|
Tutaj raczej chodzi o samo nastawienie ekip rządzących do wszystkich "bardziej śliskich tematów". Ekip w innych krajach i u nas- precyzując.
U nas jest dziwna tendencja do zakazów i nakazów. Polska zawsze świętsza od papieża.
I tak: w kraju problemy z wieloma istotnymi sprawami(zus, nfz, zresztą nie będę wymieniał, bo każdy wie), a posłowie zajmują się jakimiś "hazardowymi zakazami", i tu też by można było wymieniać, ale szkoda czcionek. W szpitalach ludzie umierają, bo nie ma lekarstw, a my się mamy cieszyć kolejnym wiekopomnym sukcesem służb zwalczających korupcję itd, itp. I gdzie tu jest miejsce dla obywatela? I mam wrażenie, że idealnie byłoby być "nadużywającym" menelem zadłużonym po uszy- wszystko na zupełnym legalu- idealnie.
Też powtórzę, że dla mnie jakiekolwiek narkotyki to jeden wielki syf. A trawa, może nie jest mocnym narkotykiem, ale najczęściej prowadzi do eksperymentów z mocniejszymi środkami. Ale nie upilnuje się kogoś, kto bardzo pragnie. Tacy są ludzie.
|