Wiem, to nie jest jedyny taki przypadek i przykre jest, że ludzie mogą być tak ograniczeni jak Dominik Abłamowicz, dyrektor feralnego muzeum. Podejrzewam, że gdyby miał okazję spotkać się z kurator Muzeum Londynu panią Meriel Jeater i tak nie pojął by jej sposobu myślenia, bo wschodnie schematy zawsze stały okoniem do zachodniego rozumowania. Uważam jednak, że lepiej robić cokolwiek ( czytaj - poruszać wciąż ten wątek) a niżeli zapomnieć o sprawie i nie robić nic, lub raczej nie mówić nic. Więc jak sprawa eksploratorów rozmywa się w czasie to ja przytaczam pozytywne wątki tematu pokazując jak pojmowany jest wkład poszukiwaczy w dziedzictwo narodowe na zachodzie do którego tak usilnie dążymy trzymając się kurczowo PRLowskiego prawa. Na koniec dodam kolejny link do dokumentu, który większość już pewnie zna.
http://www.youtube.com/watch?v=MRLg10IhU2g