Jacku, ten wyrok nie dotyczy w ogóle tego, czy poszukiwania pozwolenia wymagają, czy nie. Brak zakazu prowadzenia poszukiwań (czy badań archeo) nie jest jednoznaczny z brakiem konieczności posiadania pozwolenia. Ten wyrok może służyć tylko jako przykład tego, że WKZ często nie ma racji, ale nam bezspośrednio w niczym nie pomoże, bo jest z innej parafii - sąd rozstrzygał jedynie, czy dla danego stanowiska mogą być wydane dwa pozwolenia na badnia archeo.
We mnie pozostawia ta sprawa Nowej Cerekwi niedosyt o tyle, że nikt nie zwrócił sądowi uwagi na to, że na dobrą sprawę dla tego terenu decyzja o badaniach archeologicznych nie może być w ogóle wydana. Rudnicki sam sobie przeczył w skardze. Chciał pozwolenia na badania archeo, a równocześnie przekonywał sąd, że w tym miejscu stanowiska nie ma. Sprawa była rozstrzygana na gruncie przepisów rozporządzenia z 2004. Par. 3 ust. 4 pkt. 1 mówi, iż do wniosku dołącza się:
Cytuj:
mapę w skali 1:10 000 lub mniejszej umożliwiającą lokalizację nieruchomego zabytku archeologicznego
z zaznaczonym terenem planowanych badań
A jakim cudem tak Rudnicki jak i Bednarek mogli załączyć mapę umożliwiającą lokalizację nieruchomego zabytku archeo (czyli stanowiska), skoro tam (w każdym razie jak twierdzi Rudnicki) żadnego stanowiska nie ma? Na drodze sądowej, gdyby się Rudnicki wczytał w przepisy, mógł osiągnąć o wiele więcej - wykazać że o badaniach archeo można mówić tylko na stanowiskach, a jeśli ich nie ma, to przepisów ustawy o zabytkach w zakresie badań archeo w ogóle do takich miejsc nie można stosować. Zawsze pozostaje jeszcze do wykazania, że poza terenami wpisanymi do rejestru nie można stosować przepisów ustawy o zabytkach do poszukiwań. Z Nowej Cerekwi można by urządzić poligon doświadczalny tak do wykazania jednego i drugiego....:))
Rudnicki moim zdaniem, w wielu wypowiedziach strzela kulą w płot, jak choćby gdy twierdził, że starożytna figura, gdy nie wiemy, gdzie została znaleziona, nie jest zabytkiem. Jest, bo zapomina o ogólnej definicji zabytku z art. 3 pkt. 1, a skupia się tylko na warstwach z art. 3 pkt. 4. Jego pomysł ze Stadionem Narodowym też uważam za niezbyt przemyślany - zostanie to umorzone i wyśmiane. Choć dobrą stroną tych działań jest oczywiście wsadzenie kija w mrowisko. Gdyby jednak celniej, tak żeby trafić kilka mrówek, to byłoby o wiele bardziej rozkosznie....:))
Artur