Teraz jest środa, 1 kwietnia 2026, 20:30

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 16 listopada 2004, 09:00 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 14 marca 2004, 11:06
Posty: 310
Lokalizacja: Malbork
To był fragment wspomnień Stanisława Krupy "X Pawilon". Czy ktoś z Was ma bliższe dane co robił Skalski po 1956 roku ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 listopada 2004, 21:50 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
tommy1976 napisał(a):
Żyjemy we "wspaniałym" demokratycznym systemie, dzięki któremu wielu z nas nie ma co do garnka włożyć.



Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że nie żyjemy w demokracji lecz w turbokapitalizmie. Demokracja w Polsce miała być, ale ją rozkradli. Pozostało złudzenie i przyjdzie nam jeszcze na nią poczekać.

Co do generała Skalskiego, nie miejcie pretensji do staruszka, o to, co z upływem czasu wyprawiał. W jego wieku będziecie mieć z mózgu taką jajecznicę, że nie traficie sobie łyżką do buzi. O możliwości obrony przed kombinatorami i politykierami nie wspominając.


Gdybym miał wybierać, to i tak wolałbym być Skalskim niż np. takim Karuzelskim (K=J :)). Ten ostatni w biedzie i zapomnieniu nie umrze, ale potem... pełne zanurzenie.

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 listopada 2004, 23:50 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2004, 20:44
Posty: 445
Lokalizacja: Szczecin
I jeszcze jedna stronka o tym razem o Afrykańskim Cyrku Skalskiego http://historie-asow.elk.com.pl/skalski/skalski_.htm
Dalsze losy Skalskiego są jednak nadal bardzo tajemnicze . Po roku 1956 został działaczem aeroklubu PRL. Niekture informacje wskazują go jako przyjaciela domu Jaruzelskich. Jeszcze jeden sznurek : http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Skalski
Jakie były jego losy powojenne ? pytanie dalej aktualne.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 01:45 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 28 lipca 2003, 00:00
Posty: 1203
Lokalizacja: warszawqa
W środę Sejm uczcił minutą ciszy pamięć bohaterskiego pilota..

W dalszej części posiedzenia omawiano projekt dotyczący najemców lokali - czy jakoś tak...

111


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 22:39 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
Pogrzeb Pana generała Stanisława Skalskiego,

odbędzie się w dn.19.11.20004r. o godz.13.30

w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie
.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 listopada 2004, 22:24 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
http://tvp.pl/120,20041119134947.strona

Generał Stanisław Skalski pozostanie wzorem dla wielu pokoleń pilotów – powiedział w piątek biskup polowy WP gen. bryg. Tadeusz Płoski podczas mszy żałobnej, odprawionej w warszawskiej katedrze Polowej WP w intencji zmarłego. W czwartek na warszawskich Powązkach pochowano legendarnego lotnika.




Uroczystą mszę żałobną odprawiono w warszawskiej Katedrze Polowej Wojska Polskiego




Uroczystości pogrzebowe rozpoczęła msza w Katedrze Wojska Polskiego w intencji generała Skalskiego, którą poprowadził biskup polowy Wojska Polskiego generał Tadeusz Płoski. W wygłoszonej homilii podkreślił, że dziś generał Skalski przywracał pogwałconą sprawiedliwość, kochał ojczyznę i na ołtarzu ojczyzny składał codziennie swoje życie.

W mszy żałobnej uczestniczyli: prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, rządu i parlamentu, władze samorządowe stolicy, żołnierze, weterani i kombatanci oraz mieszkańcy stolicy.

Stanisław Skalski w czasie drugiej wojny światowej walczył z Niemcami w Polsce, Rumunii, Francji i Anglii. Pierwszy niemiecki samolot zestrzelił już w pierwszym dniu wybuchu wojny. W sumie zestrzelił 22 maszyny. Był wybitnym pilotem. Najlepszym z najlepszych.

Po wojnie wrócił do kraju. Został oskarżony o zdradę i szpiegostwo – najpierw skazano go na śmierć, później na dożywocie. Torturowany spędził osiem lat w więzieniu. Asa polskiego lotnictwa zrehabilitowano dopiero po 1956 roku.

Po rehabilitacji wrócił do służby wojskowej, ale nie zajmował już ważnych stanowisk. Przez kilka lat pełnił funkcję sekretarza generalnego Aeroklubu PRL. Został odznaczony między innymi Złotym Krzyżem Virtuti Militari. Jest autorem książki „Czarne Krzyże nad Polską”. Generał Skalski zmarł 12 listopada przeżywszy 89 lat.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 października 2006, 21:24 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
tak, to już dwa lata temu.... był bohater i już go nie ma.... pamiętajmy o nim...

http://www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=ak41130

http://www.altair.com.pl/files/sp_1104/smiercasa.htm

Koledzy mieszkajacy w Warszawie, zapalcie świeczki na grobie, czy możecie wrzuciś fotkę z jego grobu? Czy jeszcze o nim ktoś pamięta? czy ma pomnik z marmuru, czy tylko gleba? Koledzy z Warszawy, dajcie fotkę na forum. Zmarł jak kloszart, może ma grób jak NN.To by byłoby przykre. :cry:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 października 2006, 23:06 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 20 marca 2006, 22:53
Posty: 664
Jarema napisał(a):
Zmarł wielki człowiek... w przytułku jak byle kto...

[*]


Dlaczego tak piszesz, że "byle kto" - przecież w przytułkach jest wielu wartościowych ludzi. Nie każdy musi być bohaterem narodowym aby być wartościowym człowiekiem. Niekoniecznie walka czyni człowieka pożytecznym i wartościowym.... Nieraz więcej warta jest kobieta, która wychowała gromadkę dzieci na wartościowych ludzi od bohatera, który tylko "walił" z parabelki do faszystów. Trudno generalizować...

Taka po prostu bywa przykra starość - ot proza życia - nikt nie wie co mu jest pisane

Pozdroofki

ideL


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 7 października 2006, 19:09 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
http://www.ordynariat.opoka.org.pl/kaza ... dkazania=5

Kazanie pogrzeb Generała SKALSKIEGO

Miłość żąda ofiary

Warszawa - Katedra Polowa Wojska Polskiego, 19 listopada 2004 roku
Kazanie podczas pogrzebu gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego
Najbliższa Rodzino Zmarłego!
Przedstawiciele Najwyższych Władz Rzeczypospolitej Polskiej – Urzędu Pana Prezydenta, Parlamentu i Rządu
Żołnierze, którzy przyszliście pożegnać swojego Kolegę!
Weterani i Kombatanci!

Drodzy Siostry i Bracia – Uczestnicy liturgii pogrzebowej!

1. Życie gen. dyw. pil. Stanisława Skalskiego na tle dramaturgii polskiej historii

Kilka dni temu, 11 listopada b.r., obchodziliśmy Święto Niepodległości. Bogu składaliśmy podziękowanie za odzyskany dar wolności. Dla naszego pokolenia 1918 rok wydaje się odległy, zanurzony w mrokach przeszłości. A przecież jest to pewna cezura czasowa pokolenia, które wtedy zaistniało na tej ziemi od Bałtyku do Tatr, a obecnie odchodzi do wieczności.

Przed nami jeden z ostatnich z tamtego pokolenia początku XX wieku – Śp. gen. bryg. pil. Stanisław Skalski. Przyszedł na świat, kiedy Polska była pod zaborami. Trzy lata po jego urodzeniu jak feniks z popiołów odrodziła się nasza Ojczyzna. Jego rodzina przebywała wtedy w Zbarażu. Była to rodzina głęboko religijna i patriotyczna. Z niej wywodzą się dwaj kapłani: ks. prałat Antoni Skalski, szambelan papieski i ks. infułat Teofil Skalski – administrator apostolski diecezji żytomierskiej. Młody Stanisław Skalski wychowywał się i uczył w wolnej Polsce. Mógł zrealizować swoje największe chłopięce marzenie – być pilotem.

Realizacja tych marzeń nie była łatwa: pierwsze jego starania o przyjęcie do Wyższej Szkoły Lotniczej w Dęblinie nie powiodły się. Ale nie załamał się, nie porzucił swoich marzeń. Będąc studentem w Szkole Nauk Politycznych jako amator wstępuje do Aeroklubu Warszawskiego, zdobywa kolejne kategorie w szkole szybowcowej i wreszcie dostaje się do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Jest pilnym i zdolnym uczniem. Ma jednak fantazję ułańską - niestereotypowy sposób zachowania. W 1938 roku uzyskuje upragnioną promocję. Zostaje skierowany do 4 Pułku Lotniczego w Toruniu.

Zdawał sobie sprawę, że wojna, jeżeli przyjdzie, będzie pod znakiem skrzydeł. Na skrzydłach przyjdzie albo zwycięstwo, albo klęska i śmierć. Wiedziało o tym dobrze także Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego zabiegając o nowe samoloty, ich wyposażenie i o dobrych pilotów. Stanisław Skalski poprzez intensywne szkolenie osiągnął wielkie mistrzostwo. Staje w gronie najlepszych asów lotnictwa.

Jego pokoleniu nie dane było żyć w pokoju. Przyszła tragiczna II wojna światowa. Przyszedł czas, kiedy miłość do Ojczyzny zażądała ofiary. Dla wszystkich było jasne i zrozumiałe, że polskie lotnictwo nie ma szans przez dłuższy czas bronić polskiego nieba, że potrzebna jest pomoc Anglii i Francji. Niestety, pomoc ta wtedy nie nadeszła.

W początkach kampanii wrześniowej 1939 roku Stanisław Skalski odniósł kilka wspaniałych zwycięstw w potyczkach z samolotami wroga: strąca dwa samoloty wroga, dwa inne mocno uszkadza. Podczas pierwszego wojennego lotu bojowego ląduje obok zestrzelonego samolotu wroga, udziela pomocy sanitarnej lotnikom niemieckim. Po latach ci wojenni przeciwnicy staną się przyjaciółmi, będą ze sobą korespondować. Czyż w tym wydarzeniu nie dochodzi do głosu chrześcijańska miłość nieprzyjaciół? Chorych odwiedzać jest jednym z uczynków miłosiernych, co do ciała. On z samarytańską troską pochylił się nad rannymi niemieckimi pilotami i udzielił koniecznej pomocy.

Miłość Ojczyzny żąda ofiary! Żegna się więc z bliskimi w domu rodzinnym w Dubnie i poprzez Bukareszt, Bejrut, Marsylię i Lyon dostaje się do Anglii. 3 sierpnia 1940 roku dostaje przydział do 302 Dywizjonu Myśliwskiego. Później będzie walczył w takich Dywizjonach Myśliwskich jak: 601, 306, 316 i 317. Od 5 lutego 1943 roku zostaje dowódcą Polish Fighting Team, zaś od 19 czerwca 1943 roku dowodzi 601 Dywizjonem Myśliwskim. 20 listopada 1943 roku zostaje mianowany dowódcą 131 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego, następnie zaś dowódcą 133 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego. W wieku 27 lat jest już polskim majorem i podpułkownikiem RAF-u. Przez jakiś czas prowadzi zajęcia szkoleniowe w dowództwie III Armii Powietrznej USA. Otrzymuje propozycję objęcia stanowiska szefa sztabu, lecz odmawia. Otrzymuje przydział do 11 Grupy Myśliwskiej na stanowisko podpułkownika operacyjnego. Od stycznia 1946 roku służy w British Air Force of Occupation.

W walce odnosi ogromne sukcesy: podczas bitwy o Anglię dokonał zestrzelenia 7 samolotów (oficjalnie zaliczono mu tylko 5), podczas operacji pod Dieppe, na 16 samolotów zestrzelonych przez polskie dywizjony sam zestrzelił 7, dowodząc Polish Fighting Team zestrzelił 3 samoloty, zaś dowodząc 133 Polskim Skrzydłem Myśliwskim – 2 Messerschmity 109. Do dzisiaj historycy wojskowości sprzeczają się, ile strącił samolotów wroga: ta liczba mieści się w przedziale od 18 do 22.

Za te niezwykłe bohaterskie czyny zostaje odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari. Odznaczenie wręcza mu osobiście gen. Sosnkowski. Cieszy się uznaniem kolegów i przełożonych, otacza go sława najlepszego polskiego pilota – „asa” lotnictwa.

Tęsknił za Ojczyzną, za bliskimi, za rodzicami. Postanowił wrócić do kraju, choć wiedział, że będzie to już inny kraj, aniżeli ten, który opuścił, aby „walczyć za naszą i Waszą sprawę”. Przez rok pełni funkcję szefa techniki pilotażu w Dowództwie Wojsk Lotniczych. W czerwcu 1948 roku zostaje zaaresztowany pod zarzutem szpiegostwa. Przetrzymywany jest w więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, przy ulicy Koszykowej. Doznał na sobie całej grozy aparatu przemocy: był katowany, znieważany, doprowadzono go do ruiny psychicznej i fizycznej i w takim stanie pisze akt samooskarżenia. On bohater czasu wojny – przed ludowym trybunałem sprawiedliwości staje jako zbrodniarz. Wszystkie jego wojenne zasługi poczytano za mało znaczące – co więcej poczytano za zbrodnię Ojczyźnie. Otrzymał wyrok śmierci. Bolesław Bierut zamieni tę karę na dożywocie – ale Skalski nieprędko się o tym dowie. Będzie drżał za każdym wejściem strażnika, zastanawiając się czy to już nie teraz? Czy nie trzeba położyć swojego życia na ołtarzu Ojczyzny, która ma swoje tysiącletnie korzenie, Tej, która wybiła się na niepodległość i wzbijała się do lotu w okresie międzywojennym.

2. Sprawiedliwi po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich

W Liturgii Słowa słyszeliśmy fragment z Księgi Mądrości: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju” (Mdr 3, 1).

Mówi on o Bożej odpłacie: sprawiedliwy zostanie nagrodzony. Owa nagroda nie zawsze ma miejsce za życia sprawiedliwego – Bóg ma czas, aby w wieczności nagrodzić tego, kto żył jako człowiek prawy i pobożny, ofiarny i mężny, spalający się na ołtarzu poświecenia dla Ojczyzny.

Gen. bryg. pil. Stanisław Skalski doczekał się rehabilitacji. Po wydarzeniach październikowych, w 1956 roku wraca do wojska. Przywdziewa mundur, który dla niego tyle znaczył. Zostaje zatrudniony w Sztabie Wojsk Lotniczych i Obrony Kraju. W 1968 roku zostaje sekretarzem generalnym Aeroklubu Polskiego. W 1972 roku na własną prośbę zostaje przeniesiony do rezerwy. Uchwałą Rady Państwa w 1988 roku zostaje mianowany na stopień generała brygady.

Słyszeliśmy słowa Księgi Mądrości: „[Sprawiedliwi] po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę” (Mdr 3, 5-6).

W tym czasie, kiedy Stanisław Skalski przeżywał upokorzenia w więzieniu przy ul. Koszykowej bez odpowiedzi pozostawało pytanie: dlaczego? Dlaczego Bóg dopuścił do tego, aby sprawiedliwy cierpiał jak złoczyńca? Dzisiaj także nie potrafimy znaleźć w pełni zadowalającego wyjaśnienia w świetle wiary. Jednak wiemy, że to wydarzenie przyczyniło się do wewnętrznego, duchowego oczyszczenia bohaterskiego pilota. Doświadczył, że podstaw ludzkiej godności trzeba szukać poza człowiekiem, trzeba szukać w Bogu. Mogą bowiem nastąpić takie zdarzenia, które podważą zaufanie nawet do siebie samego. W systemie stalinowskim rujnowano zdrowie i odbierano życie – ale czymś gorszym było odebranie człowiekowi szacunku do siebie samego, był gwałt uczyniony na jego sumieniu. Czyż wtedy nie wyrywał się z ust umęczonych do granic ludzkiej wytrzymałości ten okrzyk, który rozległ się z wysokości krzyża: „Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił?” W tych słowach Jezusa Chrystusa zawiera się okrzyk rozpaczy tych wszystkich, którzy cierpią dla sprawiedliwości.

Księga Mądrości pouczała nas dzisiaj: „Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych” (Mdr 3, 9).

3. Niewielkie utrapienia obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku

Generał Stanisław Skalski zmarł w nędzy zaledwie dzień po uroczystych obchodach Święta Niepodległości. Pod koniec życia już prawie na nikogo nie mógł liczyć. Okradziono mu mieszkanie i oszczędności całego życia. Najwybitniejszy polski pilot myśliwski trafił we wrześniu do zakładu opieki ze śladami pobicia. To wszystko spotkało człowieka, o którym dowódca Polskich Sił Powietrznych, gen. broni pil. Ryszard Olszewski powiedział, że był i pozostanie wzorem dla wielu pokoleń pilotów. Najwyższej rangi mistrzostwo i finezja, z jaką generał Skalski i jego podwładni walczyli w czasie wojny, daleko wykraczały poza przeciętny poziom.

Gromadząc się na Świętej Liturgii wyrażamy naszą ufność Bogu, Panu historii. W świetle Bożego Słowa staramy się odkryć prawdę o życiu Śp. gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego. Ale przecież On sam u schyłku swoich dni starał się odczytać, odkryć prawdę o swoim życiu: o tym, że każdy człowiek – jak pisał św. Paweł – w życiu i w śmierci należy do Pana (por. Rz 14, 8 ). Słyszał wiele razy słowa Apostoła Narodów: „Niewielkie bowiem utrapienia obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy wpatrujemy się nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne To bowiem, co widzialne przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie” (2 Kor 14, 17). Nadzieję w jego sercu rozpalały słowa z Drugiego Listu do Koryntian: „Wiemy, że jeśli zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie” (2 Kor 5,1).

Żegnamy dziś śp. gen. bryg. Stanisława Skalskiego – „asa” polskiego lotnictwa.

Niech Twoja dusza szybuje w przestworza nieba!
Szybuje prosto w stronę tego Słońca, którym jest Bóg – Światłość Wiekuista!
Zachwycaj się pięknością Boga!
Niech aniołowie wprowadzą Ciebie przed tron Boga i przedstawią Ciebie:

„Oto Ten, który przywracał pogwałconą sprawiedliwość;
to Ten, który zdał egzamin z miłości do Ojczyzny
to Ten, który na ołtarzu Ojczyzny składał codziennie swoje życie”.

On zaś stojąc przed Bogiem sprawiedliwym i miłosiernym niech woła słowami dzisiejszego psalmu:

„Cenna jest w oczach Pana
śmierć Jego świętych.
O Panie, jestem Twoim sługą.
Ty rozerwałeś moje kajdany”.

Amen.

-------------------------------------------------------------
Jestem porażony grobem bohatera bez marmuru.
Wiem, NORWID również zmarł w przytułku i został pogrzebany we wspólnym grobie, ale to się działo; na miłość Boską w XIX wieku, w którym życie nie odgrywało większej roli dla innych... nie było środków masowego przekazu jak teraz, aby ludzi zasłużonych pokazywać w TW. Skalski miał podczas pogrzebu pompę w TV, i ponoć rodzina miała zadbać o pomnik, niezłe wartościowe rzeczy po nim odziedziczyła, a mimo wszystko; Bohater nie ma nawet pomnika. Może tak było, dlatego się zwróciłem do Was koledzy z Warszawy, abyście sfotografowali, jaki ślad po nim pozostał. Może te zdjęcie - to stara historia i Skalski ma już pomnik? Warszawa zobaczcie.

------------------------------------------------------

http://polishairforce.biskupin.wroc.pl/skalski.html

Ostatnie miesiące życia Stanisław Skalski spędzał w prywatnym domu opieki. W związku z pogarszającym się stanem zdrowia przewieziony został do szpitala wojskowego w Warszawie, gdzie zmarł 12 listopada 2004 r. w wieku 88 lat. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim.

Data Samolot Jednostka Zniszczony
na pewno Zniszczony
prawdo-
podobnie Uszkodzony
02.09.1939 P.11c 142 eskadra Do 17
02.09.1939 P.11c 142 eskadra Do 17
03.09.1939 P.11c 142 eskadra 1/4 x Hs-126
03.09.1939 P.11c 142 eskadra Hs-126
04.09.1939 P.11c 142 eskadra 1/3 x Do 17
04.09.1939 P.11c 142 eskadra Ju 87
30.08.1940 Hurricane I 501 squadron He 111
30.08.1940 Hurricane I 501 squadron He 111
31.08.1940 Hurricane I 501 squadron Bf 109
01.09.1940 Hurricane I 501 squadron Bf 110
02.09.1940 Hurricane I 501 squadron Bf 109
02.09.1940 Hurricane I 501 squadron Bf 109
08.11.1940 Hurricane I 501 squadron 1/3 x Bf 109
08.11.1940 Hurricane I 501 squadron 1/3 x Bf 109
24.07.1941 Spitfire II 306 dywizjon Bf 109
19.08.1941 Spitfire II 306 dywizjon Bf 109
21.08.1941 Spitfire II 306 dywizjon Bf 109
17.09.1941 Spitfire V 306 dywizjon Bf 109
17.09.1941 Spitfire V 306 dywizjon Bf 109
10.04.1942 Spitfire V 316 dywizjon FW 190
25.04.1942 Spitfire V 316 dywizjon Bf 109
03.05.1942 Spitfire V 316 dywizjon FW 190
28.03.1943 Spitfire IX Polish Fighting Team Ju 88
02.04.1943 Spitfire IX Polish Fighting Team Bf 109
04.04.1943 Spitfire IX Polish Fighting Team Bf 109
06.05.1943 Spitfire IX Polish Fighting Team Bf 109
24.06.1944 Mustang III 133 Skrzydło Myśliwskie Bf 109
24.06.1944 Mustang III 133 Skrzydło Myśliwskie Bf 109
Razem 18 i 11/12 2 4 i 1/3




Źródła:
Buchwald B. K., 316 Warszawski Dywizjon Myśliwski, Wydawnictwo MON, Warszawa 1989
Cynk J. B., Polskie lotnictwo myśliwskie w boju wrześniowym, AJ-Press, Gdańsk 2000
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1939-1943, AJ-Press, Gdańsk 2001
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1943-1945, AJ-Press, Gdańsk 2002
Czmur S., Wójcik W., Generałowie w stalowych mundurach, Bellona, Warszawa 2003
Nakielski H., Jako i my odpuszczamy, Iskry, Warszawa 1989
Polskie Siły Powietrzne XX wieku, Koszalin 2003
Skalski S., Czarne krzyże nad Polską, Wydawnictwo MON, Warszawa 1985
Lotnictwo z Szachownicą (nr 11)

http://www.polonia-polska.pl/index.php?id=ak41130


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 4 listopada 2006, 20:44 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
i nic... i już nikt nie wie i nie pamięta... odpłynął.... lodowata woda...


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 7 lipca 2007, 23:24 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
już nikt nie pamięta, szkoda.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: janixus, Ponury i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL