kuba_gd napisał(a):
to chyba Stysz skomentował :rotfl a pewnie nawet wysłał tłumaczenie tego artykułu do PR.
o tak bardzo smieszne....
Faktem jest że sporo osób plądruje stanowiska archeologiczne, znam przypadki że jakieś ch... wleźli na badane przez archeologów stanowisko, przyłazili wtedy kiedy wiedzieli że nikogo nie będzie :n a rano archeolodzy znajdowali pinkne wykopane dziury na stanowiskach :n
Problem narasta a przy okazji coraz bardziej maleją szanse na sensowne uregulowanie kwesti poszukiwań dla "normalnych" poszukliwaczy co nie plądrują stanowisk.
najbardziej mnie rozbraja stwierdzenie że "ratujemy zabytki od zgnicia" dup.. prawda, w pewnie 90% przypadków miesiąc u nowego wlaściciela to gorszy wyrok niż kolejne 1000 lat w glebie :n o utraconych na zawsze informacjach ze stanowiska nie wspominając :(
Zdecydowanie się zgadzam jedni z nas starają się współpracować z archeologami,konserwatorami,muzeami ale są niestety tacy co grzebią po stanowiskach archeologicznych niszczą opinie, w ten sposób od legalizacji poszukiwań oddalamy się raczej...tu naprawdę nie ma się z czego śmiać. :n