Drogocenny kruszec ukryty był pod podłogą w słoikach po jedzeniu dla dzieci. Nowi właściciele domu nie mieli o nim pojęcia.
Steve Ottley pracuje w firmie Clark & Rush, która zajmuje się instalacją klimatyzacji i systemów grzewczych. Jedno ze zleceń, remont starego domu w Sacramento, wymagało wymiany rur znajdujących się pod podłogą.
Gdy Steve i jego współpracownik zaczęli zrywać stare deski, odkryli, że pod spodem znajduje się skrytka, a w niej poprzedni właściciele ukryli 12 słoików po jedzeniu dla dziecka. Wszystkie były wypełnione sproszkowanym złotem.
Wciąż nie mogę w to uwierzyć - opowiadał Ottley - To było zupełnie nierzeczywiste. Po prostu spojrzeliśmy na siebie i powiedzieliśmy "Wow".
Robotnik przyznał, że przeszło mu przez myśl, aby nie poinformować nowych mieszkańców domu o znalezisku, ale ostatecznie zrobił to, co uznał za słuszne - przekazał znalezisko właścicielom. Pochodzenie złota wciąż pozostaje nieznane, ale eksperci szacują, że proszek może być warty około 300 tys. dolarów.
http://deser.pl/deser/1,111857,12924247 ... zloto.html