mam 1000 zł zarobiłem 100 zł i razem mam 1100 zł, a więc tempo wzrostu wyniosło 10%
Rozwijasz się gospodarczo szybciej niż ja, ale to ja mam więcej kasy.
Polska gospodarka szybko się rozwija, ale dalej gonimy. Chyba przegoniliśmy Grecję i doganiamy Hiszpanię, ale do Niemiec, Francji, Włoch mamy ze 20 lat gonitwy jeszcze
Racja, na papierze wszystko zawsze wygląda ładnie, zwłaszcza z perpektywy Warszawy. W latach naszego "cudu gospodarczego" też na papieże wszystko wyglądało pięknie, mimo zwijania gospodarki i bezrobocia bliskiego 20- stu procent. A jak będzie obecnie, to zobaczymy:
Cytuj:
eGospodarka.pl
Mijający rok okazał się wyjątkowo trudny dla polskich przedsiębiorstw. Firmy musiały zmierzyć się z kolejną falą dynamicznie rosnących kosztów pracy, utrzymującymi się wysokimi cenami energii oraz niestabilnością otoczenia prawnego. Wiele przedsiębiorstw z trudem radziło sobie z dwucyfrowym wzrostem kosztów zatrudnienia. Konsekwencje tej presji finansowej są już odczuwalne na rynku pracy – bezrobocie zaczęło rosnąć szybciej, a z kolejnych branż napływają niepokojące sygnały o planowanych zwolnieniach grupowych.
Tym, co może niepokoić w kontekście rynku pracy, jest słabnąca konkurencyjność gospodarki, czego efektem jest m.in. bardzo niski poziom inwestycji. W obszarze usług dla biznesu obserwujemy wręcz proces ograniczania aktywności wielkich międzynarodowych korporacji.
Bez jasnej polityki gospodarczej ograniczającej procesy delokalizacji i zachęcającej do inwestycji w Polsce, zapowiedzi ogromnych nakładów na inwestycje publiczne w przemysł zbrojeniowy i infrastrukturę mogą okazać się niewystarczające.
- kto chce wiedzieć więcej, to z łatwością znajdzie wiadomości w necie. Należy tu zaznaczyć, iż coraz więcej ekonomistów obecnie kwestionuje durną politykę gospodarczą Balcerowicza i te 18-wieczne mrzonki o "niewidzialnej ręce rynku", którą z uporem maniaka, ten pan forsował, w XX wieku w Polsce, a w krajach rozwiniętych polityka gospodarcza była typu interwencjonizmu państwowego Keynesa. I jeszcze go za to wychwalano pod niebiosa. Ale w Polsce jak zawsze, głupota i prywata górą. Amen. :lol:
Mogę się pochwalić, iż to ja, na tym forum, jako pierwszy opisywałem naszą patologię gospodarczą a obecnie to nawet Donek to widzi, mimo, że niby neoliberał jest. Tu fragment jego orędzia noworocznego do narodu polskiego:
Cytuj:
Intensywna repolonizacja i odbudowa przemysłu, w tym przemysłu obronnego. Zasada lokal content, czyli najpierw polskie, stanie się na dobre żelazną regułą w zamówieniach publicznych – obiecywał.
- A wiadomo, jak Donek coś obieca, to na pewno tego dotrzyma. :lol: :lol: :lol:
Ps Jak dobrze pamiętam, to Donek promuje głównie niemieckie inwestycje w Polsce. Np wiatraki, pociągi. Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić. :lol: